Tylko rok trenerem Tarnovii Tarnówka była jedna z najbardziej doświadczonych osób w swoim fachu w naszym regionie. Zbigniew Kotwica podpisał umowę z Aklasowym zespołem z jasnym celem. Przyszedłem, aby awansować do klasy okręgowej mówił na naszych łamach przed rokiem. Na początku wszystko wyglądało bardzo dobrze. Po rundzie jesiennej tarnowianie zajmowali trzecie miejsce w tabeli, tracąc do lidera tylko cztery punkty. Niestety, druga część sezonu zweryfikowała predyspozycje zespołu, który zakończył go na czwartej pozycji ze stratą do zwycięzcy ligi Noteci Dziembowo aż 18 punktów. Celu nie udało się zrealizować, więc trener Kotwica zrezygnował z prowadzenia zespołu.
W Tarnówce miałem założenie, że interesuje mnie awans. W czerwcu okazało się, że kilku zawodników rezygnuje z gry, a zarząd powiedział, że nie poczyni stosownych wzmocnień. Wegetacja w A klasie mnie nie interesuje. Rozstaliśmy się pokojowo, fajnie i sympatycznie komentuje sprawę odejścia z Tarnówki Z. Kotwica. Zarząd Tarnovii długo i daleko nie musiał szukać nowego trenera. Stery przejął Krzysztof Gazarkiewicz, który swego czasu grał z sukcesami w wyższych ligach, a ostatnio sędziował spotkania na szczeblu OZPN Piła. Wspólnie z zarządem doszliśmy do wniosku, że trzeba dać szanse Krzysztofowi Gazarkiewiczowi. Ma on boiskowe doświadczenie, potrzebne uprawnienia i jest stąd o kulisach zatrudnienia nowego trenera opowiada prezes Tarnovii, Michał Cochór.

Krzysztof Gazarkiewicz na boisku potrafił wiele. Teraz będzie miał okazję sprawdzić się w roli trenera Tarnovii
Byłem na wczasach w Zakopanem i wydzwaniali do mnie z Włókniarza. Sam nie wiem, jak to się stało, że dałem się namówić mówi trener. Dla niego samego będzie to trzecie podejście w okoneckim Włókniarzu, którego ostatni raz trenował w 2010 roku. W minionym sezonie klub z Okonka prowadziło aż trzech trenerów. Siedemnaście pierwszych kolejek sezonu grającym trenerem był Tomasz Zabrocki, który dość nieoczekiwanie zrezygnował, po kilku gorszych meczach Włókniarza. Potem na ławce trenerskiej zasiadali Leszek Boratyński i Sławomir Miara. W kuluarach mówiło się, że głównodowodzącym ma być jeden z doświadczonych szkoleniowców pochodzących ze Szczecinka, ostatecznie zarząd postawił na sprawdzonego w lokalnym środowisku człowieka.
Do niespodziewanej zmiany na stanowisku trenera doszło w Polonii Jastrowie. Ryszarda Ludewicza, który od dawna jest związany z jastrowskim sportem, zastąpił Piotr Gałecki. Trener Ludewicz prowadził zespół z Jastrowia przez ostatnie trzy lata. Ryszard Ludewicz był dobrym trenerem, ale na obecną chwilę potrzebowaliśmy kogoś na tym stanowisku spoza Jastrowia. Chcieliśmy wprowadzić coś nowego do gry i poprawić atmosferę w zespole komentuje sprawę rozstania się z poprzednim szkoleniowcem prezes Polonii Tomasz Balawander.
Do szatni Polonistów wszedł Piotr Gałecki, który przez ostatni rok nie trenował żadnego zespołu. Wcześniej był szkoleniowcem Orkanu Śmiłowo, z którym awansował do Pilskiej Klasy Okręgowej. W szatni dało się odczuć, że zmiana na stanowisku trenera była wyczekiwana. Na razie wszystko jest bardzo pozytywne i mam nadzieję, że cały czas tak będzie. Oczywiście następne tygodnie wszystko zweryfikują mówi P. Gałecki. Przed nowym trenerem spore wyzwanie, ale prezes klubu liczy na sukcesy z nim na ławce trenerskiej. Mam nadzieję, że trener Gałecki osiągnie z zespołem sukces. Oczekujemy od niego przynajmniej piątego miejsca na koniec sezonu kończy T. Balawander.
Maciej Brzeziński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze