Reklama

Ten jeden raz!

11/02/2013 00:00
Kto by pomyślał... - w Złotowie odbył się mecz hokeja na trawie

- Były dwie dziewczyny przebrane w charakterystyczne stroje, grające w turbanach na głowie. Za tym wszystkim stał wiceprezes Sparty Złotów, mecenas Marian Jenek, który był prezesem Sądu Powiatowego, ale również był wówczas we władzach hokeja na trawie w Poznaniu – relacjonuje H. Dąbrowski, ówczesny sekretarz Sparty Złotów. – Chciał, żeby przyjął się u nas hokej na trawie – mówi wprost Joachim Szopieraj, jeden z widzów pamiętnego meczu – ale, jak to bywa, na jednym meczu się skończyło. Spotkanie odbyło się na stadionie ówczesnej Sparty Złotów przy ul. Mickiewicza 18, w pierwszej połowie lat 60-tych. - Bramki do hokeja były specjalnie przywiezione, obudowane i wkomponowane w bramki do piłki nożnej - relacjonuje Henryk Dąbrowski. - Żeby piłka nie przeleciała pod spodem zabudowano to miejsce i powieszono drobną siateczkę - wspomina Kazimierz Steffen, który mecz ten oglądał jako kilkuletni chłopak. Boisko przygotowywał ś.p. Jan Steffen, który był w tamtym okresie gospodarzem obiektu. – Musieli Tatę poinstruować, jak ma wyglądać boisko, bo linie należało namalować zupełnie inaczej niż te od boiska piłkarskiego – wspomina K. Steffen.



Wyzywali od „czarnuchów”


- Atmosfera była troszkę inna niż na meczach piłki nożnej, ludzi to zaciekawiło, a stadion był pełny. Przyjezdnych była ledwie garstka, jakieś 6-7 osób. Drużyna jednych składała się ze studentów z Pakistanu i Indii, którzy studiowali akurat w Polsce, druga to kadra Wielkopolski – zamyśla się H. Dąbrowski. – To była taka mieszanka nacji – wtrąca K. Steffen. – M. Jenek chciał, żeby ta dyscyplina przyjęła się w Złotowie, ale wszystko umarło śmiercią naturalną – wspomina Joachim Szopieraj. – Pamiętam, że był jeden czarnoskóry zawodnik i nasi wyzywali go od „czarnuchów” – zauważa były sekretarz Sparty Złotów.

Może warto by pomyśleć o rozegraniu takiego meczu w Złotowie raz jeszcze? Kto wie, może znajdzie się jeszcze taki entuzjasta, zapaleniec, jakim był ś.p. M. Jenek…

[[reklama]]
Hokej na trawie wymyślili Hindusi i oni też zostali mistrzami olimpijskimi w Berlinie. W Polsce dyscyplina ta nie ma aż takich korzeni. Obecnie największe ośrodki hokeja na trawie zlokalizowane są w Warszawie, Łodzi i Poznaniu. Ponadto hokej na trawie jest również uprawiany w Tarnowskich Górach, Stęszewie, Nysie, Katowicach, Sosnowcu, Cieszynie i Skierniewicach.

Dziś hokeja na trawie, który jest dyscypliną olimpijską od 1908 roku, uprawia w Polsce ponad 2000 zawodników. Od 1980 w olimpijskich zawodach uczestniczą również kobiety. Co cztery lata rozgrywane są również mistrzostwa świata.

Mecz hokeja na trawie, na boisku o wymiarach 91,40 x 55 m, na którym stoją dwie bramki o wysokości 2,14 m i szerokości 3,66 m, rozgrywany jest przez dwie drużyny po 11 graczy (+5 rezerwowych). Składa się z dwóch 35-minutowych części z 5-minutową przerwą. Celem gry jest wbicie za pomocą drewnianej laski okrągłej piłki o średnicy ok. 7-7,5 cm i wadze ok. 160 g do bramki przeciwnika


Karol Zabel
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości