Jak cię widzą, tak cię piszą - mówi stare przysłowie. Gdyby oprzeć się o nie, oceniając witacze gminy Złotów, można stwierdzić, że prasę samorząd ma nie najlepszą
Gmina Złotów, przynajmniej od strony Kujana i Buntowa, prezentuje się – delikatnie mówiąc – nieciekawie. Witacze, które powinny być jedną z wizytówek samorządu są w fatalnej kondycji. Jeden z nich, ten, na który natykają się kierowcy wjeżdżający na teren gminy od strony Krajenki ""stracił twarz"" – herb gminy wypłowiał kompletnie, zachował się za to (nawiasem mówiąc również nadgryziony zębem czasu) napis „Gmina Złotów”. Płowieje też konstrukcja stojąca tuż za Klukowem.
Najgorzej jednak wygląda witacz stojący przy drodze wojewódzkiej nr 189, przy ""wylocie"" ze Złotowa na Kujan. Tam samorząd – dosłownie – doświadczył upadku. Zaczęła go też pożerać rdza (i brud).
Warto byłoby coś z tym zrobić, zwłaszcza że (jak to ludzie mówią) pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz. Wójt Piotr Lach o tym wie – sprawę zna i ma ją na uwadze. Przy okazji rozmowy zaznacza, że w kwestii ewentualnej wymiany chciałby dogadać się z gminami, z którymi gmina Złotów dzieli witacze. Uważa, że stawianie odrębnych, chociażby w aspekcie finansowym, nie ma większego sensu.
Patrycja Kajewska
[[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze