Reklama

Ukraińcy potrzebni od zaraz!

10/08/2018 18:00

W powiecie pracuje ich już prawdopodobnie około tysiąca, może więcej. Ile zarabiają? - Nawet ponad 5 tys. zł na rękę – twierdzi Jacek Bukowicz, który na nasz teren ściąga obcokrajowców ze Wschodu

Obecnie zatrudniamy w naszej firmie jedenastu obywateli Ukrainy

– Jacek Dziewiatowski z firmy SMARTBett w Węgiercach podkreśla, że ich ilość wzrastała systematycznie. Trudno mu określić, jak ta liczba będzie się kształtować w przyszłości. Przedsiębiorstwo planuje kolejną dużą inwestycję i nie można wykluczyć, że sięgnie po kolejnych obywateli wschodniego sąsiada. Z tego choćby powodu, że nasz rozmówca – członek zarządu firmy,  jest zadowolony z pracy tych, z którymi do tej pory współpracuje.

Jak my na Zachód, tak i oni przyjeżdżają do Polski dla pieniędzy.

Reklama

Podstawowa płaca na rękę to u nas jakieś 2200–2300 zł przy normalnych godzinach pracy. Na ile pozwala kodeks pracy mają jednak nadgodziny. Są tacy, którzy mają na czysto około 3000–3500 tys. zł

– jeden z naszych anonimowych rozmówców wspomina rozmowę z ukraińskim współpracownikiem, który wyliczył, że przez pół roku zarobił w naszym powiecie ponad 70 tys. hrywien.

Twierdził, że na Ukrainie wystarczyłoby to mu na dwa lata „nicnierobienia”.

3 tys. zł to pryszcz

– Jacek Bukowicz z Tarnówki twierdzi, że zarobki na poziomie od 2,5 tys. zł do 4 tys. zł to w przypadku ukraińskich pracowników właściwie standard, oczywiście uzależniony od liczby przepracowanych godzin. Gdy pracują po 12–13 godzin na dobę, jak wynika z posiadanej przez niego wiedzy, zarabiają nawet 5200–5300 zł netto miesięcznie. Twierdzi, że takimi dochodami mogą się pochwalić chociażby spawacze pracujący w jednej z firm w okolicach Złotowa.

Reklama

Zarobki w dużej mierze zależą od tego, jak silny jest to gospodarczo powiat

– mówi Bukowicz, mieszkaniec Tarnówki, który od piętnastu lat zajmuje się ściąganiem do Polski pracowników z Ukrainy. Jak przekonuje, ściągane przez niego osoby trafiają do pracy w wielu miejscach Polski, choć najwięcej w ten region, w okolice Piły, Człuchowa, Wałcza i Złotowa. Przyznaje, że z powiatem złotowskim jest ten problem, że nie ma tutaj rozbudowanego przemysłu. Dlatego większość ludzi ze Wschodu trafia zwłaszcza do branży budowlanej i rolnictwa. Przyznaje, że zarobki na poziomie pięciu tysięcy złotych to dla Ukraińców potężne kwoty. 

Reklama

U nich najniższa miesięczna wypłata to jakieś sto euro, czyli w przybliżeniu 3,6 tys. hrywien

– uzmysławia. Sytuację zna znakomicie, bo mimo tego, że urodził się w Złotowie i od kilku lat ponownie mieszka w Tarnówce, przez dwadzieścia osiem lat żył na Ukrainie. Ściąganiem obywateli do pracy w Polsce zajmuje się od 2003 roku. Przyznaje, że w Złotowie i okolicy nie ma właściwie konkurencji, współpracuje jedynie z agencją Magnat z Piły.


Według danych NBP, w 2016 r. legalnie pracowało w Polsce 1,2 mln Ukraińców, z czego większość to mężczyźni. I choć ok. 70 proc. z nich pracuje jako pracownicy fizyczni, często są to ludzie z wyższym (37,7 proc.) lub średnim (53,3 proc.) wykształceniem. Co do szarej strefy – przybyszy ze Wschodu pracujących nielegalnie – nie ma danych.

Reklama

Z kolei Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki społecznej podaje, że pod koniec 2017 r. pracodawcom zostało wydanych przez wojewodów ok. 250 tys. zezwoleń na pracę dla cudzoziemców ze wszystkich państw trzecich (spoza UE). W 2017 r. powiatowe urzędy pracy zarejestrowały ok. 1,8 mln oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcom.

Ukraińcy na dobre rozgościli się na polskim rynku pracy. Zarabiają tyle co Polacy, na Wschód wysyłają miliardy złotych. Według NBP, w samym trzecim kwartale ubiegłego roku cudzoziemcy przekazali za granicę ok. 3,5 mld zł – to o 1,7 mld zł więcej niż w analogicznym okresie 2016 r. Transfery na Ukrainę stanowiły 91 proc. tej kwoty, czyli ok. 3,2 mld zł.

Reklama

Forbes – marzec 2018


Setkę od ręki

Potwierdza też, że z roku na rok zainteresowanie Polaków pracownikami z krajów wschodniej Europy rośnie, chociaż już w pierwszych latach działalności nie narzekał na brak zajęcia. Już wtedy zdarzało się, że w ciągu roku ściągał na teren Polski setki osób. Wtedy jednak wszystko odbywało się przede wszystkim w zakresie „przygranicznego ruchu”. Obecnie Ukraińcy przyjeżdżają właściwie na teren całej Polski, a trafiają tutaj nawet z najgłębszych obszarów swojego kraju...


To tylko fragment artykułu.
Cały znajdziesz w tygodniku Aktualności Lokalne.

Reklama

Jeśli chcesz czytać cały artykuł
napisz na redakcja@zlotowskie.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Black Jack - niezalogowany 2018-08-16 18:38:15

    Na dodatek janusze prywaciarze mylą pracowników z niewolnikami dla nich to jest to samo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Germany - niezalogowany 2018-08-15 02:02:23

    1000+ oczywiscie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Germany - niezalogowany 2018-08-15 02:01:55

    Jak nierobom dadzą 100+ to i Ukraińców zabraknie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości