Moda na zumbę dotarła do Wielkiego Buczka. Od kilku miesięcy mieszkanki wioski i okolicznych miejscowości spotykają się na cotygodniowych zajęciach. Piątkowe tańce w skocznych rytmach to już właściwie rytuał. Panie przyznają, że czasami, zwłaszcza gdy aura niesprzyjająca, nie chce się wystawiać nosa za drzwi, ale kilka chwil w Wiejskim Domu Kultury i wewnętrzna radość powraca. O 16:00 na tanecznych zajęciach ćwiczą dzieci, po godzinie pod opiekę bierze je kierownik ośrodka kultury Elżbieta Weinstock, a mamy oddają się nowemu hobby.
Grupa jest liczna, kilkanaście pań na każdych zajęciach to standard. Początkowo było ich jeszcze więcej.
Na pierwszych zajęciach z trudem mieściłyśmy się w całkiem sporej przecież sali ośrodka kultury
– mówi Anna Urban.
Zumbowiczki ćwiczące pod okiem Małgorzaty Sikory z Debrzna zaliczyły już dwa pokazy przed publicznością. Podczas ubiegłorocznej inauguracji jesiennego sezonu artystycznego w Gminnym Ośrodku Kultury w Lipce oraz w styczniu tego roku, gdy ich występ, również w GOK, stanowił część programu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym przypadku panie mogły liczyć na sceniczne wsparcie swoich małych córek.
Na razie ćwiczymy raz w tygodniu, ale chciałybyśmy częściej
– deklaruje Emila Martin-Szczęśniak. Radość z zumby poznała wcześniej, mieszkając jakiś czas w Niemczech, stąd bez namysłu skorzystała z możliwości ćwiczeń w Buczku. Obok niej i Anny Urban trzon tanecznej grupy stanowią: Henryka Drobczyńska, Alicja Haraf, Małgorzata Schauer, Magdalena Sieg, Agnieszka Klimek, Katarzyna Stencel, Dorota Myk, Justyna Fedorowicz z córką, Wioletta Cichoń-Jarosz, Halina Bełka, Teresa Januszek z córką, Barbara Szefler z córką, Karolina Klimek, Monika Goławska, Anna Köster, Agnieszka Wenda, Lucyna Brewka i dwie Katarzyny Martyn.
Fajnie, że mamy miejsce, gdzie możemy wspólnie się poruszać
– kontynuuje Emila Martin-Szczęśniak.
Ruch, energia, kalorie, samopoczucie, ale przede wszystkim atmosfera, w jakiej się spotykamy
– Henryka Drobczyńska mówi o tym, dlaczego z taką radością przychodzi na zajęcia.
Aerobik też jest przyjemny, ale to nie jest to co zumba. Aerobik to ćwiczenia, a zumba to po prostu taniec
– porównuje Alicja Haraf.
Można się przy tym zmęczyć, ale przede wszystkim fajnie pobawić. No i jest satysfakcja z kolejnych poznanych układów
Reklama
– ocenia pani Henryka, która okręg Wielkiego Buczka reprezentuje w Radzie Gminy Lipka. Rozpływającym się w zachwytach nad zumbą zadajemy jedno pytanie, które na ułamki sekund mrozi ich spojrzenia, po czym uwalnia salwę śmiechu: czy to lepsze niż seks?
Nieee!
– pada gromka, jednogłośna odpowiedź.
Powiedzmy, że można to porównać z grą wstępną
– mówi uśmiechnięta radna, na co pozostałe panie zgodnie kiwają głowami.
Im dłużej tańczymy, tym lepiej nam to wychodzi
– Alicja Haraf mówi o kolejnym powodzie do satysfakcji. Czy mężów dałoby się nakłonić na uczestnictwo w zajęciach?
Chyba chcieliby tylko po to, żeby popatrzeć
– zgodnie oceniają. Pani Emilia przyznaje jednak, że gdy ćwiczyła w Niemczech, w grupie byli panowie. Nieliczni, ale...
radzili sobie całkiem dobrze
– wspomina.
Mieli na pewno bardzo fajne ruchy
– stwierdzają nasze rozmówczynie. Męska publika podczas zajęć, która czasami się zdarza, specjalnie im nie przeszkadza. Ćwiczą przy odsłoniętych oknach, więc w jesiennej czy zimowej porze, gdy za oknami ciemno, nie można wykluczyć, że mają tam wielbicieli... zumby.
Wiadomo, ruchy są takie, noo..., wiadomo jakie...
Reklama
– mówi lekko skrępowana radna Drobczyńska.
Wiadomo: fajne
– uzupełniamy wypowiedź, na co panie kolejny raz głośno się śmieją.
Zabawa zabawą, ale w tym wszystkim chodzi też o to, żeby muzyczny taniec dopracowywać do jak najlepszego poziomu.
Wiemy, że brakuje nam jeszcze płynności, dlatego tak nad tym pracujemy
– podkreśla Alicja Haraf.
Swego czasu zajęcia zumby odbywały się w Lipce, teraz prym wiedzie w tym względzie Wielki Buczek, gdzie obok miejscowych ćwiczą m.in. mieszkanki Czyżkowa, Osowa, Małego Buczka, Nowego Buczka, Stołuńska, Lipki, a nawet Zakrzewa. Większość zumbowiczek jest w zbliżonym wieku, ale młodszych dziewcząt i pań nieco powyżej średniej też nie brakuje.
Wszystkie dajemy radę
– przekonują nasze rozmówczynie. Kiedy kolejny występ dla publiczności?
Jak nas zaproszą, z chęcią wystąpimy
– zapewniają.
Zumba to nie jedyne zajęcia realizowane obecnie w Wiejskim Domu Kultury w Wielkim Buczku.
Wszystko zaczęło się od spotkania jesienią ubiegłego roku, gdy z panią kierownik i dyrektorem GOK Lipka porozmawialiśmy o uatrakcyjnieniu oferty WDK. Oczekiwali tego mieszkańcy, takie przynajmniej dochodziły do mnie sygnały
– wspomina Henryka Drobczyńska. Lech Wiśniewski zasugerował, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaangażowanie w prowadzenie zajęć miejscowych. I tak obok grupy zumbowiczek rozpoczęły się zajęcia taneczne dla dzieci, kółko gitarowe i kółko teatralne. Zajęcia taneczne początkowo prowadził Dariusz Stanecki, obecnie Anna Wegner-Grzybowska. Szkółkę gitarową prowadzi Magdalena Zdrenka, a kółko teatralne Mateusz Konopacki.
Wszystkie te aktywności są do dzisiaj czynnie realizowane
– podkreśla z zadowoleniem kierownik WDK Elżbieta Weinstock.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze