Woda zalała pola po prawej stronie drogi prowadzącej do Wielkiego Buczka. Problem pojawił się wiosną, a z czasem narasta. Poszkodowanych jest kilku rolników, w tym Roman Wnuk. W owym dołku ma on ponad 6 hektarów ziemi.
Zalało mi hektar, może półtora. Problem jest taki, że z przodu mam kawałek ziemi, w środku kawałek (musiałbym chyba pontonem tam wjechać, żeby go zorać) i na końcu mam kawałek. Dwa razy jestem odcięty
– skarży się gospodarz. On i kilka innych poszkodowanych osób napisało do gminy z prośbą o pomoc. Spotkanie u wójta Przemysława Kurdzieko przyniosło połowiczne rozwiązanie – gmina zbuduje nowy przepust pod drogą, ale rowy drenarskie właściciele gruntów muszą udrożnić sami. To przez to, że nie należą oni do spółki wodnej.
Należeć musieliby wszyscy, na całym odcinku, bo rów musi być czyszczony od rzeki w górę. A tak ja mogę sobie u siebie kopać ile chcę, ale jeśli nie będzie odpływu to nic nie da
– twierdzi R. Wnuk. On i Z. Martyn próbowali oczyścić drenarkę w pobliżu drogi, ale nie dali rady się przebić.
W poprzednich latach podobno to spływało, ale teraz drenarka jest pozarastana korzeniami i pozasypywana przez rolników
– dodaje Marcin Poznański, który także należy do grupy poszkodowanych przez rozlewisko. Choć pojawiły się głosy, że sam jest sobie winien, bo wybudował tam staw, to złotowianin zapewnia, że miał wszelkie pozwolenia, prowadził dziennik budowy, ma też odbiór dokonany przez nadzór budowlany i meliorację. A że woda zalała kilka hektarów w dołku?
Taki mamy klimat, jak powiedziała pani minister
– puentuje. Podczas rozmowy w urzędzie panowie ustalili, że geodeta ma przygotować rzędne wysokościowe, żeby wiedzieli, w jakim kierunku odprowadzić tę wodę.
Założenia instalacji przygotował Jarosław Żółtowski. Zbudował on profil, na jakich rzędnych gmina musiałaby zbudować przepust pod drogą uzbrojony w studnie rewizyjne. Do nich rolnicy musieliby się włączyć. Profil ma pomóc w takim odbudowaniu rowów, by te odbierały wodę od wszystkich zainteresowanych rolników i by działały przez lata. W końcu, jak mówi Roman Wnuk, nie buduje się studni, kiedy się już pali.
Najrozsądniejszym i najlepszym ekonomicznie rozwiązaniem ma być pogłębienie istniejącego tam rowu. Rolników może to kosztować około 8 tys. zł netto. Roman Wnuk jest tego świadomy:
Za mój odcinek mogę ponieść koszty. Nie ma tak, że powiem Martynowi, że nie odbiorę tej wody z jego pola. Jako rolnicy musimy się szanować. Kiedyś prawo wodne nakazywało odbiór wody, ale dzisiaj niektórzy udają, że go nie ma...
Mieszkańcom Wielkiego i Nowego Buczka zależy na pozbyciu się wody, bo zalane grunty są nieużytkami.
Agencja mi ich nie uzna
– martwi się pan Roman. Piłeczka jest jednak po jego stronie. I jego sąsiadów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
niech te zasypane rowy odkopią
Proponuje tym dwom lub trzem osobom które te komentarze piszą wytypować sołtysa - niech zbierają kasę i działają! Siano w kieszeni będzie to będzie za co pracować!! Weź chlopie/babo szpadel lub łopatę i dawaj kopać rowy ... na pewno tam są! :) oczyść je ... no bo jest co udrażniać podobno! ... na końcu weź łopatę i zdrowo walnij się nią w głowę ... w sam raz na święta - rodzina pewnie będzie szczęśliwa! Otumaniony idiota może będzie szczęśliwym człowiekiem a nie wiecznym nic nie robiącym NIKIM!
Problemy wioski ją nie interesują ,woli dzieciom zdjęcia robić w szkole , tylko po co jej są potrzebne?do czego ?myślę że wyłącznie chodzi o pokazanie się ,ze robi coś.
sorry ale taki mamy klimat:D
Obchodzi ją amfiteatr,duże dziecko z malym rozumem!
Prawda!!!!!
Za to raczej NIK się nie obrazi!co Ty piszesz za bzdury czlowieku!!!niedbaja Ci co mają syf w domach ,
Soltys ze swietej nic nie obchodzi oprocz wlasnego tylka,woda stoi po obu stronach drogi,zacznie asfalt pekac i beda dziury,ona dalej nic,Ci co ja wybrali sa jej warci.
Tak, powinien działać na rzecz wsi, ale już jest gorzej, jak komuś zwróci uwagę, aby wykosił chwasty, posprzątał obejście, nie zaśmiecał ulic itp. Wtedy to WRÓG. A przecież to też praca na rzecz wsi.
Magda masz rację,mieszkańcy tej wioski czekaja na cud z nieba,każdy gada,ale nie ma odważnego żeby zabrał się za jej odejsciem!sama nie zrezygnuje nie jest aż taka głupia,
Pola są wszędzie zalane, a do spółki jak się nie należy to trzeba samemu kopać ,ci co należą płacą regularnie też mają mokro i do gazety no biegną
Niech odwołają sołtysa w świętej albo ktoś inny obejmuje stanowisko ludzie placzecie a bić nie robicie
Jak się tyle zlego narobilo,ciężko wyjść na wioskę do ludzi .
Policjant,ksiądz,lekarz ,itd.nie są parobkami,ale każdy jest odpowiedzialny za co został powolany i zacos mu płacą!nie za siedzenie w domu!
Nie jest parobkiem,ale jest zozobiawiazany działać na rzecz wioski i ich mieszkańców,ta Pani ze świętej pomylila się z powołaniem jest to duże dziecko o małym rozumie,
Nie jest parobkiem,ale jest zozobiawiazany działać na rzecz wioski i ich mieszkańców,ta Pani ze świętej pomylila się z powołaniem jest to duże dziecko o małym rozumie,
Sołtys nie jest Waszym parobkiem. Taki mamy niestety klimat.
Jestem gospodarzem wioski święta,zgadzam się z komentarzem że soltys święta nic nie robi pożytecznego dla wioski,!nie dba o drogi!a co do tego pola zalanego trochę chęci,dopilnowanie drenarek!deszczowek!za coś jej płacą z naszych podatków
Gmina Tarnowka też zalane Pola, wegierce rowniez! czy sołtys coś zrobi? Rowy nikt nie czyści, powinny być pogłębione płacimy za to
W wiosce święta sołtys ma wszystko w dupie!!!!
Nie tylko w Buczku woda zalewa pola wystarczy się przejechać w stronę Świętej tam zamiast kukurydzy to mogą ryż sadzić
niech te zasypane rowy odkopią
Proponuje tym dwom lub trzem osobom które te komentarze piszą wytypować sołtysa - niech zbierają kasę i działają! Siano w kieszeni będzie to będzie za co pracować!! Weź chlopie/babo szpadel lub łopatę i dawaj kopać rowy ... na pewno tam są! :) oczyść je ... no bo jest co udrażniać podobno! ... na końcu weź łopatę i zdrowo walnij się nią w głowę ... w sam raz na święta - rodzina pewnie będzie szczęśliwa! Otumaniony idiota może będzie szczęśliwym człowiekiem a nie wiecznym nic nie robiącym NIKIM!
Problemy wioski ją nie interesują ,woli dzieciom zdjęcia robić w szkole , tylko po co jej są potrzebne?do czego ?myślę że wyłącznie chodzi o pokazanie się ,ze robi coś.