Reklama

Trio punktowało

19/09/2013 00:00
Arbiter w meczu Sparty Złotów i TP Piła nie do końca panował nad wydarzeniami na boisku. Iskra zremisowała z sąsiadem z tabeli. Nerwowo też po meczu w Okonku

Przetrzebiony skład
Do kolejnego ligowego meczu z Piłą Sparta przystąpiła w eksperymentalnym składzie. Z powodu kontuzji i kartek nie wystąpiło kilku podstawowych zawodników. Dodatkowo po kwadransie gry z TP Piłą boisko opuścił T. Blicharz, który doznał kontuzji. Za chwilę zawodnicy z Piły wykorzystali brak komunikacji między obroną a bramkarzem Sparty i zrobiło się 0:1. Na szczęście spartanie otrząsnęli się i zdołali wyrównać. Adrian Czyżyk w zamieszaniu podbramkowym zdobył swoją pierwszą bramkę w tym sezonie.

Do przerwy jedni i drudzy grali bardzo nerwowo. Do tego dopasował się sędzia, który nie do końca radził sobie z wydarzeniami na boisku. Brutalny faul T. Malczewskiego powinien zakończyć się wyrzuceniem zawodnika Sparty z boiska, a zakończył się tylko żółtym kartonikiem. Piłkarz gości z urazem nogi musiał opuścić plac gry.

Kilka kolejnych decyzji arbitra budziło zdziwienie nielicznych sympatyków Sparty. Krótko przed końcem pierwszej połowy zespół z Piły wykonywał rzut wolny z odległości 25 metrów. Sygnalizowany strzał nie powinien sprawić kłopotu bramkarzowi Sparty, piłka jednak po dłoniach J. Adamskiego wturlała się do bramki.

Druga odsłona spotkania stała na słabszym poziomie i emocji było jak na lekarstwo. Złotowianie próbowali odwrócić losy meczu, ale brakowało składnych akcji i strzałów na bramkę gości. Zawodnicy środka pola za rzadko brali ciężar gry na siebie, a osamotniony w ataku S. Kraczkowski niewiele mógł zdziałać w pojedynkę.

Goście nastawili się na pojedyncze kontrataki, które też nie przyniosły im gola. Trzy punkty zabrali piłkarze z Piły. Zimno, deszcz, słaba frekwencja kibiców i zero punktów - tak pokrótce można podsumować niedzielne spotkanie Sparty.

Nie zwalnia za to tempa Polonia Jastrowie, która w meczu z GLKS Wysoka czterokrotnie zmuszała bramkarza gości do kapitulacji. Znów w rolach głównych Grzegorz Wyszyński i Jędrzej Wiśniewski. Ten pierwszy dwa razy znalazł drogę do bramki Wysokiej, a eksspartanin kolejny raz wpisał się na listę strzelców. Polonię, nadal trzecią w tabeli, czeka teraz pojedynek z Pogonią Łobżenica.

To tylko fragment artykułu z AL 38/2013, s. 41

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości