Masarnie w Świętej i Radawnicy od lat cieszą się niesłabnącą popularnością, a klienci z radością tam wracają.
W najnowszym numerze Aktualności Lokalnych zaglądamy do lokalnych masarni, żeby "od kuchni" zobaczyć, jak powstają cenione w regionie wędliny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Świętej już nie są te wyroby ,co były przed kilkoma laty .Nie ma czym się chwalić w tej chwili , pozostała wyłącznie marka poprzedników.Nikomu nie polecałbym parówek.A jeszcze tak niedawno były przysmakiem.
Szkoda że nie da się cofnąć czasu, ale pamiętamy wyroby Pana Henryka Wnuka .To był prawdziwy mistrz wędliniarski.
sprawdzal ktos te wyroby pod wzgledem glifosatu i innych trujacych srodkow ? animex i inni producenci parowek przed sadem przegrali z BuStowski Marcin. co ujawnil ich praktyki
Nędzne to wasze dziennikarstwo. Zaczynacie od wysokiego C, że Święta i Radawnica to super masarnie. I nic więcej. Dlaczego nie podać kto jest szefem, kto kiedy odszedł? Dopiero w dyskusji jakiś anonimowy gościu pisze, że ho, ho, za Wnuka to były dobre parówki ! Więc zamiast informacji mamy subiektywne odczucia przypadkowych internautów. Tak to widzę i pozostanę amatorem surowej polskiej ze Świętej oraz parówek.
Wydaje się ,że ktoś nie zrozumiał o czym mowa.Pana Henryka W. wyroby wędliniarskie były wszystkie smaczne !Miał sklep w Złotowie,pamiętam te kolejki długie do niego. A parówki o której mowa były dobre cały długi czas w masarni Święta Rolnik.Te które są obecnie produkowane w tym miejscu , to nie ma nic wspólnego z parówką.
Co ma Pan Wnuk do tej masarni, właśnie ta masarnia za rządów GS Rolnik wykończyła Pana Wnuka... Parówki nie są złe, ale gdy pan orminski zrobił parówki, Głogowską to było coś, o gustach się niby nie dyskutuje, jak dl mnie teraz trochę za dużo kminku w parówkach i za słabo związane, ale kupuje nadl bo został w nich dobry smaczek. Pozdrawiam
A ja nie jem mięcha i zamiast tego ścierwa polecam warzywka i owoce :)
Obydwie masarnie robią robotę! Ludzie wolą być zaslepieni "100% mięsa w parowkach" z marketu. Warto jednak zaznaczyć że jest to często MOM, które jest mechanicznie oddzielane od kości. Jako dietetyk NIE POLECAM takich kłamstw! Faktem jest, że ilość mięsa w produkcie jest bardzo ważna, jednak warto pamiętać też o jakości tego mięsa. Zaopatruje się od lat w obu masarniach i polecam je swoim klientom ze względu na skład I zdrowie. Pozdrawiam .
Piszesz bzdury Pani dietetyk!
Masarnia w Świętej jest ok. Jadłem. O gustach nie ma co dywagować. Trzeba wspierać takie masarnie i cieszyć , że są.
Najlepsze parówki ze Świętej i tak trzymać
Nie nie nie!!!!
Ja osobiście kupuje mięso w sklepach Radawnica ,zawsze jest świeże , co do Świętej jest spora różnica co do jakości .Jeżeli chodzi o parówki z Radawnicy to moje pieski tego nie chcą ,W Świętej ogólnie wyroby powyżej średniej , chociaż parówki odrobinę lepsze od Radawnicy , Jest prawdą że na dzień dzisiejszy są to dwie masarnie w których można coś wybrać.Dziwie się że mało kto widzi różnice sprzed paru lat.
W Świętej już nie są te wyroby ,co były przed kilkoma laty .Nie ma czym się chwalić w tej chwili , pozostała wyłącznie marka poprzedników.Nikomu nie polecałbym parówek.A jeszcze tak niedawno były przysmakiem.
Szkoda że nie da się cofnąć czasu, ale pamiętamy wyroby Pana Henryka Wnuka .To był prawdziwy mistrz wędliniarski.
sprawdzal ktos te wyroby pod wzgledem glifosatu i innych trujacych srodkow ? animex i inni producenci parowek przed sadem przegrali z BuStowski Marcin. co ujawnil ich praktyki