- Z małego dziecka w jednej chwili mogę się przeistoczyć w dojrzałą kobietę. Podoba mi się to, że mogę być kim chcę... Agata Marchel w foto modelingu odkrywa siebie na wiele sposobów
Drobną brunetkę z Jastrowia przed obiektyw pchnął przypadek. A w zasadzie zabawa. - Zaczęło się od spontanicznej sesji z koleżanką – wspomina Agata. Zamieszczone w sieci zdjęcia zainteresowały pilskiego fotografa, który zaproponował jej, wówczas siedemnastolatce, współpracę. - Wahałam się – nie ukrywa fotomodelka. Jej obawy podzielali rodzice, zwłaszcza tato który był przeciwny z powodu obawy o jej zdrowie, jastrowianka pojechała więc trochę na przekór rodzicom. Dla pewności i bezpieczeństwa zabrała przyjaciółkę. - Było bardzo trudno – wspomina dziś tamto wydarzenie, skreślając ogólnie panujące przekonanie, że praca modelek, fotomodelek jest łatwa, lekka, przyjemna i polega wyłącznie na robieniu słodkich min. Bywa, że sesje trwają wiele godzin, a nie są owocne. Przykład? Jeden z fotografów zrobił Agacie masę zdjęć, ok. 500, i żadne z nich mu się nie spodobało. Usiąść i płakać. Skąd! Agata jest uparta – po raz kolejny stanęła przed obiektywem i pracowała tak długo, aż udało się zrobić TO zdjęcie. - Cieszy mnie to co robię – tłumaczy swój upór. - Chcę się w tym spełniać, udowadniać sobie, że mogę. By móc podpisać się pod kolejnymi osiągnięciami potrzeba jednak czegoś więcej niż zgrabiej sylwetki i ładnej twarzy. Potrzeba siły i otwartości na krytykę, która spada na każdego, kto publicznie eksponuje siebie. - Toleruję krytykę – przyznaje Agata, dodając, że dzięki niej wie, co następnym razem poprawić, co zrobić, by wypaść lepiej. Odwaga – to kolejna z cech niezbędnych w foto modelingu, zdarzają się bowiem sesje, podczas których trzeba pokonywać samych siebie. - Najtrudniejsze jest wymuszanie płaczu – ocenia nasza rozmówczyni. Niełatwo było się też przekonać do pracy z wężem, strach ostatecznie ustąpił jednak miejsca fascynacji. Dla naszej rozmówczyni granicą była kiedyś sesja bieliźniana. Była – bo w tej chwili ma ją już za sobą. Możliwości wystąpienia w pełnych aktach, które miałyby się ukazać publicznie w wersji nieocenzurowanej, jednak do siebie nie dopuszcza. Dziś. A jak będzie później? Uśmiech Agaty zdradza, że wszystko może się zdarzyć.
- Foto modeling uczy mnie odwagi – tłumaczy. Choć dziś trudno w to uwierzyć, Agata nigdy nie była szczególnie śmiała.
Czarnulki w cenie
Ponad 2 lata pracy przed obiektywem przekonały Agatę, że foto modelka nie musi być wyłącznie długonogą blondynką ze słusznym wzrostem. - Teraz w cenie są przeważnie ciemne dziewczyny – wyjaśnia, dodając, że tą branżą nie żądzą zasady rodem z wybiegu. Nie trzeba mieć powyżej 174 cm wzrostu (sama mierzy 170 cm) – to po pierwsze, ani naturalnych włosów – to druga rzecz. - Najważniejsze są ekspresja, mimika, praca twarzą – tłumaczy – albo ludzie to kupią, albo nie. Istotna jest również osobowość. - Trzeba być otwartym, pewnym siebie i zdecydowanym – uważa dziewiętnastolatka. Trzeba również pozowanie zwyczajnie lubić. - To moja pasja. Pasja połączona z pracą, bo na foto modelingu i na zleceniach z poznańskiej agencji hostess zaczęła zarabiać. Sukces nie ma jednak dla niej wymiaru finansowego. - Za swój sukcesu uznaję to, jeśli fotograf po pierwszej sesji chce jeszcze ze mną pracować – wyjaśnia. [[reklama]] Szkoła przede wszystkim
Foto modeling dał Agacie sporo nowych znajomości, kilka starych natomiast odebrał. Koledzy, koleżanki – niestety – podzielili się na dwie grupy: tych, którzy wspierają ją po dziś dzień, i tych, którzy uważają, że woda sodowa uderzyła jej do głowy. Agata zaprzecza. - Nie zmieniłam się, nadal jestem tą samą osobą. Nie gwiazdorzy. Skupia się na szkole – wykształcenie jest dla niej teraz ważniejsze niż hobby. Agata uczy się w pilskim technikum usług fryzjerskich, życiowe plany jednak nieco z obranej ścieżki zbaczają. Psychologia kryminalistyczna – w tym kierunku chce się później kształcić. - Foto modeling pokochałam, więc na pewno będzie w moim życiu jeszcze długo, ale nie będzie to moje główne zajęcie – zapewnia – twardo stąpam po ziemi. Studiować chce w trybie zaocznym, na co dzień natomiast zajmować się fryzjerstwem.
Agata z plakatu
Jastrowianka ma na swoim koncie kilka sukcesów – Valvoline RC Drift Team, Tour de Pologne, do tego klipy. Agata wystąpiła m.in. u poznańskiego rapera – Peji, niedługo natomiast zobaczymy ją w projekcie muzyki elektronicznej oraz na plakatach odzieżowego sklepu Tatuum w Pile. Bydgoszczanie mogli ją oglądać na billboardach reklamujących tamtejsze studio kulturystyczne, w najbliższym czasie Agatę czeka natomiast debiut ogólnokrajowy – będzie jedną z podprowadzających podczas tegorocznych żużlowych Mistrzostw Europy. Oczy jastrowian w czerwcu powinny się zatem zwrócić w kierunku Torunia.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze