Zakątek to jedna z najkrótszych ulic w Złotowie, ale z niezłą historią. Jej element odkryto podczas trwającego tam remontu. W trakcie budowy kanalizacji deszczowej robotnicy natrafili na... rurę kanalizacji deszczowej. Okazało się, że przynajmniej część mieszkańców ulicy nielegalnie odprowadzała wody opadowe. Rura została usunięta bez poszukiwania sprawców, ale nie wszystkim się to spodobało. 29 marca, podczas obchodu inwestycji przez burmistrza Adama Pulita oraz radnych Annę Rogut i Romana Głyżewskiego, protestował jeden z mieszkańców – nomen omen dawny pracownik służb wodociągowych. Skarżył się, że ma kratkę wodociągową przy garażu i jak ma teraz włączyć się do miejskiej kanalizacji?!
To powinno być zrobione na koszt miasta
Reklama
– żądał.
Powinniśmy pana obciążyć za odprowadzanie wody bez ponoszenia opłat
– odpowiadała mu prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Złotowie Edyta Iwańska.
Dla burmistrza sprawa jest jasna:
Po to kładziemy instalację, by tę wodę przyjmować i odprowadzać. Chyba że ktoś chce ją zagospodarować we własnym zakresie. To możliwe
– Adam Pulit mówi, że deszczówka z tego rejonu trafia do Głomii.
Więcej problemów do rozwiązania znalazło się na ulicy Okrężnej. Pierwszy jest przy sklepie „Lewiatan”. Jeden z mieszkańców zwrócił uwagę na auta dostawcze, które, stając tyłem do bramy sklepu, blokują całą ulicę. Na potwierdzenie pokazywał zdjęcia wykonane telefonem. Wezwana na miejsce właścicielka sklepu zapewniła, że zwraca na to uwagę kierowcom. Problem może być mniejszy po poszerzeniu ulicy do sześciu metrów i odsunięciu osi jezdni od granicy działki, na której znajduje się sklep. Ponadto wzdłuż sklepu wyznaczony zostanie chodnik, którego do tej pory nie było.
Najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci
– stwierdzili mieszkańcy biorcy udział w obchodzie ulicy.
Kolejnym problemem na Okrężnej są słupy energetyczne. Jeden z nich posadowiony jest w nowo powstającym chodniku, drugi na łuku, po którym poprowadzona ma być droga. Oba są w fatalnym stanie technicznym.
Wystosowaliśmy już pismo do Enei w tej sprawie. Podobnie jak do właścicieli studzienek telekomunikacyjnych, by je wypoziomowali i zadbali o ich stan
– twierdzi burmistrz Pulit.
Ostatnim zagadnieniem do rozstrzygnięcia jest wypoziomowanie wjazdów do posesji. Tu mieszkańcy uważali, że podniesienie asfaltu o 4 cm spowoduje zalewanie ich działek. Ten problem jednak muszą rozwiązać sami. Wykonawca inwestycji pomoże im montując studzienki, które odbiorą deszczówkę.
Wizytacja Okrężnej i Zakątka był drugim „spacerem studyjnym” (tak to nazywa burmistrz) w ciągu ostatnich kilku tygodni. Pierwsze takie spotkanie z mieszkańcami odbyło się na ulicy Łowieckiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No... to kierownik budowy i projektant więc raczej jednak coś z niej rozumieją!
Pochylają się nad tą dokumentacją jakby coś z niej rozumieli, a poza wykonawcą i projektantem pojęcia o tym nie ma nikt :P Odpowiedzialni za nielegalny zrzut wody powinni dla przykładu beknąć za to, ale to pewnie znajomi królika, więc sprawę się zamiotło...
No... to kierownik budowy i projektant więc raczej jednak coś z niej rozumieją!
Pochylają się nad tą dokumentacją jakby coś z niej rozumieli, a poza wykonawcą i projektantem pojęcia o tym nie ma nikt :P Odpowiedzialni za nielegalny zrzut wody powinni dla przykładu beknąć za to, ale to pewnie znajomi królika, więc sprawę się zamiotło...