Od młodych lat interesowali się muzyką - każdą jej nutą, każdym dźwiękiem. Stała się nie tylko ważnym elementem ich codzienności, ale także pomysłem na życie. To miłość bez zobowiązań, bólu i zmartwień
Gdy miał 5 lat wyjechał z matką do Torunia. Już po trzech latach zaczął interesować się muzyką. - Hip-hop i rap utkwiły mi w głowie na dobre. Teksty piosenek opisujące życie pomagały mi w najgorszych momentach. Dzięki nim walczyłem i wznosiłem się po każdym upadku -mówi Robert Miara, gimnazjalista z Okonka. W wieku 11 lat młody raper napisał swój pierwszy tekst piosenki. - To był kawałek w zasadzie o niczym, ale każdy musi od czegoś zacząć - uśmiecha się. Nastolatek nie miał łatwego życia. W 2013 roku wrócił do Okonka, po czym trafił do rodziny zastępczej. - Ojciec nie może sprawować nade mną stałej opieki, ponieważ pracuje za granicą - tłumaczy.
Nowe miejsce, nowe życie
Przeprowadzka zmieniła wszystko. - Koledzy z nowej klasy powitali mnie ciepło. Chłopak, obok którego posadzono mnie w ławce, zainteresował się moją pasją - opowiada R. Miara.Nadeszła lawina zmian.- Roberta poznałem przypadkowo, podczas jednej z przerw. Wymieniliśmy kilka zdań, zaprezentował mi to, co potrafi robić najlepiej i napisaliśmy tego samego dnia wspólny kawałek - mówi Filip Sikora, 16-latek z Lędyczka. Tak powstał tekst "Nadszedł czas". Po niespełna dobie znajomości nagrali swoją pierwszą piosenkę. - Dogadywaliśmy się od początku, wręcz rozumieliśmy się bez słów - dodaje Filip. Początkowo powstawały tylko teksty, później nadszedł czas na nagrania. - Pierwszy nagrany utwór zachowaliśmy tylko dla siebie - zgodnie podkreślają. Potrafią połączyć naukę z pasją. - Teksty piszemy podczas przerw oraz popołudniami, często też w weekendy. Jeżeli najdzie nas wena to czasami piszemy nawet podczas lekcji.
Mają wsparcie w rodzinach, pośród przyjaciół. – Dodaje nam to sił do dalszego tworzenia.
Światło na końcu tunelu
W listopadzie ubiegłego roku doszli do wniosku, że chcą razem pracować. Postanowili nagrać płytę, która ukaże się w tym roku. Z upływem czasu wspólny projekt młodych raperów zaczął nabierać kształtów. Z miesiąca na miesiąc przybywało piosenek, które trafią na krążek CD. - Wymyślając nazwę płyty ,,Światło na końcu tunelu” - kierowaliśmy się tym, że nadzieja nigdy nie umiera. Zawsze jest szansa na poprawę sytuacji, w której znajdzie się człowiek - opowiada Robert. Piosenki nagrywane są w amatorskim programie, a podkłady muzyczne pochodzą z darmowych stron internetowych.
Nadszedł czas na pierwszy występ przed publicznością. - Podczas szkolnych mikołajek wystąpiliśmy dla uczniów gimnazjum - mówi Filip. Stresu było co nie miara, jednak trema nie przeszkodziła w tym, aby dobrze wypaść. - Bałem się, że któryś z nas zapomni tekstu. Nie wiedzieliśmy też, jak zostaniemy przyjęci - dodaje Robert. Występ zakończył się brawami i gratulacjami, a to dodało gimnazjalistom otuchy i siły do dalszej pracy. Kolejny koncert zagrali podczas Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Okonku. Specjalnie na tę okazję napisali tekst pt. "Pomagamy". Wykonawcy zdobyli uznanie wśród przybyłych osób. Kolejny koncert odbył się za sprawą Małgorzaty Piątkowskiej, która poleciła gimnazjalistów organizatorom imprezy Hip Hop Attack vol.1 - Gosia jest moją kuzynką. Jak tylko dowiedziała się o wydarzeniu, to poleciła nas organizatorom. Wysłała kilka naszych kawałków i dzięki temu otrzymaliśmy szansę na to, aby wystąpić na otwarciu - mówi Robert. - Jest takim naszym menagerem - dodaje Filip.
W najbliższym czasie planują zagrać wraz z zespołem Gramofonia w klubie Generator w Złotowie. Mają głowy pełne pomysłów i chcą zrealizować je w przyszłości. Życzymy powodzenia.
Karolina Rolbiecka
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze