Komunikacja na rynku zamówień publicznych to zjawisko wielokrotnie marginalizowane przez podmioty składające ofertę. Wiele przedsiębiorstw zakłada, że to w gestii zamawiającego jest dbanie o jasne i precyzyjne komunikowanie swoich potrzeb. Tymczasem nie zawsze tak jest. A nieuwaga może bardzo dużo kosztować. To nie tylko ryzyko utraty zlecenia, ale także wadium. Jak pokazują kolejne przykłady, KIO w tym zakresie nie ma zamiaru bronić opieszałych wykonawców. W tym artykule spojrzymy na wyrok z sierpnia 2021 roku, który może być dobrą przestrogą dla firm szukających zleceń z sekcji przetargi publiczne Poznań.
Artykuł 67 ust. 1 ustawy Prawo zamówień publicznych mówi, że zamawiający ma obowiązek zamieszczenia w ogłoszeniu lub w jednym z załączników (zazwyczaj jest to Specyfikacja Warunków Zamówienia) informacji o środkach komunikacji elektronicznej, przy użyciu których będzie kontaktował się z wykonawcami. W tym zakresie mają dużą swobodę. Najczęściej wybieranymi formami są:
Startując w zamówieniu z sekcji przetargi wielkopolskie każdorazowo trzeba uważnie przeczytać wskazane tam informacje, a następnie przestrzegać ich przez cały okres trwania postępowania. Przykładowo jeśli zamawiający w treści SWZ wskaże swój adres poczty elektronicznej, ale jednocześnie doda adnotację, że nie jest on przeznaczony do
komunikowania się z zamawiającym, wysłanie na niego wiadomości nie jest wiążące. Takie postępowanie może skutkować zignorowaniem wiadomości i w konsekwencji stratą szansy na uzyskanie zlecenia z sekcji przetargi publiczne Poznań lub innej.
W dniu 8 lipca 2021 roku na platformie zakupowej Województwa Podlaskiego pojawiło się ogłoszenie. Przetargi publiczne prowadzone były w trybie podstawowym. Przedmiotem postępowania była organizacja misji gospodarczej do Dubaju. W toku prowadzonych działań za najkorzystniejszą została uznana oferta firmy Cristal Travelnet Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ełku, ul. Wojska Polskiego 34. Z tym rozwiązaniem nie chciał pogodzić się inny wykonawca, firma GMSYNERGY Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością spółka jawna z siedzibą w Rzgowie, ul. Tuszyńska 67, która złożyła odwołanie do KIO. Kością niezgody okazała się komunikacja. Zgodnie z relacją GMSYNERGY, spółka nie była w stanie odpowiedzieć na wezwanie zamawiającego, ponieważ nie dostała żadnego powiadomienia o wpłynięciu takiego pisma.
Zgodnie jednak z ustalonymi w Specyfikacji Warunków Zamówienia zapisami, obowiązkiem wykonawcy było sprawdzanie komunikatów i wiadomości bezpośrednio na platformie zakupowej Województwa Podlaskiego. Firma GMSYNERGY niesłusznie oczekiwała, że to zamawiający przejmie na siebie ciężar monitorowania jego działań. Ten nie był do tego zobowiązany. W wyniku upływu terminu na wniesienie wyjaśnień dotyczących rażąco niskiej ceny, oferta wykonawcy została odrzucona. Izba zauważyła, że gdyby wykonawca monitorował zawartość platformy chociaż raz dziennie, mógł swobodnie udzielić odpowiedzi na wezwanie zamawiającego w wyznaczonym terminie. W konsekwencji wykonawca nie uzyskał zlecenia. A mogło być przecież gorzej, bo tym razem jednak udało się uniknąć zatrzymania wadium (nie było wymagane). Sprawę opatrzono sygnaturą akt KIO 2350/21.
Chęć zdobycia nowych zleceń pcha coraz więcej przedsiębiorstw na rynek zamówień publicznych. Nie ma się co dziwić – w stosunku do tradycyjnego podejścia handlowego, podpisanie umowy z gminą czy starostwem jest zazwyczaj dużo tańsze. Trzeba jednak posiąść odpowiednią wiedzę i narzędzia. Jak wskazaliśmy powyżej, koszty błędnego komunikowania się z zamawiającym mogą być bardzo wysokie. To nie tylko potencjalna strata czasu, ale także kwoty wadium czy odwołania do KIO. Jeden prosty błąd może więc skutkować nawet kilkudziesięcioma tysiącami złotych dodatkowych wydatków. Z drugiej strony wnikliwa analiza Specyfikacji Warunków Zamówienia dla zlecenia z sekcji przetargi Wielkopolska to chleb powszedni osób, które oferty przygotowują regularnie. Powstaje jednak pytanie, gdzie znaleźć właściwe dokumenty?
Zlecenia z sekcji przetargi publiczne Poznań lub szerzej przetargi Wielkopolska można szukać ręcznie lub systemowo. Osobiste, codzienne wchodzenie na platformy zakupowe, na BZP czy strony www zamawiających zajmuje wiele czasów. Warto też zauważyć, że ogłoszenia (przetargi publiczne) są bardzo często poukrywane w skomplikowanych drzewkach stron. Łatwo w tej sytuacji o przegapienie interesującego nas zamówienia. Alternatywą może być baza przetargowa https://www.oferent.com.pl. Jest to aktualizowana każdego dnia, kompletna lista przetargów, zleceń i inwestycji jakie pojawiły się na rynku. Można je wygodnie segregować i filtrować według interesujących nas kryteriów (termin składania oferty, lokalizacja, branża, słowo kluczowe). Dostęp do bazy jest dużym ułatwieniem dla każdego przedsiębiorcy startującego w przetargach.
Materiał sponsorowany
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!