Reklama

Trochę więcej zaufania

12/12/2013 15:45
O satysfakcji z pracy, zrozumieniu z samorządowcami i pomysłach na to, by wieść ciekawe i dobre życie z Adamem Pulitem, prezesem stowarzyszenia Przyjazna Edukacja rozmawia Mariusz Leszczyński

Przygotowując się do tej rozmowy zacząłem się zastanawiać, jaki jest główny cel istnienia Przyjaznej Edukacji, bo to, co robicie, zahacza o tak wiele dziedzin życia, że sam nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi.
Dziesięć lat temu skoncentrowaliśmy się wyłącznie na edukacji. Chcieliśmy robić coś innego, alternatywnego niż program szkoły to przewidywał, angażując w to nie tylko uczniów, ale przede wszystkim nauczycieli. Po kilku latach zacząłem się zastanawiać, czy to ma dalszy sens, bo w pewnym momencie odniosłem wrażenie, że to, co proponujemy, niekoniecznie budzi już zainteresowanie adresatów naszych przedsięwzięć, mówię tu przede wszystkim o nauczycielach. Wtedy uznaliśmy, że trzeba robić coś dla siebie, dla własnej satysfakcji. Dziś Przyjazna Edukacja to przede wszystkim miejsce dla ludzi o różnych pasjach, którym chcemy stworzyć jak najlepsze warunki, by mogli się realizować. Nam to sprawia przyjemność, a i ludzie, z którymi współpracujemy, mogą czuć się spełnieni. I to w zasadzie jest obecnie główny cel naszej działalności. Niby proste, ale proste nie jest.

[[reklama]]

W Złotowie byliście prekursorami wśród organizacji pozarządowych. Byliście jednymi z pierwszych, którzy postanowili zaangażować zwykłych ludzi w coś innego aniżeli praca zawodowa i rodzina. Domyślam się, że nie było to łatwe, ale teraz, po tylu latach obserwujesz, że coś się jednak zmieniło?
Zmieniło się wiele i to na plus. Ja sam zrozumiałem, że nie ma co czekać, aż ktoś zrobi coś za nas. Dziś wiem, że jeśli sami nie zadbamy o to, by wieść ciekawe życie w swoim mieście, to żadna instytucja za nas tego nie zrobi. Coraz więcej ludzi myśli w ten sam sposób, wystarczy spojrzeć, jak bardzo prężnie funkcjonują również i inne organizacje społeczne w tym mieście. Jeszcze kilka lat temu tego nie było, a obecnie jest tak, że w ciągu jednego dnia odbywa się kilka imprez, spotkań, festynów. To wszystko zaczęło tętnić własnym życiem.

Żyje, ale obaj wiemy, że jest wiele przeszkód.
Myślę, że wynika to z niedojrzałych jeszcze relacji pomiędzy sektorami: samorząd - organizacje społeczne – przedsiębiorcy. Odczuwalny jest brak zrozumienia przedstawicieli samorządu, że wsparcie


To tylko fragment artykułu Mariusza Leszczyńskiego z AL 50/2013, s.8

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości