Kto w przyszłym roku powalczy o fotel wójta gminy Złotów? Kto jeszcze się zastanawia, a kto definitywnie zrezygnował ze startu?
Choć do wyborów samorządowych został tylko rok, pewniaków wciąż jest niewiele. Jedni na pytanie o ewentualny start znacząco się uśmiechają, inni milkną, jeszcze inni, nim odpowiedzą, proszą o czas do namysłu. Niewielu mówi wprost. Większość postanowiła potencjalnych wyborców swoją kandydaturą zaskoczyć, czujnych obywateli trudno jednak zwieść. Wzmożona aktywność, częsta obecność na różnego rodzaju imprezach... Czuć, że wybory są blisko.
Bez kokieterii
Szukając wśród osób, które startowały na wójta w 2010 roku oraz wśród tych, których nazwiska aktualnie padają w tym kontekście sprawdziliśmy, kto w przyszłym roku ma zamiar spróbować swoich sił. Niewiele deklaracji udało nam się uzyskać – jednoznacznej odpowiedzi udzielili nam wyłącznie Julian Brewka, który 4 lata temu zdobył blisko 22% głosów oraz Piotr Lach, aktualnie urzędujący wójt, którego poparło wówczas prawie 60% społeczeństwa.
Nazwiska pierwszego z panów, prezesa Złotowskiej Spółdzielni Handlowo-Produkcyjnej, na wyborczej liście nie zobaczymy. J. Brewka – definitywnie – ubiegać się o fotel wójta nie zamierza, ponieważ – jak mówi – nie chce rezygnować z pracy, którą wykonuje. Ta decyzja nie jest jednak równoznaczna z utratą zainteresowania polityką. Prezes ZSH-P będzie się ubiegać o miejsce w radzie powiatu.
[[reklama]]
Druga zdecydowana deklaracja, którą udało się nam pozyskać, padła z ust obecnego wójta – Piotr Lach będzie się o reelekcję ubiegać i – jak mówi – będzie to dla niego prawdziwy sprawdzian, wszak w trakcie przyszłorocznych wyborów społeczeństwo wystawi mu cenzurkę za ostatnie cztery lata.
- To będzie ocena mojej pracy – uważa, żartując, że w poprzednich wyborach społeczeństwo postawiło trochę na „kota w worku”. W 2014 P. Lach nie zamierza wyborców kokietować, postawi raczej na stonowaną kampanię.
- Będę chciał pokazać społeczeństwu, co podczas mojej kadencji udało nam się zrobić i w jakich realiach przyszło nam sprawować urząd – tłumaczy, dodając, że z pewnością nie były one łatwe. O szczególnej promocji swojej osoby nie myśli. - Nie chodzi o to, by za publiczne pieniądze wykreować swój wizerunek – uważa.
Niezdecydowani
Daniel Wiśniewski (prawie 10% poparcia) i Daniel Sztych (ponad 8%), kontrkandydaci P. Lacha w poprzednich wyborach samorządowych, póki co nie chcą się deklarować.
D. Wiśniewski ostateczną decyzję podejmie po nowym roku, jak mówi jednak, w kwestii ewentualnego startu otrzymuje wiele zapytań.
W przypadku D. Sztycha jedno jest pewne – do wyborów stanie, czy będzie to jednak walka o fotel wójta gminy Złotów, miejsce w radzie powiatu czy sejmiku województwa wielkopolskiego - dziś trudno mu przesądzać. - Nie mam jeszcze sprecyzowanych planów – wyjaśnia, dodając, że w kwestii wyborów zamierza się jednoznacznie określić do końca tego roku.
[[reklama]]
Inne priorytety
Wśród ewentualnych kontrkandydatów P. Lacha w kuluarach wymienia się nazwisko obecnego radnego Rady Gminy Złotów, Jarosława Maciejewskiego - sam zainteresowany przyszłorocznego startu jednak nie potwierdza. Co istotne, „nie” również nie pada z jego ust.
- Bardziej aniżeli składaniem jakichkolwiek deklaracji jestem teraz pochłonięty dokształcaniem się. Inwestuję w swoją wiedzę – wyjaśnia J. Maciejewski. Radny edukuje się obecnie na poziomie magisterium – wybrał kierunek zarządzanie w administracji publicznej.
Ostrożnie z ocenami
P. Lach szans ewentualnych kontrkandydatów komentować nie chce. Swoje ocenia jako duże, innych osób nie zamierza jednak bagatelizować. - Nie chciałbym się poczuć zbyt pewnie – podsumowuje.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze