Ile macie państwo samochodów? Jaką benzynę do nich lejecie i ile kilometrów przejeżdżacie rocznie? Na czym gotujecie zupę: na gazie czy prądzie? Czym ogrzewacie mieszkanie? Te i wiele innych pytań wkrótce zadawać będą złotowianom ankieterzy z Pomorskiej Grupy Konsultingowej. Firma z Bydgoszczy przygotuje dla miasta plan gospodarki niskoemisyjnej. W skrócie: sprawdzi, czy jest źle i powie, co zrobić, by mieszkańcy Złotowa produkowali mniej gazów cieplarnianych. - Mamy z tym realny problem, stąd potrzebna jest nam ta diagnoza i plan działania – uważa burmistrz Złotowa Adam Pulit. PGK wskaże też źródła finansowania koniecznych inwestycji.
Plan gospodarki niskoemisyjnej przygotowywany jest dla miejsc, w których emisja gazów cieplarnianych odbywa się głównie ze źródeł nisko położonych. Granicą dla kominów jest 40 metrów. Złotów jest właśnie takim miejscem. - Każdy ma interes, by powietrze, którym oddychamy, było zdrowsze – podczas spotkania zorganizowanego 4 sierpnia w Urzędzie Miejskim w Złotowie mówił Romuald Meyer. Przedstawiciel PGK zapewniał, że opracowanie planu dla miasta skutkować będzie mniejszą emisją gazów do atmosfery. Pod warunkiem, że w przygotowanie dokumentu i jego wcielenie w życie zaangażują się mieszkańcy. Tych w magistracie pojawiło się zaledwie kilku. Mimo to Adam Pulit liczy, że ludzie zaangażują się w to zadanie. - Zależy nam na tym, by powstały dokument był jak najbardziej rzetelny. Zwłaszcza, że posiadanie go może dać nam dodatkowe punkty, gdy jako gmina będziemy się ubiegać o pieniądze z Unii Europejskiej na zadania publiczne – mówi włodarz.
Ankieterzy firmy najętej przez miasto odwiedzać będą złotowian w sierpniu. W planie mają zebranie informacji od 20% mieszkańców, wszystkich zarządców budynków wielorodzinnych oraz większości firm. Pozwolić ma to na diagnozę stanu obecnego, określenie obszarów problemowych oraz wyznaczenie strategii działania. - Punktem wyjścia jest termomodernizacja budynków. Ona da nam 50% oszczędności – twierdził R. Meyer, choć niektórzy uczestnicy spotkania po cichu wątpili w jego szacunki. - A potem wskażemy możliwości zastosowania odnawialnych źródeł energii: fotowoltaiki czy pomp ciepła – dodał pracownik PGK.

Zainteresowanie ze strony mieszkańców było nikłe. Może jednak ilość wypełnionych ankiet pozytywnie zaskoczy samorządowców
Zadaniem złotowian będzie wypełnienie ankiety. Pobrać ją można ze strony Urzędu Miejskiego w Złotowie. Użytkownicy domów jednorodzinnych mają w niej podać m.in. zużycie ciepłej wody i jej koszt, rodzaj pieca i paliwa w nim spalanego, a także, czy zamierzają wymieniać okna lub ocieplić dach i ściany. Drugim dokumentem do podpisania jest deklaracja udziału w projektach na rzecz poprawy stanu powietrza, ograniczenia lub uniknięcia emisji CO2 i zwiększenia produkcji energii odnawialnej. Jeśli właściciel budynku poda w niej, co chce zrobić na rzecz poprawy jakości powietrza w Złotowie, firma konsultingowa pomoże zdobyć mu na ten cel pieniądze. - Nie powiem, że na 100% każdy wpisany do planu dostanie dofinansowanie, ale mogę powiedzieć, że kto nie będzie wpisany do planu, dofinansowania nie dostanie – Romuald Meyer zachęcał do przystąpienia do programu. Źródłem finansowania mają być programy takie jak Kawka, Bocian czy Prosument. - Można otrzymać pożyczkę na 1%, a jeżeli się dobrze spłaca, to 60% jest umarzane – twierdził R. Meyer. Firma, którą reprezentuje, plan gospodarki niskoemisyjnej przygotuje za ponad 43 tys. złotych (miasto otrzymało na ten cel niemal 20 tys. zł z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej). Ma na to czas do 25 września. Dzień później w UM w Złotowie zapoznać się z nim będzie mógł każdy. Plan ten, by mógł wejść w życie, uchwalić musi Rada Miejska Złotowa. Pod jej obrady poddany miałby on zostać na przełomie października i listopada tego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze