Londyn nigdy nie śpi – taki napis zdobi Dorotę Płaczek. To ją dopadam jako pierwszą. Salę Rodła zaczyna wypełniać latynoamerykańska muzyka, panie się przebierają, jest już trener, a my rozmawiamy. Pani Dorota uwielbia tańczyć. Od czasów dyskotek w Domu Polskim uwielbia disco i techno. Oburza się na słowa, że do techno wszyscy ruszają się tak samo. - To trzeba czuć! - twierdzi. Na zajęcia prowadzone przez Mikołaja Mikołajczyka namówiła ją koleżanka. - Czuję respekt do tego pana, bo wiem, że on coś umie, a ja jestem zielona – mówi mieszkanka Zakrzewa.
To fragment artykułu, jaki ukaże się w jutrzejszym wydaniu Aktualności Lokalnych. Tymczasem prezentujemy fragment zajęć prowadzonych przez M. Mikołajczyka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze