Reklama

Szpital po operacji

14/02/2012 16:16
Ponad 4 mln złotych kosztowała rozbudowa złotowskiego szpitala. Zwiększenie liczby łóżek na intensywnej terapii "uratowało" funkcjonowanie innych oddziałów. Modernizacja poprawiła warunki leczenia pacjentów na trzech poziomach szpitala, jednak dzięki niej przybyło zaledwie 5 dodatkowych łóżek

Szpital bez nadzoru
[[reklama]]
Dobudowany w minionym roku do starej części Szpitala Powiatowego im. Alfreda Sokołowskiego w Złotowie budynek o powierzchni około 1000 m² rozłożonych na trzech poziomach jest już właściwie skończony, jednak dyrektor wciąż nie ma pozwolenia na jego użytkowanie. - Nie jest tajemnicą, że okres odbioru budynku wydłużył się ze względu na wymogi postawione przez straż pożarną – przyznaje dyrektor Jerzy Teusz. - Straż wymagała m.in. wydzielenia w budynku klatek schodowych i ich wyposażenia w klapy dymowe oraz światła ewakuacyjne, co zostało zrobione.

Pozytywną decyzję wydała także Powiatowa Stacja Sanitarno–Epidemiologiczna. Całość opinii w ostateczne pozwolenie spiąć musi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Zgoda nadzoru powinna być w tym tygodniu i po niej przystąpimy do reorganizacji szpitala – mówi J. Teusz. - Łatwo będzie na chirurgii i w oddziale ratunkowym. Jeśli chodzi o OIOM, to musimy tam wybrać taki moment, gdy będzie tam 1 lub 2 pacjentów – dodaje dyrektor.

Szpital z dodatkową gwiazdką

Na każdym ze wspomnianych oddziałów powstały dodatkowe pomieszczenia o powierzchniach ponad 300 m2 każde. - Na chirurgii powstało 6 sal dwuosobowych, każda z węzłem sanitarnym plus sala dziennego pobytu i dyżurka – wylicza Jerzy Teusz. - Dodatkowo przebudowaliśmy jedną salę na 4–łóżkową, bo dotąd tam były sale 6–łóżkowe. Dyrektor zaznacza, że intencją rozbudowy tego oddziału nie było zwiększanie ilości szpitalnych łóżek. - Chodziło o poprawienie warunków. Sala, w moim przekonaniu, powinna mieć maksimum 4 łóżka – uważa dyrektor Teusz. Liczba łóżek w oddziale zwiększyła się nieznacznie – o 2.

Nieco inaczej wygląda sytuacja oddziału ratunkowego. - Poprzez zwiększenie powierzchni spełniamy wszystkie wymagania co do stref obserwacji, segregacji itd. Najlepszym dowodem na to jest to, że w Wielkopolsce 6 oddziałów nie może dalej działać, a my tę weryfikację przeszliśmy. A sprawdzano nas co do kabelka – cieszy się Jerzy Teusz.

Na rozbudowie zyskał oddział intensywnej terapii i anestezjologii. Liczba łóżek również zwiększyła się tam o dwa. - Sala zasadnicza jest 6–łóżkowa, jest też jedna sala izolowana, w której będą osoby z chorobami, przed którymi chcemy ustrzec innych pacjentów – wyjaśnia dyrektor. Dotąd oddział ten mógł przyjąć 4 pacjentów wymagających intensywnej opieki medycznej. Główna sala oddziału jest niemal gotowa na przyjęcie chorych. - 90% tego co chcieliśmy już jest – mówi dyrektor. - Resztę będziemy uzupełniać w trakcie. Samo łóżko średniej klasy kosztuje ponad 20 tys. złotych. Do niego musi być kardiomonitor i on jest, ale musi też być respirator, pompy itd. W pełni wyposażonych będzie 5 łóżek.

Warto zauważyć, że niektóre rozwiązania zastosowane w oddziale jak pasywne ogrzewanie czy konsola pod sufitem, na której podwieszona będzie aparatura medyczna, zarządcy szpitala podpatrzyli w niemieckich szpitalach.

Szpitalna intensywność

Konieczność rozbudowy szpitala wynikała wprost z przepisów prawa. - Każdy szpital musi w swej strukturze posiadać od 2 do 5% łóżek intensywnej terapii względem ogólnej liczby łóżek – wyjaśnia Jerzy Teusz. - Ponieważ szpital posiada 312 łóżek, to musimy mieć ponad 6 łóżek na intensywnej. To jest nieco ponad te 2 procenty. Do wspomnianych przepisów szpitale musiały się pierwotnie dostosować do końca 2012 roku. Obecnie termin ten przesunięto. Dodajmy, że bez oddziału intensywnej terapii w szpitalu nie mógłby funkcjonować choćby blok operacyjny. – Bez intensywnej terapii nie ma szpitala – mówi wprost dyrektor - nie ma działalności leczniczej tzw. ostrej. Mógłby tu funkcjonować jedynie zakład opiekuńczo–leczniczy, paliatywny, rehabilitacyjny. Nie byłoby chirurgii, położnictwa, ginekologii, wewnętrznego...

Szpital pod kreską

Na rozbudowę oddziałów intensywnej terapii, chirurgii i ratownictwa medycznego szpital zaciągnął 1,3 mln zł kredytu. Ponad 900 tys. zł dołożył organ prowadzący szpital, jakim jest powiat złotowski. Resztę stanowią środki własne szpitala. - W tej chwili kończymy obliczenia, ale całość zamknie się kwotą ponad 4,2 mln złotych – wylicza dyrektor. Dodajmy, że po podjęciu w roku 2008 decyzji o rozbudowie, władze szpitala starały się o pozyskanie na ten cel środków pomocowych. - Składaliśmy wniosek na środki unijne, ale znaleźliśmy się na liście rezerwowej. Składaliśmy protest, ale niewiele to dało – przypomina J. Teusz. Wówczas szpital aplikował o 2,8 mln zł na rozbudowę dwóch oddziałów: intensywnej terapii i chirurgii. - Tamten wniosek nie mógł dotyczyć oddziału ratunkowego. Dla tych oddziałów był oddzielny program – zaznacza dyrektor.

Operacja na szpitalu

Po przeniesieniu się oddziału intensywnej terapii i anestezjologii do nowych pomieszczeń dyrekcja szpitala chciałaby utworzyć w opuszczonych pomieszczeniach trzecią salę operacyjną. - Pomieszczenia te leżą w bezpośrednim sąsiedztwie sal operacyjnych, wystarczy zamurować drzwi z korytarza na OIOM – wskazuje rozwiązanie J. Teusz. - Według naszych szacunków trzeba by na to przeznaczyć 400 – 500 tys. złotych.

Obecnie w dwóch salach operacyjnych szpitala odbywa się około 1500 zabiegów rocznie.

Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości