Reklama

To nie droga, to katastrofa drogowa

26/01/2015 08:06
To jedno z łagodniejszych określeń "standardu" jednej z gminnych dróg w Świętej. Mieszkające przy niej rodziny, od lat zmagające się z dziurami i błotem, nie boją się ostrych słów. - Piekło z tą drogą - mówią. Na gadaniu się nie kończy - jaki będzie ich kolejny krok?

Wzdłuż gruntowej drogi, biegnącej od głównej we wsi ""powiatówki"" w kierunku Wąsosza stoi około dwudziestu domów. W jednym z nich, od ćwierć wieku, mieszka Małgorzata Wojda. Dziury, równie gęsto co szwajcarski ser, "zdobią"" drogę odkąd pamięta. Błoto, w którym auta toną nie tylko w czasie odwilży i woda regularnie zalewająca garaże i piwnice też nie straszą tutaj od wczoraj.

Zmiana władzy

Ostatnie lata przyniosły zmiany – szkoda, że nie na wszystkich polach. Kazimierza Trelę w 2010 roku zastąpił Piotr Lach, w pierwszej kadencji problemu, o którym piszemy, nie udało się jednak rozwiązać. Przynajmniej trwale, bo – co przyznają moi rozmówcy – doraźne działania były podejmowane. Równiarka przed ich domami pracowała, niestety, jak mówią, częstotliwość nie szła w parze z potrzebami. - W zeszłym roku równali tylko raz, na wiosnę – opowiada Radosław Wydor. Małgorzata Wojda, Anna i Przemysław Błochowicz oraz Patrycja Klimek potwierdzają. Znaczących działań remontowych w ciągu ostatnich kilku lat żaden z moich rozmówców nie odnotował. W ich pamięci (zdecydowanie za mocno) utrwaliły się za to inne obrazy: zalane piwnice i garaże, podtopione podwórka, zawieszone na dziurach, ślizgające się lub utykające w błocie auta, opryskane, gnijące płoty i dzieci brodzące w brei, w jaką po deszczach zmienia się droga.



Nie skłamiemy pisząc o natrętnie pojawiającym się deja vu. I bezsilności, bo państwo, z którymi rozmawiamy, zawiedli się na władzach. - Pan Górski [pracownik urzędu odpowiadający m.in. za drogi – przyp. red.] powiedział nam, że mamy wziąć łopaty, grabie i we własnym zakresie równać nawierzchnię – mówią. - Tak robimy – dodają, tłumacząc jednak, że kosmetyka na niewiele się tutaj zdaje. Grzegorz Górski zaznacza, że nigdy mieszkańcom Świętej podobnych rad nie dawał.
Druga rzecz – kiedy słynny już, notorycznie zalewany w Świętej dołek wypełni się wodą, m.in. ciężarówki, zamiast czekać, aż się ją odpompuje, korzystają z objazdu biegnącego drogą wzdłuż ich domów. - A jak jadą! - wtrąca Małgorzata Wojda. Na myśli ma prędkość kolidującą z bezpieczeństwem, zwłaszcza dzieci, bo podobno mało która zwalania. Wiecznie ochlapane (a więc i próchniejące) płoty oraz elewacje to kolejny aspekt drogowej męki. - Mamy tego dosyć – zaznacza Przemysław Błochowicz. Wszyscy moi rozmówcy czują się przez władze zaniedbywani.
Jak mówią, zastępca wójta Ryszard Wiński polecił im, że jeśli nie chcą, by ciężarówki jeździły pod ich oknami, to niech zagrodzą drogę (zastępca wójta nie potwierdza tych słów). - Tak zrobimy – mówią w kontekście zapowiadanej odwilży wróżącej nieprzejezdność głównej drogi. - Staniemy autami i koniec, nie pojadą – zapowiadają. Inna sprawa, że wjazd na drogę, o której mowa, z obu stron ograniczają znaki zakazu wjazdu pojazdów o masie przewyższającej dziesięć ton.

Człowiek w potrzebie

Jak słyszę, trudno stwierdzić, kiedy jest gorzej: gdy ziemię skuje mróz, a kierowcy i pasażerowie aut, jadąc po dziurach, telepią się na prawo i lewo, czy kiedy ta jest miękka, a wyjazd ryzykowny. Mieszkańcy Świętej wiedzą natomiast, że jest sfera życia, w której zły stan zdrowia może zaważyć na życiu. Niedawno przekonali się o tym państwo Błochowicz – kiedy do taty pana Przemysława wezwano karetkę, ratownicy dojechać mieli z trudem. To trudność przemnożona przez jeden – nasi rozmówcy każdego dnia wyjeżdżają do pracy, odwożą dzieci do szkoły, przedszkola. Dość mają walki z nawierzchnią. - Wiemy, że wykonano projekt utwardzenia i odwodnienia naszej drogi, ale w tegorocznym budżecie nie ujęto jego realizacji – mówią. Nie żądają, by pieniądze znalazły się teraz, dzisiaj, wymagają jednak, by gmina dbała o stan drogi. Monitoringu, na zgłoszenie, władzom odmówić nie mogą. - Wójt był, widział, jak to wygląda – mówią o Piotrze Lachu. Do moich rozmówców nie dotarła jednak żadna wiadomość zwrotna.

[[reklama]]

Argumentu, że teraz (rozmowę przeprowadziliśmy w środę 7 stycznia) równać się nie da, moi rozmówcy do wiadomości nie przyjmują. Dlaczego? - Bo problem zgłaszany był wcześniej, kiedy nie było jeszcze mrozu i można było zareagować. Wcześniej też miało nastąpić obiecywane przez Powiatowy Zarząd Dróg odwodnienie problematycznego ""dołka"". Najpierw odkładano je ze względu na nawał pracy (pisaliśmy o tym w końcu października), teraz – przez niepogodę. Dyrektor Mirosław Jaskólski prosi jednak, by mieszkańcy byli dobrej myśli. – Zabezpieczyliśmy środki na ten cel – wyjaśnia, dodając, że jak tylko pogoda się poprawi, ekipa PZD zjawi się w Świętej.

Poczekamy, zobaczymy...

- Jak tylko warunki się polepszą wyślemy do Świętej równiarkę – powiedział nam w ubiegłym tygodniu Grzegorz Górski, dodając, że intensywne, przedświąteczne opady deszczu znacząco pogorszyły stan wielu gminnych dróg. Słowa dotrzymał – w poniedziałek rano w Świętej, na drodze o której mowa, pojawiła się równiarka. Radość naszych rozmówców nieco przyćmił jednak fakt, że tyle razy trzeba się było o nią upominać. Gmina powinna działać sprawniej – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Grzegorz Górski potwierdza, że w bieżącym budżecie nie zabezpieczono pieniędzy na utwardzenie nawierzchni drogi, o której mowa. - Brak środków – kwituje krótko. - Chcielibyśmy mieć tyle pieniędzy, by wystarczyło na wszystkie remonty, ale niestety... Trzeba poczekać.
Inspektor do spraw drogownictwa jako prawdopodobny wskazuje rok 2016, w podobnym tonie wypowiada się zastępca wójta Ryszard Wiński. Wspomniany wcześniej projekt drogi i odwodnienia, sfinansowany ze środków gminy oraz z funduszu sołeckiego wsi, dotyczy 261 metrów. Zakłada się, że jej nawierzchnię utwardzi się bitumicznie lub kostką – szacunkowe koszty przedsięwzięcia (w zależności od wyboru materiału) to około 330-370 tysięcy złotych.

Patrycja Kajewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości