Gmina musi szybko znaleźć czterysta tysięcy złotych. Zabrać już nie ma komu. Z pustego i Salomon nie naleje. Burmistrz Stefan Kitela będzie musiał
- Już wcześniej na sesji Rady Miejskiej zwracałem radnym uwagę na problemy z kanalizacją i odbiorem ścieków – tłumaczy burmistrz Stefan Kitela. A problemy są dwa: jeden to uszkodzona rura kanalizacyjna przy ulicy Szkolnej w Krajence, drugi, to oczyszczalnia ścieków, która na dzisiejsze potrzeby jest niewydolna i wymaga rozbudowy. Monitoring wizyjny pokazał, że rura na ulicy Szkolnej, którą płyną ścieki z całego miasta, jest popękana, ma zmniejszony prześwit, przez co ścieki spływają wolniej. W styczniu radni przekazali pieniądze na opracowanie projektu na modernizację oczyszczalni. Za kilka dni gmina ma otrzymać pełną dokumentację, która pokaże, które prace należy wykonać w pierwszej kolejności, jako najpilniejsze, oraz szacunkowe koszty. Podobno ma to być nie mniej niż czterysta tysięcy złotych. - Nie potwierdzam i nie zaprzeczam, ale mogą to być kwoty tego rzędu – oświadcza burmistrz.
[[reklama]]
Część prac musi być wykonana w tym roku, dlatego też potrzebna jest korekta tegorocznego budżetu. Komuś trzeba te pieniądze zabrać. Komu? - Pytanie to powoduje wiele emocji. Tu już nie ma komu zabierać, zarówno oświata, opieka społeczna, strażacy, sport ledwo wiążą koniec z końcem. Trzeba będzie szukać innych rozwiązań, wspólnie z radnymi będziemy się nad tym zastanawiać - mówi Stefan Kitela. Uważa jednocześnie, że taka sytuacja jest m.in. wynikiem zaniedbań w tej kwestii w ostatnich latach. Ulica Szkolna jest jednym z przykładów, ale nie najważniejszym. Wcześniej z podobnym problemem borykali się mieszkańcy ulicy 1-go Maja. Awaria kanalizacji spowodowała, że ścieki wybijały ludziom w piwnicach. Zrobiono przegląd rur i wyczyszczono je, efekty od razu się pojawiły. Na razie nie trzeba rozkopywać ulicy i robić poprawek. Wszystkiego w tym roku nie da się zrobić, dlatego też pieniądze na remont kanalizacji i oczyszczalni trzeba zapisać w przyszłorocznym budżecie. - Odbędzie się to zapewne kosztem dróg, chodników, sprzątania miasta – zastrzega Stefan Kitela.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze