Gdy przed kilkoma tygodniami na sesji rady miejskiej rozmawiano o tym, kiedy zakończą się prace, burmistrz Adam Pulit wskazywał na przełom września i października. Zdaniem niektórych radnych ten termin wydawał się zbyt optymistyczny.
Nadal tak twierdzę
– podtrzymuje stanowisko Krzysztof Koronkiewicz, który nie ma też pewności, czy nawet październik będzie tym miesiącem, kiedy do przygotowywanych oddziałów wejdą przedszkolaki.
Gdy prowadzi się prace remontowe zawsze wychodzą niespodziewane rzeczy, które wydłużają terminy
Reklama
– mówi radny z okręgu Chojnickiej.
Byliśmy w szkole kilka dni temu. Pracujący tutaj budowlańcy przyznali, że pierwsze niespodzianki już wyszły, m.in. różnice poziomów posadzek.
Może być ich więcej
– podkreślali, że niektóre wydłużą czas pracy o kilka dni. Formalnie powstające oddziały będą podlegać pod przedszkole nr 4. Dyrektor Jowita Bednarska podkreśla, że wykonawcy rozpoczęli prace w placówce od razu po przetargowym rozstrzygnięciu. M.in. właśnie wcześniejszy brak wyłonienia wykonawcy przyczynił się do obecnych opóźnień. Ze względu na zbyt wysokie oferty przetarg powtarzano.
Te prace powinny ruszyć na początku czerwca, a nie sierpnia
– mówili nam kilka dni temu pracujący w szkole budowlańcy. Czy krótko przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego wiadomo już, kiedy powstające oddziały będą gotowe?
Nie mamy takiej informacji i póki co nie da się określić daty. Dlatego nie podam żadnej i będę prosiła wszystkich, żeby również jej nie deklarowali, dopóki nie będzie to pewne. Podczas rozpoczętych prac może wyjść jeszcze mnóstwo rzeczy, których się nie spodziewamy
– mówi dyrektor przedszkola nr 4. Jowita Bednarska przypomina, że rodzicom zadeklarowała, iż być może poda im orientacyjny termin w ostatnich dniach sierpnia, ale jeśli do tego czasu nie będzie miała wiążących informacji…
Napiszę, że niestety nie jestem w stanie podać daty, ponieważ prace wciąż trwają
– precyzuje. Zdaniem dyrektor pojawienie się przed kilkoma tygodniami informacji o przełomie września i października wprowadziło niepotrzebne zamieszanie.
Miałam mnóstwo telefonów, musiałam wyjaśniać, że sytuacja wygląda inaczej
– twierdzi.
Inwestycję wykonuje Spółdzielnia Rzemieślnicza Krajna. Czy chociaż od jej przedstawicieli dowiemy się coś o orientacyjnych terminach?
Absolutnie nie. Przy remontach nigdy nie określam terminu
Reklama
– mówi Karol Pufal. Przyznaje, że wedle umowy zawartej z miastem prace Spółdzielni mają się zakończyć pod koniec września, ale od tego momentu do wprowadzenia dzieci do oddziałów droga jeszcze daleka.
Postawienie ścian to jedno, później czeka nas jeszcze wyposażenie pomieszczeń. Zamówienie wszystkiego, otrzymanie tych rzeczy, urządzenie – to zajmie bardzo dużo czasu. Mamy przed sobą ogromne wyzwanie
– mówi Jowita Bednarska, przypominając też o odbiorach straży pożarnej czy sanepidu.
Proszą o anonimowość – Gdy na wspomnianej sesji padła informacja, że rodzice są poinformowani o opóźnieniach, radny Koronkiewicz kwestionował przeprowadzenie takich konsultacji...
Wszystko było wyjaśnione – Z takimi wypowiedziami absolutnie nie zgadza się dyrektor przedszkola. – 12 czerwca odbyło się spotkanie z rodzicami, na którym o wszystkim byli oni poinformowani...
Krótkowzroczność – Na obecne prace budowlane wstępnie przewidziano 257 tys. zł, jednak w zmianach budżetu, przewidzianych do uchwalenia na najbliższą sesję, mówi się o...
Gdy na wspomnianej sesji padła informacja, że rodzice są poinformowani o opóźnieniach, radny Koronkiewicz kwestionował przeprowadzenie takich konsultacji.
Tak przynajmniej wynikało z informacji od osób, z którymi rozmawiałem i którzy wszystkiego dowiedzieli się ode mnie. Dlatego powiedziałem na sesji, że jest nieprawdą, iż rodzice o wszystkim wiedzą
– wyjaśnia radny. Poprosiliśmy Krzysztofa Koronkiewicza o kontakt do tych osób.
Nie mogę udzielić takich informacji, ponieważ rodzice nie wyrazili zgody na udostępnienie numerów telefonów i nie chcą wypowiadać się w artykule, nawet anonimowo. Boją się, że konsekwencje dotkną później dzieci. Być może nawet w taki sposób, że w ostateczności nie będą miały miejsca w oddziałach
Reklama
– wyjaśnia. Faktem jest, że również do naszej redakcji przesłano mail z prośbą o zachowanie anonimowości.
„Dotarły do mnie informacje, że przedszkole ma być otwarte od listopada... Podobno władze miasta przekazują informację, że my jesteśmy o wszystkim informowani, a tymczasem dowiadujemy się przypadkiem od osób postronnych. Sytuacja jest co najmniej żenująca, czy „miasto” nie potrafi policzyć, ile jest dzieci w wieku przedszkolnym, ile będzie szło do przedszkola? Można na ten temat długo się rozpisywać, ponieważ już od ubiegłego roku można było ruszyć z przebudową któregoś z przedszkoli zamiast adaptować salę gimnastyczną na salę przedszkolną w SP 1, która teraz ponownie jest przerabiana na salę – czy to nie jest niegospodarność? (…) Bardzo proszę o nie ujawnianie mojego nazwiska, nie chcę, aby moje dziecko potem było w jakiś sposób piętnowane”
– pisze rodzic.

Na razie tak wyglądają adaptowane pomieszczenia. Do wprowadzenia tutaj dzieci droga jeszcze daleka
Z takimi wypowiedziami absolutnie nie zgadza się dyrektor przedszkola.
12 czerwca odbyło się spotkanie z rodzicami, na którym o wszystkim byli oni poinformowani. Było na nim bardzo dużo osób, byli to rodzice zdecydowanej większości dzieci. Do końca czerwca mogli przyjść, dopytać, wyjaśnić. I rzeczywiście przychodziły różne osoby. Gdy nie mogli rodzice, były to babcie czy inne osoby w zastępstwie. Dlatego nie rozumiem takich uwag, to przesada
Reklama
– dyrektor podkreśla, że placówka kontaktowała się również z rodzicami, którzy nie byli na czerwcowym zebraniu.
O ile udało nam się oczywiście do nich dodzwonić
– podkreśla.
Dyrektor zapewnia, że na czerwcowym zebraniu bardzo szczegółowo mówiła o sytuacji.
Wyświetliłam projekt remontu, byliśmy zobaczyć to miejsce w szkole i zapowiedziałam wszystkim, że będzie opóźnienie. Powiedziałam też jasno, że na razie terminu nie podam
– dyrektor zapewnia, że na zebraniu nie było głosów oburzenia, a rodzice z wyrozumiałością przyjęli informacje.
Zapewniłam ich, że jeżeli dzieci będą miały już wejść do oddziałów, zadbam o to, żeby wszystko było tutaj jak być powinno, dopięte na ostatni guzik, żeby nic nie odbywało się w prowizorycznych warunkach. Ukróciłam ewentualną dyskusję i nie było specjalnego chaosu, gdy powiedziałam wszystkim, że to, iż samorząd podjął się tego zadania już jest na plus. Bo są miasta, które w ogóle się tym nie przejęły i rodzice nie mają co zrobić z dziećmi
– podkreśla Jowita Bednarska. Łącznie kierowane przez nią przedszkole będzie teraz mieć pod sobą 195 dzieci, bo 120 będzie uczęszczać do „starej czwórki”.
Na obecne prace budowlane wstępnie przewidziano 257 tys. zł, jednak w zmianach budżetu, przewidzianych do uchwalenia na najbliższą sesję, mówi się o kolejnych prawie 65 tys. zł. Czy to wystarczy? Nie wiadomo. Osobna pula będzie też potrzebna na wyposażenie oddziałów. Miasto ma zabiegać o zewnętrzne dofinansowanie na ten zakres inwestycji. Czy dyrektor już na tym etapie może zapewnić, że w powstających oddziałach dzieci będą mieć odpowiednie warunki? Bo również o to pojawiły się obawy wśród radnych, gdy wiadomo było, że na oddziały będzie zaadaptowana część szkoły.
Powinny być tam dobre warunki. Wydaje mi się, że jest to rozsądnie rozplanowane. Oczywiście ostatecznie dopiero życie pokaże, jak będziemy tam sobie radzić z maluchami
– mówi dyrektor. Jowita Bednarska podkreśla, że nie wie, jak na sytuację wewnątrz oddziałów będzie wpływać szkolny hałas, chociaż jej zdaniem nie powinno być z tym problemu.
Nie zmienia to faktu, że radny Koronkiewicz wciąż uważa, że skoro mówi się o demograficznym wzroście, zamiast przebudowywać część szkoły samorząd powinien zdecydować się na budowę nowego przedszkola.
Tym bardziej, że do końca nie wiemy, w jakiej tutaj zamkniemy się ostatecznie kwocie. Dobrze, że miasto rozwiązuje problemy, że stwarza możliwości dla dzieci, ale uważam, że idziemy krętą drogą. Działa się na problemy, które są teraz, ale nie ma w tym przyszłościowego myślenia. Co będzie w kolejnych latach? Okaże się, że zabraknie miejsca w pomniejszonej o powstające obecnie oddziały Szkole Podstawowej nr 3, bo za kilka lat przedszkolaki pójdą przecież do szkół. Dlatego uważam, że powinniśmy podjąć decyzję o budowie nowego przedszkola, połączonego nawet ze żłobkiem, na którego brak narzeka wielu rodziców
– mówi radny. Krzysztof Koronkiewicz uważa, że należałoby przyjrzeć się również takiej możliwości…
Znalezienia większej lokalizacji dla Miejskiej Biblioteki Publicznej, w której narzekają na zbyt małą ilość miejsca, a przywrócenia placówki przedszkolno–żłobkowej na Grochowskiego
– proponuje.
Dopóki nie ma w tej sprawie żadnych konkretów, wolałabym się nie wypowiadać na ten temat
– komentuje taką propozycję dyrektor MBP Sylwia Mróz.
Tuż przed zamknięciem numeru dyrektor poinformowała nas, że oddziały przedszkolne na pewno nie zaczną funkcjonować we wrześniu[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten burmistrz z zadna inwestycja sie nie wyrabia a więc i z ta ma problemy więc nie ma na co liczyć szkoda tylko dzieci i rodziców którzy powinni mu wystawić rachunek za opiekunki przez ten czas co nie będzie przedszkola
No i sierotki malolaty niby mamy nie mogą sobie poradzić co z dziecmi zrobic... Opiekunce dajcie jak tak bardzo wasze dzieci potrzebują opieki. No ale po co skoro mozna za pol darmo dac do przedszkola niz płacić opiekunce.
Trzeba było przetarg ogłosić 30 sierpnia z terminem na 1 września zakończenia prac. Ale urzędasy nigdy za nic nie odpowiadają. Oni nigdy niczemu nie są winni.
Panie Steffen . Nie końcówka sierpnia, a początek września. Data na górze artykułu to chyba nie przypadek?
My na godzinę mamy to przyszły rok wrzesien
Trudno życie. Trzeba czekać. A nie potem płakać jak sie jakis sufit czy posadzka w trakcie użytkowania zawali. Lepiej czekać aż zrobią porządnie niż iść na byle jakie a potem buczec. Każdy robi co moze i uwija sie jak moze to i rodzice niech sobie radzą na te pare miesięcy. Zycie
Ten burmistrz z zadna inwestycja sie nie wyrabia a więc i z ta ma problemy więc nie ma na co liczyć szkoda tylko dzieci i rodziców którzy powinni mu wystawić rachunek za opiekunki przez ten czas co nie będzie przedszkola
No i sierotki malolaty niby mamy nie mogą sobie poradzić co z dziecmi zrobic... Opiekunce dajcie jak tak bardzo wasze dzieci potrzebują opieki. No ale po co skoro mozna za pol darmo dac do przedszkola niz płacić opiekunce.
Trzeba było przetarg ogłosić 30 sierpnia z terminem na 1 września zakończenia prac. Ale urzędasy nigdy za nic nie odpowiadają. Oni nigdy niczemu nie są winni.