Reklama

Uchylimy burmistrzowi nieba

06/07/2015 00:00
Między radnymi a burmistrzem iskrzy. Wycofują projekty, podważają jego decyzje. Dlaczego? W rozmowie z nami rajcy z ''Zadbajmy o Złotów'' zapewniają, że nie stoją po ciemnej stronie mocy

Dlaczego rzucacie Państwo burmistrzowi kłody pod nogi?


Alicja Andrzejewska: Absolutnie naszym zamiarem nie jest „robienie burmistrzowi pod górkę”. Staramy się trzymać tego, co obiecaliśmy ludziom przed wyborami.


Mariola Wegner: Osiem lat działałam dla dobra mieszkańców, dlaczego więc teraz, po zmianie burmistrza, miałabym działać na niekorzyść złotowian? To błędne pojęcie. My cały czas działamy tak samo.


Henryk Golla: Nie wiem, skąd się biorą komentarze „ludzie Wełniaka”. Pan Wełniak może być moim kolegą, ale nie jestem w mafii, bym musiał wykonywać jego polecenia. Burmistrz Pulit czy jego zastępca nie są moimi wrogami, a robienie im na złość nie przychodzi mi nawet do głowy. A że ktoś tak pisze na fejsie? Niech sobie pisze.

Reklama

Pierwsze miesiące w urzędzie Adama Pulita to z jednej strony próba odcięcia się do działań poprzednika?


Anna Rogut: Mam wrażenie, że burmistrz poświęca mnóstwo energii na zmianę tego, co było do tej pory. Przykładem jest nazwanie hali „Złotowianką”. Kto używa tej nazwy? Po co marnować energię na coś, co już zostało zrobione?
Alicja Andrzejewska: Mnóstwo energii poświęca się na rzeczy błahe.

Błahą sprawą na pewno nie jest przygotowanie planu pracy rady i burmistrza na lata 2015-2018. Dlaczego on wciąż nie jest gotowy?

Reklama


Henryk Golla: Spotkaliśmy się 4 maja w Domu Polskim – cała rada. Ustaliliśmy zasady, radni mieli się odnieść do propozycji burmistrza, a zmiany miały zostać nam rozesłane. Niestety nasze uwagi nie zostały uwzględnione.


Krystian Cichański: Dostaliśmy z urzędu zupełnie inny dokument. Nie było tam większości naszych sugestii, musieliśmy więc wycofać ten program z sesji. Za jego zdjęciem zagłosowało 14 z 15 radnych. Widać tu jak na dłoni, że to nie „Zadbajmy o Złotów” jest hamulcowym.

Plan pracy miał wrócić pod obrady sesji zwołanej na 29 czerwca. Po Państwa kolejnych poprawkach. W ostatniej chwili został on jednak przez burmistrza wycofany.

Reklama


Jerzy Kołodziejczyk: Dla nas to jest zaskoczenie, że go nie ma.


Krystian Cichański: Mieliśmy dwa spotkania klubu, kolega Jurek naniósł poprawki na czerwono i szybko odesłaliśmy je burmistrzowi. Jeśli nie będzie tego na najbliższej sesji, to najprędzej będzie mogło być w sierpniu. Znowu się cofamy.


Mariola Wegner: Może chcą nas zmęczyć. Może ta przepychanka będzie trwać tak długo, aż zgodzimy się na dokument przygotowany w urzędzie?


Henryk Golla: Może takie jest założenie, że liczy się tylko pomysł burmistrza i zastępcy?

Reklama

Poprzedni burmistrz miał Was, czyli większość w radzie, za sobą. Stąd może wrażenie, że rządził sam – jednostkowo podejmował decyzje?


Jerzy Kołodziejczyk: Poprzedni burmistrz nie zawsze miał większość, a rządził. Poza tym spotykał się z radnymi i ustalał działania.


Henryk Golla: Szkoda, że obecny burmistrz nie bierze pod uwagę, że „Zadbajmy o Złotów” ma większość w radzie. Musi się z nami liczyć i porozumieć. Nie chodzi nam jednak o negowanie jego propozycji, ale o dyskusję na wiążące tematy, a nie urojenia typu przebudowa boiska czy strzelnicy. To są przecież świeżo wykonane inwestycje, a pieniądze powinniśmy wydawać na inne potrzeby.

Reklama


Jerzy Kołodziejczyk: Te spory wynikają pewnie też z tego, że władza wykonawcza nie pamięta, że rada ma funkcję uchwałodawczą i kontrolną. I trudno, żebyśmy, uchwalając coś, nie wnosili uwag. Przykład? W planie pracy było opracowanie sześciu planów zagospodarowania, które już są gotowe. Przecież nie mogliśmy tego poprzeć.

Nadal nie rozumiem, dlaczego nie możecie Państwo dogadać się z burmistrzem. Może Adama Pulita zabolało to, że podczas pierwszego spotkania z nim wyprosiliście z sali Małgorzatę Chołodowską – jego prawą rękę?

Reklama


Krystian Cichański: Pierwsze spotkanie odbyło się z naszej inicjatywy na trzy tygodnie przed powołaniem zastępcy. Zaprosiliśmy na nie tylko Adama Pulita. Zasada jest tu prosta: dopóki nie zostałem powołany, nie mogę reprezentować urzędu. To naturalne. Przyjście Ich dwojga wywołało nasze zdziwienie.

Mariola Wegner: Tym bardziej, że burmistrz nawet nie zapytał, czy może przyjść z panią Chołodowską.

A propos duetu Pulit-Chołodowska, uważacie Państwo, że podział zadań w magistracie jest właściwy? W pewnych działaniach można zauważyć dublowanie się tych osób.

Reklama


Jerzy Kołodziejczyk: Jak to wygląda, to najlepiej sprawdzić w nowym schemacie organizacyjnym w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu. To mówi wszystko. Mnie nie wypada formułować tego wniosku wprost. Poza tym nie mogę krytykować burmistrza i zastępcy, bo dopiero przyszli, uczą się, trzeba im dać szansę. Chociaż, z drugiej strony, burmistrz jest już siódmy miesiąc i powinien wejść w tryby pracy samorządu.

Mam wrażenie, że tracicie Państwo cierpliwość do działań Adama Pulita. Plan pracy i inwestycji na lata 2015-2018 to tylko jeden z powodów.

Reklama


Krystian Cichański: De facto mija nam szósty miesiąc tego roku. Niektóre decyzje muszą być podejmowane szybko, a tu niewiele się dzieje. Przykładem jest sala dla „Dwójki”. Pewnie obudzimy się w sierpniu (w lipcu sesji nie będzie) z informacją, że w tym roku z salą nie ruszymy, bo jest za późno.


Jerzy Kołodziejczyk: Nie o to chodzi, by radni pracowali za burmistrza. On ma do pomocy 40 pracowników. Poza tym większość radnych pracuje zawodowo. Ja czwarty raz jestem radnym, 16 lat byłem zastępcą burmistrza i pamiętam, jak kiedyś wszystkie materiały się drukowało. Naprawdę wtedy było trudniej. Dziś pewne rzeczy są uporządkowane, więc burmistrz może skupić się na inwestycjach. A my na takie drobne sprawy jak siłownie zewnętrzne czekamy od miesięcy. Dopiero dziś pyta się radną, gdzie te urządzenia mają stanąć.

Reklama

Pieniądze na nie są zabezpieczone od kilku miesięcy.


Jerzy Kołodziejczyk: W tym budżecie, który został uchwalony w grudniu, a skonstruowany przez starą władzę, można było wstawić z 10 mln zł na inwestycje i te pieniądze są. Myśmy celowo wstawili mniej zadań, by nowy burmistrz miał pole manewru. Są pieniądze i są prace do wykonania - można działać. Póki co, niestety, nic się nie dzieje.


Krystian Cichański: Wszystko co się dzieje zostało przygotowane w poprzedniej kadencji. Jak tak dalej pójdzie, to może się okazać, że ten rok będzie za krótki, żeby skonstruować budżet inwestycyjny na rok 2016.

Reklama


Alicja Andrzejewska: To pół roku było czasem straconym. Burmistrz niewiele zrobił, czym moglibyśmy się pochwalić.

Mimo całego sceptycyzmu wobec dotychczasowych działań Adama Pulita deklarujecie Państwo jednak chęć współpracy i wsparcie go własnym doświadczeniem.


Henryk Golla: Na tym polega rozwój społeczeństwa, że do doświadczeń poprzedników dodaje się swoje. Szkoda energii i czasu na to, by uczyć się wszystkiego od początku. Zwłaszcza, że burmistrz może skorzystać z wiedzy kogoś tak doświadczonego jak Jerzy Kołodziejczyk. Tyle że być może niektórym jest trudno poprosić o pomoc, bo mają funkcje i swoje ego.


Alicja Andrzejewska: Od początku kadencji życzę burmistrzowi wszystkiego najlepszego. My byśmy nieba mu przychylili, ale on musi przestać nas unikać.

Anna Rogut: Chodzi o to, by burmistrz uwierzył, że my chcemy dobrze dla miasta i jego mieszkańców.

Jak wyobrażacie sobie Państwo dalszą współpracę z burmistrzem Pulitem?


Alicja Andrzejewska: Czekamy na nią.


Henryk Golla: Ruch należy do burmistrza. To on rzucił boję na wodę i zakotwiczył. My chcemy płynąć z nurtem rozwoju miasta i burmistrz powinien się w to włączyć. W końcu on też ma ważne pomysły, którym jako rada poświęcimy uwagę.


Jerzy Kołodziejczyk: Nasz klub ma bardzo konkretny program. Wystarczy w niego wpisać nazwy ulic, zadania i to wystarczy, by miasto się rozwijało.


Krystian Cichański: Zachęcamy burmistrza do podejmowania działań inwestycyjnych. Błędna decyzja jest czasami lepsza niż żadna.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama