Reklama

To ostatnia koalicja starosty

22/02/2021 18:30

Tak uważa Patryk Wruk, do niedawna wiceprzewodniczący Rady Powiatu Złotowskiego z ramienia KO.

Jesteś zadowolony z faktu, że przed rozpadem kolacji Porozumienia Samorządowego z Koalicją Obywatelską, z ramienia której sprawujesz mandat, zrealizowano sporo powiatowych działań w gminie Krajenka? Teraz, gdy jesteś w opozycji, może być Ci trudniej o nie zabiegać.
Czy będzie trudniej, to się okaże. Czas zweryfikuje ile dobrego Porozumienie Samorządowe zrobi wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością. Mam nadzieję, że polityka nie weźmie góry nad zdrowym rozsądkiem, tym bardziej, że starosta często podkreślał swoją niezależność i dbałość o wszystkie części powiatu. Mam tu na myśli potrzebę przebudowy drogi przez Augustowo. To jedno z ostatnich, tak dużych zadań powiatu w gminie Krajenka. Cieszę się, że zmodernizowana została ul. Władysława Jagiełły w mieście oraz że wykonano odcinki do Śmiardowa Krajeńskiego i dalej w stronę Podróżnej. Jestem zadowolony także, że udało się przekazać przez powiat na rzecz gminy ul. ks. Januszewskiego w Krajence. To pozwoliło gminie wystąpić o dofinansowanie i ten trakt też będzie zmodernizowany. Warto podkreślić, że to wszystko zrobiliśmy w niespełna dwa i pół roku. Oczywiście wszystkie inwestycje solidarnie współfinansowała gmina Krajenka, za co dziękuję burmistrzowi i całej radzie gminy.

„Zrobiliśmy” – koalicja PS z KO to już przeszłość. Minął tydzień od jej rozwiązania. Twoim zdaniem musiało do tego dojść?
Dość dokładnie przeanalizowałem sobie ten miniony, koalicyjny czas w ostatnich dniach. Uważam, że jako KO staliśmy wobec Porozumienia od razu na przegranej pozycji i wcześniej czy później musiało do tego dojść. Ryszard Goławski doskonale to rozegrał. Tu nie było mowy o przypadkowości. Krótko po ogłoszeniu wyników był przecież dogadany z PSL. Dopiero potem przystąpił do rozmów z KO. Jakie mieliśmy argumenty negocjacyjne, gdy on miał już potencjalnego koalicjanta? Nie brałem udziału w tych rozmowach, ale nie trzeba było w nich uczestniczyć, żeby dostrzec, że Ryszard Goławski w powiecie wziął wszystko, pełnię władzy. On nadal został starostą, miał swego przewodniczącego rady i dwóch członków zarządu powiatu. Wszystko odbyło się na jego zasadach. Chapeau bas.

Reklama

Jako członkowie KO Ty i Tomasz Guhs zostaliście wiceprzewodniczącymi, Małgorzata Sameć objęła funkcję wicestarosty, Paweł Owsianny wszedł do zarząd powiatu – to za mało?
To są funkcje drugoplanowe. Wiceprzewodniczący nie ma takiej mocy sprawczej, realnej władzy jak przewodniczący. Tak samo w sytuacji wicestarosta vs starosta. Podobnie w kwestii udziału w zarządzie w mniejszości. Z perspektywy czasu mam wrażenie, że poszliśmy na zbyt duże ustępstwa, tym bardziej, że mieliśmy najlepszy wynik wyborczy w powiecie.

Podobno „czara goryczy” przelała się w momencie, gdy Ryszard Goławski i Julian Brewka przystąpili do partii Jarosława Gowina.
Nasza umowa koalicyjna zakładała, że każde znaczące zmiany dotyczące powiatu będą spójne dla obu stron koalicji. Jak możemy o tym mówić, skoro starosta i przewodniczący postąpili w taki sposób? Jako koalicjant dowiedzieliśmy się o tym z prasy. Choć nie należę do żadnej partii i moje poglądy nie pokrywają się w pełni z tymi, przypisanymi KO, to zdecydowanie nie po drodze mi z PiS czy Zjednoczoną Prawicą. Ogólna polaryzacja sceny politycznej w obecnym czasie to właściwie odpowiedź na pytanie „popierasz PiS? Tak lub Nie.”

Reklama

Pozyskiwanie pieniędzy dla powiatu to nie argument, który mógłby Cię przekonać do zmiany decyzji?
Chodzi o, momentami patologiczny, moim zdaniem, sposób ich przyznawania np. w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych. Czymś nienormalnym jest, że pieniądze trafiły do 10% samorządów, gdzie wpływ na władzę mają samorządowcy z tzw. bloku senackiego. Jakie więc były kryteria podziału? To jawny sygnał „bądźcie z nami, to coś dostaniecie”. W tę stronę ma zmierzać samorząd? Przedstawię to na przykładzie. Załóżmy, że mamy trzypiętrowy blok. Na parterze wieje, bo nie ma drzwi, na ostatnim piętrze zacieka dach i woda dostaje się do mieszkań. Tymczasem okna wymienia się i robi remont na pierwszym i drugim piętrze, bo tam mieszkają znajomi prezesa spółdzielni. To uczciwy układ? Powinno się patrzeć na potrzeby. Dlaczego nie można działać tak, jak to miało miejsce przy okazji Funduszu Dróg Samorządowych. Tam kryteria były jasne i czytelne. Skorzystaliśmy z tego jako powiat, bo nie mamy dużych dochodów, a to było wsparcie biedniejszych samorządów na zasadzie wyrównywania szans. Skoro powiat, sięgając po te pieniądze i współpracując z gminą Krajenka zapłacił za przebudowę ul. Władysława Jagiełły, wartą 1,361mln zł, jedynie ok. 150 tys. zł, to ja się z tego cieszę. Jednak, jak mówiłem, w FDS były uczciwsze zasady.

Nowa koalicja w powiecie dotrwa do końca kadencji?
Możliwe, zobaczymy. Uważam jednak, że to ostatnia koalicja Ryszarda Goławskiego. Jego ugrupowanie straciło plastyczność do dalszej współpracy z kimkolwiek. Porozumienie Samorządowe w naszym powiecie stało się bardziej pro PiS niż sam PiS. Członkowie Prawa i Sprawiedliwości w naszym powiecie mają odwagę powiedzieć, co im się nie podoba w działaniach Rządu jak np. Pan Wiesław Fidurski, który otwarcie krytykował m.in. posłów PiS z naszego okręgu za ich działania. Jeśli nawet członkowie partii dostrzegają bezprawność działań rządu i piszą o obłędzie w kierownictwie, to musi być to prawda. Starosta gościł natomiast jej czołowych polityków, najczęściej przed wyborami. Czy to europarlamentarnymi, samorządowymi, parlamentarnymi, prezydenckimi, kurs był jasny i bezkrytyczny.

Reklama

To Twoja pierwsza i ostatnia kadencja po tym, co zaszło?
Myślę że nie. To co się stało to niestety część „gry” politycznej. Tak jak wspomniałem wcześniej jestem przekonany, że to ostatnia koalicja starosty. Z tego kursu nie ma już odwrotu. Mosty z PSL spalone. Z Koalicją Obywatelską również. Niezależnym radnym także nie po drodze z PiS. Druga połowa kadencji, z pewnością posłuży zjednoczeniu w działaniach radnych w opozycji.  Gdybyśmy zaakceptowali obecny stan rzeczy i przemęczyli się do końca kadencji z Porozumieniem Samorządowym stracilibyśmy wiarygodność. W perspektywie 2–3 lat oczywiście straciliśmy. Ważniejsza jest jednak dla nas perspektywa 10–15 lat. Perspektywa bez szkodliwych działań Prawa i Sprawiedliwości u władzy.

Rozmawiał Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wandzia - niezalogowany 2021-02-22 18:37:10

    Dobrze prawisz, to ostatki Goławskiego i jego kumpli.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • ob. - niezalogowany 2021-02-22 18:42:11

    Oby jak najszybciej. Tylko wcześniej prokuratura powinna się przyjrzeć niektórym.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KarlLagerfeld - niezalogowany 2021-02-22 19:27:08

    Nie strasz, nie strasz, bo się... :) Reprezentanci KO w naszym powiecie mają się za elitę polityczną, ale reprezentują raczej pyszałkowatość i bazarową nonszalancję. Ryśka decyzja zaskoczyła wiele osób, ale to nie pierwszy i na pewno nie ostatni nieprzewidywalny ruch starosty. Widać, że niektórzy mają spore ambicje polityczne, ale cóż... póki co, to tylko Panowie wstawiliście na stołek osobę, która się na Was wypięła przy pierwszej okazji. Nie znając się na ludziach, nie ma mowy o dobrej pracy dla samorządu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama