W Nowym Dworze przede wszystkim zrobiło się czyściej – wszystko za sprawą kilkunastu osób pogrupowanych w cztery ekipy sprzątające, które podzieliły się „rejonami” wsi. Zanim jednak perfekcyjnie przygotowane do pracy, tj. ubrane w kamizelki odblaskowe i w rękawicach opuściły teren zbiórki, wyznaczony przy sali wiejskiej, sołtys Mieczysław Gadecki zaopatrzył je w worki na odpady. Zapewnił też, że te już zapełnione śmiało można zostawić przy drodze, a on osobiście je później zabierze.
Sobotni czyn społeczny trwał też przy świetlicy – tam panowie (jeden bardzo młody, co jest dowodem na to, że w Nowym Dworze rośnie nowe pokolenie ludzi pracujących) sprzątali teren przy kotłowni. Do przeniesienia i ułożenia był całkiem spory stos drewna – na szczęście zapału do pracy i przede wszystkim sił nie zabrakło. Nie zabrakło też chwili na relaks. Koordynatorzy rokrocznie odbywającej się w Nowym Dworze akcji sprzątania wsi, czyli sołtys Mieczysław Gadecki i rada sołecka w składzie Malwina Tymińska-Klapa, Maria Gadecka, Tomasz Dechnik, Paweł Barciński i Monika Ziturus zaprosili aktywistów nie tylko do jesiennych porządków, ale i – już po pracy – na zasłużony odpoczynek przy ognisku, nad którym finalnie rozpostarły się kije z kiełbasami.
Czyn społeczny w Nowinach miał nieco inny wymiar – mieszkańcy wsi z sołtysem Karolem Lisiakiem na czele i radą sołecką, czyli Tomaszem Cieślikiem, Mateuszem Marciniakiem i Marcinem Ziółkowskim uzbrojeni byli nie w worki, a w puszki z farbą i sprzęt koszący. Za cel postawili sobie m.in. uporządkowanie terenu zielonego przy placu zabaw i – finalnie – w całej miejscowości. Skoszono wszystkie trawniki, przycięty też został żywopłot. To nie wszystko – w ruch, prócz kosiarek, poszły również pędzle. Społecznicy odnowili oba przystanki, odmalowane zostały także znajdujące się przy nich barierki. To jedno. Drugie – zaimpregnowano drewnianą wiatę, mieszkańcy Nowin mają zatem gwarancję, że będzie im ona służyć jeszcze przez wiele lat.
Dzięki współdziałaniu, i w Nowinach, i w Nowym Dworze, i w Radawnicy udało się zrobić coś dobrego. Udało się też obalić tezę o pesymistycznym nastawianiu Polaków do bezinteresownej pracy. Przynajmniej w gminie Złotów, gdzie sprząta się, pielęgnuje i remontuje... Za darmo i bez żadnego przymusu.
Więcej zdjęć w galerii:
[[gal=11763]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze