Kto by pomyślał... - w Złotowie odbył się mecz hokeja na trawie
- Były dwie dziewczyny przebrane w charakterystyczne stroje, grające w turbanach na głowie. Za tym wszystkim stał wiceprezes Sparty Złotów, mecenas Marian Jenek, który był prezesem Sądu Powiatowego, ale również był wówczas we władzach hokeja na trawie w Poznaniu – relacjonuje H. Dąbrowski, ówczesny sekretarz Sparty Złotów. – Chciał, żeby przyjął się u nas hokej na trawie – mówi wprost Joachim Szopieraj, jeden z widzów pamiętnego meczu – ale, jak to bywa, na jednym meczu się skończyło. Spotkanie odbyło się na stadionie ówczesnej Sparty Złotów przy ul. Mickiewicza 18, w pierwszej połowie lat 60-tych. - Bramki do hokeja były specjalnie przywiezione, obudowane i wkomponowane w bramki do piłki nożnej - relacjonuje Henryk Dąbrowski. - Żeby piłka nie przeleciała pod spodem zabudowano to miejsce i powieszono drobną siateczkę - wspomina Kazimierz Steffen, który mecz ten oglądał jako kilkuletni chłopak. Boisko przygotowywał ś.p. Jan Steffen, który był w tamtym okresie gospodarzem obiektu. – Musieli Tatę poinstruować, jak ma wyglądać boisko, bo linie należało namalować zupełnie inaczej niż te od boiska piłkarskiego – wspomina K. Steffen.
Wyzywali od „czarnuchów”
- Atmosfera była troszkę inna niż na meczach piłki nożnej, ludzi to zaciekawiło, a stadion był pełny. Przyjezdnych była ledwie garstka, jakieś 6-7 osób. Drużyna jednych składała się ze studentów z Pakistanu i Indii, którzy studiowali akurat w Polsce, druga to kadra Wielkopolski – zamyśla się H. Dąbrowski. – To była taka mieszanka nacji – wtrąca K. Steffen. – M. Jenek chciał, żeby ta dyscyplina przyjęła się w Złotowie, ale wszystko umarło śmiercią naturalną – wspomina Joachim Szopieraj. – Pamiętam, że był jeden czarnoskóry zawodnik i nasi wyzywali go od „czarnuchów” – zauważa były sekretarz Sparty Złotów.
Może warto by pomyśleć o rozegraniu takiego meczu w Złotowie raz jeszcze? Kto wie, może znajdzie się jeszcze taki entuzjasta, zapaleniec, jakim był ś.p. M. Jenek…
[[reklama]] Hokej na trawie wymyślili Hindusi i oni też zostali mistrzami olimpijskimi w Berlinie. W Polsce dyscyplina ta nie ma aż takich korzeni. Obecnie największe ośrodki hokeja na trawie zlokalizowane są w Warszawie, Łodzi i Poznaniu. Ponadto hokej na trawie jest również uprawiany w Tarnowskich Górach, Stęszewie, Nysie, Katowicach, Sosnowcu, Cieszynie i Skierniewicach.
Dziś hokeja na trawie, który jest dyscypliną olimpijską od 1908 roku, uprawia w Polsce ponad 2000 zawodników. Od 1980 w olimpijskich zawodach uczestniczą również kobiety. Co cztery lata rozgrywane są również mistrzostwa świata.
Mecz hokeja na trawie, na boisku o wymiarach 91,40 x 55 m, na którym stoją dwie bramki o wysokości 2,14 m i szerokości 3,66 m, rozgrywany jest przez dwie drużyny po 11 graczy (+5 rezerwowych). Składa się z dwóch 35-minutowych części z 5-minutową przerwą. Celem gry jest wbicie za pomocą drewnianej laski okrągłej piłki o średnicy ok. 7-7,5 cm i wadze ok. 160 g do bramki przeciwnika
Karol Zabel
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze