Reklama

Tak w Wielkim Buczku tańczą zumbę

24/02/2016 13:10
– Ruch, energia, kalorie, samopoczucie, ale przede wszystkim atmosfera, w jakiej się spotykamy – zumbowiczki argumentują swoje zaangażowanie w trwające od miesięcy zajęcia

Moda na zumbę dotarła do Wielkiego Buczka. Od kilku miesięcy mieszkanki wioski i okolicznych miejscowości spotykają się na cotygodniowych zajęciach. Piątkowe tańce w skocznych rytmach to już właściwie rytuał. Panie przyznają, że czasami, zwłaszcza gdy aura niesprzyjająca, nie chce się wystawiać nosa za drzwi, ale kilka chwil w Wiejskim Domu Kultury i wewnętrzna radość powraca. O 16:00 na tanecznych zajęciach ćwiczą dzieci, po godzinie pod opiekę bierze je kierownik ośrodka kultury Elżbieta Weinstock, a mamy oddają się nowemu hobby.

Roztańczone sąsiadki

Grupa jest liczna, kilkanaście pań na każdych zajęciach to standard. Początkowo było ich jeszcze więcej.

Reklama

Na pierwszych zajęciach z trudem mieściłyśmy się w całkiem sporej przecież sali ośrodka kultury

– mówi Anna Urban.

Zumbowiczki ćwiczące pod okiem Małgorzaty Sikory z Debrzna zaliczyły już dwa pokazy przed publicznością. Podczas ubiegłorocznej inauguracji jesiennego sezonu artystycznego w Gminnym Ośrodku Kultury w Lipce oraz w styczniu tego roku, gdy ich występ, również w GOK, stanowił część programu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W tym przypadku panie mogły liczyć na sceniczne wsparcie swoich małych córek.

Reklama

Na razie ćwiczymy raz w tygodniu, ale chciałybyśmy częściej

– deklaruje Emila Martin-Szczęśniak. Radość z zumby poznała wcześniej, mieszkając jakiś czas w Niemczech, stąd bez namysłu skorzystała z możliwości ćwiczeń w Buczku. Obok niej i Anny Urban trzon tanecznej grupy stanowią: Henryka Drobczyńska, Alicja Haraf, Małgorzata Schauer, Magdalena Sieg, Agnieszka Klimek, Katarzyna Stencel, Dorota Myk, Justyna Fedorowicz z córką, Wioletta Cichoń-Jarosz, Halina Bełka, Teresa Januszek z córką, Barbara Szefler z córką, Karolina Klimek, Monika Goławska, Anna Köster, Agnieszka Wenda, Lucyna Brewka i dwie Katarzyny Martyn.

Reklama

Co jest lepsze?

Fajnie, że mamy miejsce, gdzie możemy wspólnie się poruszać

– kontynuuje Emila Martin-Szczęśniak.

Ruch, energia, kalorie, samopoczucie, ale przede wszystkim atmosfera, w jakiej się spotykamy

– Henryka Drobczyńska mówi o tym, dlaczego z taką radością przychodzi na zajęcia.

Aerobik też jest przyjemny, ale to nie jest to co zumba. Aerobik to ćwiczenia, a zumba to po prostu taniec

– porównuje Alicja Haraf.

Można się przy tym zmęczyć, ale przede wszystkim fajnie pobawić. No i jest satysfakcja z kolejnych poznanych układów

Reklama

– ocenia pani Henryka, która okręg Wielkiego Buczka reprezentuje w Radzie Gminy Lipka. Rozpływającym się w zachwytach nad zumbą zadajemy jedno pytanie, które na ułamki sekund mrozi ich spojrzenia, po czym uwalnia salwę śmiechu: czy to lepsze niż seks?

Nieee!

– pada gromka, jednogłośna odpowiedź.

Powiedzmy, że można to porównać z grą wstępną

– mówi uśmiechnięta radna, na co pozostałe panie zgodnie kiwają głowami.

Męskie oko

Im dłużej tańczymy, tym lepiej nam to wychodzi

– Alicja Haraf mówi o kolejnym powodzie do satysfakcji. Czy mężów dałoby się nakłonić na uczestnictwo w zajęciach?

Reklama

Chyba chcieliby tylko po to, żeby popatrzeć

– zgodnie oceniają. Pani Emilia przyznaje jednak, że gdy ćwiczyła w Niemczech, w grupie byli panowie. Nieliczni, ale...

radzili sobie całkiem dobrze

– wspomina.

Mieli na pewno bardzo fajne ruchy

– stwierdzają nasze rozmówczynie. Męska publika podczas zajęć, która czasami się zdarza, specjalnie im nie przeszkadza. Ćwiczą przy odsłoniętych oknach, więc w jesiennej czy zimowej porze, gdy za oknami ciemno, nie można wykluczyć, że mają tam wielbicieli... zumby.

Wiadomo, ruchy są takie, noo..., wiadomo jakie...

Reklama

– mówi lekko skrępowana radna Drobczyńska.

Wiadomo: fajne

– uzupełniamy wypowiedź, na co panie kolejny raz głośno się śmieją.

Zabawa zabawą, ale w tym wszystkim chodzi też o to, żeby muzyczny taniec dopracowywać do jak najlepszego poziomu.

Wiemy, że brakuje nam jeszcze płynności, dlatego tak nad tym pracujemy

– podkreśla Alicja Haraf.

Ożywić WDK

Swego czasu zajęcia zumby odbywały się w Lipce, teraz prym wiedzie w tym względzie Wielki Buczek, gdzie obok miejscowych ćwiczą m.in. mieszkanki Czyżkowa, Osowa, Małego Buczka, Nowego Buczka, Stołuńska, Lipki, a nawet Zakrzewa. Większość zumbowiczek jest w zbliżonym wieku, ale młodszych dziewcząt i pań nieco powyżej średniej też nie brakuje.

Reklama

Wszystkie dajemy radę

– przekonują nasze rozmówczynie. Kiedy kolejny występ dla publiczności?

Jak nas zaproszą, z chęcią wystąpimy

– zapewniają.

Zumba to nie jedyne zajęcia realizowane obecnie w Wiejskim Domu Kultury w Wielkim Buczku.

Wszystko zaczęło się od spotkania jesienią ubiegłego roku, gdy z panią kierownik i dyrektorem GOK Lipka porozmawialiśmy o uatrakcyjnieniu oferty WDK. Oczekiwali tego mieszkańcy, takie przynajmniej dochodziły do mnie sygnały

– wspomina Henryka Drobczyńska. Lech Wiśniewski zasugerował, że najlepszym rozwiązaniem będzie zaangażowanie w prowadzenie zajęć miejscowych. I tak obok grupy zumbowiczek rozpoczęły się zajęcia taneczne dla dzieci, kółko gitarowe i kółko teatralne. Zajęcia taneczne początkowo prowadził Dariusz Stanecki, obecnie Anna Wegner-Grzybowska. Szkółkę gitarową prowadzi Magdalena Zdrenka, a kółko teatralne Mateusz Konopacki.

Reklama

Wszystkie te aktywności są do dzisiaj czynnie realizowane

– podkreśla z zadowoleniem kierownik WDK Elżbieta Weinstock.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości