Ma dwa latka, ale wygląda co najmniej na sześćdziesiąt. To nie choroba, to życie. Ale życie pełne pasji i radości. Oby każdy miał takie
60-latka jeździ na dziecięcym rowerku. Kolanami uderza o czarną kierownicę, z osłony łańcucha uśmiecha się do niej niebieski słonik. Wkoło rozlegają się brawa. Jeszcze jedna rundka po niewielkiej scenie i kolejne owacje. Taki właśnie jest nasz dwulatek - pełen sprzeczności, ale tylko z pozoru.
Dwa lata temu zaczął jeździć na rowerze. Uczy się języków i pływa. Niedawno odkrył w sobie zamiłowanie do muzyki. Mimochodem. Dziś wychodzi na scenę ubrany w marynarski strój i przy dźwiękach akordeonu śpiewa. Jeszcze z kartki, ale wciąż się uczy. Mimo to zbiera pochlebne recenzje, bo daje koncert na 9 głosów.
Po chwili zmienia strój na sportowy i pokazuje seniorom, jak się ćwiczy. Wygina ciało, udowadnia, jaki jest sprawny. Bo może i wygląda na emeryta, ale ducha ma młodszego niż niejeden dwudziestolatek. I w tym jego siła. Siła charakteru, ducha, woli.
Złotowski Uniwersytet Trzeciego Wieku kończy drugi rok działalności. Jego zwieńczeniem są senioralia. Podczas nich słuchacze pokazują, jaki jest uniwersytet. Barwny, różnorodny, pasjonujący. Wciąż przyciąga nowych seniorów, a kolejni czekają na czas emerytury, by się do niego zapisać. I to jest sukces.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze