- A co to jest ten warsztat? Co ja tam będę robić? Po co mi to? - kierownik Agata Skoczek przypomniała pytania, jakie przed dziesięcioma laty kłębiły się w głowach pierwszych uczestników. Mówiła też o niepewności pracowników, którzy myśleli: czy nam się uda?

Kierownik M-GOPS Jarosław Janusiak przypomniał, nie pierwszy raz zresztą, że przejście Agaty Skoczek do WTZ było dla Ośrodka sporą stratą
Pytanie to z pewnością straciło na aktualności. Ubiegłotygodniowe, uroczyste obchody 10-lecia funkcjonowania jastrowskiego WTZ rozwiały wszelkie wątpliwości. Udało się. - Dekadę temu warsztat był instytucją, dziś jest drugim domem – przyznała kierownik. Życie pulsuje w nim prawdziwie rodzinnym rytmem. Boże Narodzenie, Wielkanoc, urodziny... Świąteczny kalendarz uczestników i pracowników WTZ nie zna pustki. Nie zna też podziałów – preferuje zgodę. Tę buduje się i ciężką pracą, i zabawą. Na tym fundamencie zrodziło się wiele przyjaźni.
Początki WTZ pamiętają pracownice Bożena Polańska i Katarzyna Dziaduch. Katarzyna Kula, Marta Górecka, Józef Sadzik, Grzegorz Lisowski, Ryszard Ochnio, Robert Dyczkowski, Czesław Mieleszko – to uczestnicy, którzy jako pierwsi testowali warsztatowe pracownie. To oni towarzyszyli ówczesnemu staroście Mirosławowi Jaskólskiemu, burmistrzowi Ryszardowi Sikorze i Elżbiecie Piszczek, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdy ci, otwierając warsztat, przecinali czerwoną wstęgę.

Uczestnikom, którzy pozytywną atmosferę budują w WTZ od 10 lat Agata Skoczek podziękowała upominkami
Uczestnikom-długodystansowcom Agata Skoczek wręczyła symboliczne upominki. Trafiły one również w ręce gości – przedstawicieli władz powiatowych i gminnych, aktualnego kierownika i zastępczyni jastrowskiego M-GOPS, a także byłej kierownik tej instytucji, dyrektora Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego – gospodarza obiektu, w którym funkcjonuje warsztat oraz dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Wszyscy oni przestąpili próg warsztatu z prezentami i bukietami kwiatów.

W holu, gdzie odbywała się uroczystość było dość ciasno, wręczanie upominków następowało więc przez stół. To najlepszy dowód na to, że WTZ potrzebuje przestrzeni
- Dzięki WTZ jesteście pewni siebie, uśmiechnięci, spędzacie mile czas, a przy tym uczycie się samodzielności i pozwalacie nieco odetchnąć swoim bliskim – przewodnicząca rady powiatu Jadwiga Harbuzińska-Turek zwróciła się do uczestników, po czym wraz z wicestarostą Danielem Sztychem przekazała Agacie Skoczek kwiaty i pamiątkowy grawerton. Podobny upominek i pokaźnych rozmiarów prezent przywiózł do WTZ również Piotr Wojtiuk. Burmistrz wyraził nadzieję, że przyszłoroczne urodziny placówki uczestnicy i pracownicy będą obchodzić już w nowym budynku. - Trzymamy burmistrza za słowo – dodał Maciej Nowicki, dyrektor SOS-W. - Państwo będziecie się cieszyć, i my również – zaznaczył, nie kryjąc, że wyprowadzka WTZ, a tym samym odzyskanie miejsca, pozwoli na rozwój placówki, którą kieruje.
Goście gratulowali, Agata Skoczek natomiast dziękowała. Za owocną współpracę – firmie Klon, Wojciechowi Oryniakowi, władzom powiatowym i gminnym, Ośrodkowi Kultury w Jastrowiu i miejscowemu Zakładowi Gospodarki Komunalnej.

Piotr Malec (z prawej), wielka gwiazda wszelkich występów, i tym razem zarażał gości i kolegów pozytywnym nastrojem
Po dziesiątkach ciepłych słów przyszedł czas na urodzinowy obiad. O tyle wyjątkowy, że nie dostarczony przez firmę cateringową. Posiłek przygotowała pracownia gospodarstwa domowego, o wszelkie dekoracje zadbała natomiast pracownia rękodzieła. Oczywiście przy pomocy – jak zaznaczyła Agata Skoczek – przewspaniałych, prze-pracowitych i prze-uczuciowych terapeutów. Potem wszyscy głośno odśpiewali „Sto lat!”– ewidentnie był to czas radości. Chwile skupienia, może nawet nostalgii zafundowali natomiast Kamila Dudzik i Piotr Karlikowski, którzy dla gości i kolegów przygotowali multimedialną podróż do przeszłości.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze