Maj to najlepszy czas żeby ruszyć na szlak. Robi się ciepło, nieśmiało startuje zieleń, a wokół roznosi się zapach traw i kwiatów. Korzystając z tak pięknych okoliczności przyrody Złotowski Korpus Ekspedycyjny zaprasza na koleżeński przejazd – rajd wokół Złotowa
To niewielka trasa, w sam raz na rozgrzewkę i nieśpieszne rowerowanie wokół miejsc, które dobrze znamy. Organizatorzy ręczą jednak, że uczestnicy będą zaskoczeni niektórymi miejscami i widokami. Szczególnie teraz w maju. Jak się przygotować? Ważny jest sprawny i odpowiednio wyposażony rower. Hamulce, sygnał dźwiękowy, oświetlenie. Wszystko tak, by można było poruszać się nim po drogach. Odpowiednie ubranie – warto mieć kurtkę przeciwdeszczową, wygodne spodnie, rękawiczki i oczywiście kask. Trasa rajdu wieść będzie po ścieżkach rowerowych i polnych drogach, ale będzie też trochę asfaltu, i nieco piachu. "Szlak nas trafił" to koleżeńska przejażdżka, bez formalności i opłat. Rajd wystartuje 1 maja o godzinie 9:00 ze stadionu przy al. Mickiewicza 18 w Złotowie, a metę zaplanowao na Półwyspie Rybackim. Będzie też okazja do zapoznania się z aplikacją Aktywne Miasta.


Na podst. info. Złotowski Korpus Ekspedycyjny
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak tak, zabudowało i zabetonowano tereny zielone w mieście, poprzez plombową Pato Deweloperkę więc, gdzie na poszukiwanie zieleni i wiosny się udać jak nie poza miasto. To co z zielonym miastem, które było Złotowskim Zdrojem zrobił obecny burmistrz przez dziewięć lat kadencji, nie dokonał nikt, nawet żaden Naczelnik od końca ll Wojny Światowej. Wszystko co w zielonym mieście, było jego tradycją, wizytówką na całą Polskę, zostało zmienione, zniszczone i zabudowane. Zresztą do pozostałości zieleni przy ul. Ogrodowej, też w mieście, podczas dzisiejszej sesji osobiście odniósł się do pani radnej Wegner w prostacki sposób sam burmistrz. Otóż na jej pytanie, gdzie są projekty na pato inwestycje militarne, uznając to za ripostę odpyskował jej ,, projektuje się ". Chamstwo bez granic, bo w ten sposób wraz z swoimi urzędnikami, traktuje każdego kto do niego o cokolwiek się zwróci. Stąd też powierzony mu Urząd Miasta świeci pustkami a mieszkańcy mając dosyć jego chamstwa i arogancji podszytej ironicznym uśmiechem do urzędu chodzą tylko wtedy, kiedy muszą płacić daniny na jego utrzymanie. Tak tak, to dzięki niemu miasto jest zakorkowane, markety w jednej kupie a centrum miasta zniszczone nie do poznania. W projektach to on rzeczywiście jest dobry bo ile w ciągu dwóch kadencji przedstawił a ile za nie zapłacił tego już nikt nie zliczy. Ile już razy opublikował wizualizację swoich wizji, pozbywając się pieniędzy z budżetu i różnych Funduszy w tym Norweskich. Mimo tak ogromnych, szumnych zapowiedzi, rozpoczęcia żadnych inwestycji, nie widać. Typowa Fatomorgana w oparach betonowego absurdu miejskiego w którym mieszkańcy latem się duszą, podczas gdy on sam w oddali przy lesie, wdycha świeże powietrze. Cóż zatem mieszkańcy mają robić, oczywiście że wyjeżdżają rowerami poza miasto by ujrzeć to czego w mieście już nie zobaczą. W nim nawet dzieci pytają rodziców, ,, mamo, tato, jest wiosna a dlaczego u nas nie ma ptaszków ". Co mają odpowiedzieć im rodzice jak nie, że tak jest dlatego, bo wielki pan rządzący w Ratuszu, zniszczył Złotowskie Zdroje dlatego że wszystko w tym mieście uznał, nie za swoje. Ostatnio dotknęło to ,, kąpieliska miejskiego " przy ul Jeziornej. Co będzie dalej z miastem, nikt nie wie i nikogo już nic nie zaskoczy.
Tak tak, zabudowało i zabetonowano tereny zielone w mieście, poprzez plombową Pato Deweloperkę więc, gdzie na poszukiwanie zieleni i wiosny się udać jak nie poza miasto. To co z zielonym miastem, które było Złotowskim Zdrojem zrobił obecny burmistrz przez dziewięć lat kadencji, nie dokonał nikt, nawet żaden Naczelnik od końca ll Wojny Światowej. Wszystko co w zielonym mieście, było jego tradycją, wizytówką na całą Polskę, zostało zmienione, zniszczone i zabudowane. Zresztą do pozostałości zieleni przy ul. Ogrodowej, też w mieście, podczas dzisiejszej sesji osobiście odniósł się do pani radnej Wegner w prostacki sposób sam burmistrz. Otóż na jej pytanie, gdzie są projekty na pato inwestycje militarne, uznając to za ripostę odpyskował jej ,, projektuje się ". Chamstwo bez granic, bo w ten sposób wraz z swoimi urzędnikami, traktuje każdego kto do niego o cokolwiek się zwróci. Stąd też powierzony mu Urząd Miasta świeci pustkami a mieszkańcy mając dosyć jego chamstwa i arogancji podszytej ironicznym uśmiechem do urzędu chodzą tylko wtedy, kiedy muszą płacić daniny na jego utrzymanie. Tak tak, to dzięki niemu miasto jest zakorkowane, markety w jednej kupie a centrum miasta zniszczone nie do poznania. W projektach to on rzeczywiście jest dobry bo ile w ciągu dwóch kadencji przedstawił a ile za nie zapłacił tego już nikt nie zliczy. Ile już razy opublikował wizualizację swoich wizji, pozbywając się pieniędzy z budżetu i różnych Funduszy w tym Norweskich. Mimo tak ogromnych, szumnych zapowiedzi, rozpoczęcia żadnych inwestycji, nie widać. Typowa Fatomorgana w oparach betonowego absurdu miejskiego w którym mieszkańcy latem się duszą, podczas gdy on sam w oddali przy lesie, wdycha świeże powietrze. Cóż zatem mieszkańcy mają robić, oczywiście że wyjeżdżają rowerami poza miasto by ujrzeć to czego w mieście już nie zobaczą. W nim nawet dzieci pytają rodziców, ,, mamo, tato, jest wiosna a dlaczego u nas nie ma ptaszków ". Co mają odpowiedzieć im rodzice jak nie, że tak jest dlatego, bo wielki pan rządzący w Ratuszu, zniszczył Złotowskie Zdroje dlatego że wszystko w tym mieście uznał, nie za swoje. Ostatnio dotknęło to ,, kąpieliska miejskiego " przy ul Jeziornej. Co będzie dalej z miastem, nikt nie wie i nikogo już nic nie zaskoczy.
Tak tak, zabudowało i zabetonowano tereny zielone w mieście, poprzez plombową Pato Deweloperkę więc, gdzie na poszukiwanie zieleni i wiosny się udać jak nie poza miasto. To co z zielonym miastem, które było Złotowskim Zdrojem zrobił obecny burmistrz przez dziewięć lat kadencji, nie dokonał nikt, nawet żaden Naczelnik od końca ll Wojny Światowej. Wszystko co w zielonym mieście, było jego tradycją, wizytówką na całą Polskę, zostało zmienione, zniszczone i zabudowane. Zresztą do pozostałości zieleni przy ul. Ogrodowej, też w mieście, podczas dzisiejszej sesji osobiście odniósł się do pani radnej Wegner w prostacki sposób sam burmistrz. Otóż na jej pytanie, gdzie są projekty na pato inwestycje militarne, uznając to za ripostę odpyskował jej ,, projektuje się ". Chamstwo bez granic, bo w ten sposób wraz z swoimi urzędnikami, traktuje każdego kto do niego o cokolwiek się zwróci. Stąd też powierzony mu Urząd Miasta świeci pustkami a mieszkańcy mając dosyć jego chamstwa i arogancji podszytej ironicznym uśmiechem do urzędu chodzą tylko wtedy, kiedy muszą płacić daniny na jego utrzymanie. Tak tak, to dzięki niemu miasto jest zakorkowane, markety w jednej kupie a centrum miasta zniszczone nie do poznania. W projektach to on rzeczywiście jest dobry bo ile w ciągu dwóch kadencji przedstawił a ile za nie zapłacił tego już nikt nie zliczy. Ile już razy opublikował wizualizację swoich wizji, pozbywając się pieniędzy z budżetu i różnych Funduszy w tym Norweskich. Mimo tak ogromnych, szumnych zapowiedzi, rozpoczęcia żadnych inwestycji, nie widać. Typowa Fatomorgana w oparach betonowego absurdu miejskiego w którym mieszkańcy latem się duszą, podczas gdy on sam w oddali przy lesie, wdycha świeże powietrze. Cóż zatem mieszkańcy mają robić, oczywiście że wyjeżdżają rowerami poza miasto by ujrzeć to czego w mieście już nie zobaczą. W nim nawet dzieci pytają rodziców, ,, mamo, tato, jest wiosna a dlaczego u nas nie ma ptaszków ". Co mają odpowiedzieć im rodzice jak nie, że tak jest dlatego, bo wielki pan rządzący w Ratuszu, zniszczył Złotowskie Zdroje dlatego że wszystko w tym mieście uznał, nie za swoje. Ostatnio dotknęło to ,, kąpieliska miejskiego " przy ul Jeziornej. Co będzie dalej z miastem, nikt nie wie i nikogo już nic nie zaskoczy.
Tak tak, zabudowało i zabetonowano tereny zielone w mieście, poprzez plombową Pato Deweloperkę więc, gdzie na poszukiwanie zieleni i wiosny się udać jak nie poza miasto. To co z zielonym miastem, które było Złotowskim Zdrojem zrobił obecny burmistrz przez dziewięć lat kadencji, nie dokonał nikt, nawet żaden Naczelnik od końca ll Wojny Światowej. Wszystko co w zielonym mieście, było jego tradycją, wizytówką na całą Polskę, zostało zmienione, zniszczone i zabudowane. Zresztą do pozostałości zieleni przy ul. Ogrodowej, też w mieście, podczas dzisiejszej sesji osobiście odniósł się do pani radnej Wegner w prostacki sposób sam burmistrz. Otóż na jej pytanie, gdzie są projekty na pato inwestycje militarne, uznając to za ripostę odpyskował jej ,, projektuje się ". Chamstwo bez granic, bo w ten sposób wraz z swoimi urzędnikami, traktuje każdego kto do niego o cokolwiek się zwróci. Stąd też powierzony mu Urząd Miasta świeci pustkami a mieszkańcy mając dosyć jego chamstwa i arogancji podszytej ironicznym uśmiechem do urzędu chodzą tylko wtedy, kiedy muszą płacić daniny na jego utrzymanie. Tak tak, to dzięki niemu miasto jest zakorkowane, markety w jednej kupie a centrum miasta zniszczone nie do poznania. W projektach to on rzeczywiście jest dobry bo ile w ciągu dwóch kadencji przedstawił a ile za nie zapłacił tego już nikt nie zliczy. Ile już razy opublikował wizualizację swoich wizji, pozbywając się pieniędzy z budżetu i różnych Funduszy w tym Norweskich. Mimo tak ogromnych, szumnych zapowiedzi, rozpoczęcia żadnych inwestycji, nie widać. Typowa Fatomorgana w oparach betonowego absurdu miejskiego w którym mieszkańcy latem się duszą, podczas gdy on sam w oddali przy lesie, wdycha świeże powietrze. Cóż zatem mieszkańcy mają robić, oczywiście że wyjeżdżają rowerami poza miasto by ujrzeć to czego w mieście już nie zobaczą. W nim nawet dzieci pytają rodziców, ,, mamo, tato, jest wiosna a dlaczego u nas nie ma ptaszków ". Co mają odpowiedzieć im rodzice jak nie, że tak jest dlatego, bo wielki pan rządzący w Ratuszu, zniszczył Złotowskie Zdroje dlatego że wszystko w tym mieście uznał, nie za swoje. Ostatnio dotknęło to ,, kąpieliska miejskiego " przy ul Jeziornej. Co będzie dalej z miastem, nikt nie wie i nikogo już nic nie zaskoczy.