Chce ich radny Duszara, chcą uczestnicy naszej sondy. Od 2015 roku na drogach przecinających gminę zginęło 10 osób
– Co i rusz słyszę o wypadkach na 11 i 22 – mówi Tomasz Duszara. Radny Rady Miejskiej w Okonku martwi się tym, że być może za mało ostrzegamy kierowców przejeżdżających przez nasz teren przed czyhającymi na nich niebezpieczeństwami.
– Nie mamy straży miejskiej, nie ma fotoradarów, a gdy to funkcjonowało, to faktycznie kierowcy jeździli wolniej. Na chwilę obecną przepisy się zmieniły i jeżdżą jak jeżdżą – uważa.
– Dla ludzi z zewnątrz to jest normalna droga, aczkolwiek co i rusz poważne wypadki się zdarzają. Wydaje mi się, że gdybyśmy podsumowali to w okresie naszej kadencji, to trochę by się tego uzbierało.
Wychodząc naprzeciw sugestii radnego sprawdziliśmy jak wyglądała sytuacja na drogach w gminie Okonek. Z danych policji wynika, że w 2015 roku doszło tutaj do 59 kolizji i 13 wypadków, w których zginęły 2 osoby, a 13 zostało rannych. W roku 2016 kolizji było 49, wypadków 3, obyło się bez ofiar śmiertelnych, rannych było 3. Tragiczny był za to rok 2017, kiedy to na terenie gminy zdarzyło się 50 kolizji i 9 wypadków, w których śmierć poniosło 5 osób, a 7 zostało rannych. Natomiast w pierwszym półroczu tego roku policja odnotowała 24 kolizje i 4 wypadki, a także 3 ofiary śmiertelne i 3 osoby ranne.
Radny Duszara proponuje, by wystąpić do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o ustawienie przy DK 11 i DK 22 tzw. czarnych punktów. To tablice z informacjami ile w danym miejscu osób zginęło, a ile zostało rannych. Żołto – czarne znaki miały wpływać na wyobraźnię kierowców i nakłaniać ich do zdjęcia nogi z gazu oraz większej ostrożności. Zdania co do ich skuteczności, zwłaszcza, że raz ustawione nie są aktualizowane, są podzielone. Jednak uczestnicy naszej sondy, na zlotowskie.pl, w 89% poparli wniosek T. Duszary.

Teraz ruch należy do gminy. Już jednak podczas sesji Rady Miejskiej w Okonku (odbyła się w końcu sierpnia), burmistrz Małgorzata Sameć powątpiewała, czy jest sens starać się o czarne punkty teraz, gdy zbliża się remont DK11. Jej zdaniem w ostatnich latach na terenie gminy zrobiono sporo, by poprawić bezpieczeństwo użytkowników dróg. Jako przykład podała budowę wysepek na drodze w Lędyczku, koło Chwalimia i w Podgajach.
– To też ma służyć poprawie bezpieczeństwa, spowolnieniu ruchu – argumentowała.
Łukasz Opłatek
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad jako kryterium zakwalifikowania odcinka drogi jako „czarny punkt” przyjęła kryterium statystyczne. Jeśli na odcinku drogi wydarzyło się:
Akcję oznaczania szczególnie niebezpiecznych miejsc na drogach rozpoczęto w Polsce 7 września 1998 roku ustawieniem tablic na DK 2 Świecko – Terespol w okolicach Błonia.
źródło: Wikipedia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja bym stawiał w takich miejscach tablicę z napisem : ,, Tutaj zaoszczędzisz bo mandatu nie będzie. Za głupotę i lekkomyslność zapłacisz życiem".
Czy jest sens starać się o bezpieczeństwo na drogach? Pani Burmistrz - ręce opadają jak się podważa sens dbania o bezpieczeństwo gminy której jest się zarządcą. Każdy pomysł poprawy bezpiecenstwa należy wspierać a nie podważać. Inna postawa jest po prostu nieprzyzwoita.
Prawda jest taka ze wystarczy poprawić w paru punktach wymalowanie pasów, i postawic znaki z zakazem wyprzedzania, bo zwyczajnie jest linia przerywana, a nie widac czy coś jedzie, np. od strony Podgaj z gorki przed zjazdem na pkp/ cpn jest taki uskok... miejscowi podpowiedza gdzie dokładnie pchaja się turysci na czołówkę, a pozatym wymalowanie linii krawedzi drogi w kierunku na Lędyczek oraz Borucino, i dalej do Jastrowia tez by poprawilo troszke. A tablice czarny punkt.. hmmm
Takich miejsc nie można likwidować ponieważ one eliminują z ruchu drogowego lekkomyslnych i nieodpowiedzialnych kierowców co zwiększa bezpieczeństwo innych.
Nareszcie!!!
Ja bym stawiał w takich miejscach tablicę z napisem : ,, Tutaj zaoszczędzisz bo mandatu nie będzie. Za głupotę i lekkomyslność zapłacisz życiem".
Czy jest sens starać się o bezpieczeństwo na drogach? Pani Burmistrz - ręce opadają jak się podważa sens dbania o bezpieczeństwo gminy której jest się zarządcą. Każdy pomysł poprawy bezpiecenstwa należy wspierać a nie podważać. Inna postawa jest po prostu nieprzyzwoita.
Prawda jest taka ze wystarczy poprawić w paru punktach wymalowanie pasów, i postawic znaki z zakazem wyprzedzania, bo zwyczajnie jest linia przerywana, a nie widac czy coś jedzie, np. od strony Podgaj z gorki przed zjazdem na pkp/ cpn jest taki uskok... miejscowi podpowiedza gdzie dokładnie pchaja się turysci na czołówkę, a pozatym wymalowanie linii krawedzi drogi w kierunku na Lędyczek oraz Borucino, i dalej do Jastrowia tez by poprawilo troszke. A tablice czarny punkt.. hmmm