Mieszkańcy pytają wprost burmistrza Piotra Łososia. Burmistrz odpowiada: – Nie wszystko zależy od nas. Czekamy!
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tu pan naczelny trafił. Co się dzieje że Burmistrzowie miast od lat przyzwyczaili się do mówienia w każdej sprawie, ,, Nie wszystko zależy od nas ". Jeżeli tak jest, to co oni na tych stanowiskach jeszcze robią?. Po co kandydowali, po co na nich głosowali mieszkańcy miast?. To do czego po 2015r. się przyzwyczaili trudno już nazwać przekazem Totalnej Opozycji, to przeszło w Totalną Głupotę. W takim przypadku kiedy Burmistrz mówi że od niego, od nich nic nie zależy, więc niech bierze zabawki i wraca do domu. Urzędy Miast to nie powyborcze hotele ani apartamenty na bezcelowe spotkania partyjne. Burmistrzowie i Urzędy Miast muszą być nie dla nich a dla ludzi w każdej sprawie w tym tej o żłobki, przedszkola, szkoły, to ich podstawowe zadania które mają realizować po to, by mieszkańcy mogli spokojnie pracując żyć, wiedząc że ich dzieci zostały oddane w opiekę na czas nieobecności. To co się ostatnio słyszy nie tylko odnośnie żłobków a i ciepła w domach, czyli dystrybucji węgla co spotyka się z ścianą burmistrzowskiej niechęci działania, przekracza ludzkie granice. W tych newralgicznych sytuacjach należy zapytać, Panie Burmistrzu, co pan tu jeszcze robisz?. Jeśli oni nie wiedzą że zostali wybrani do wspierania mieszkańców i starania się w realizowaniu ich postulatów a winę że czegoś nie mogą, bez żadnego uzasadnienia zwalają na rząd to rzeczywiście jak najszybciej niech, idą stąd.
Na co czekać??? W małym Okonku są 2 żłobki a do niedawna były 3. Niepubliczne. Poprzednie władze poszły po rozum do głowy i pomyślały że po co mamy zajmować się żłobkami czyli kadra pomieszczeniami ogrzewaniem mediami i tysiącem innych spraw jak można to pozwolić robić ludziom którzy się na tym znają. Gmina placi na każde dzieci około 500 zl i kłopot z głowy. Można? Można. Rodzice zadowoleni bardzo. Dzieci tym bardziej. Ludzie chwała władze za to posunięcie. Zapraszamy Pana Łososia do ratusza w Okonku zeby popytal jak to się robi. A nie ciągle....nie wiem nie umiem zobaczymy a w ogóle to zarobiony jestem.
I tu pan naczelny trafił. Co się dzieje że Burmistrzowie miast od lat przyzwyczaili się do mówienia w każdej sprawie, ,, Nie wszystko zależy od nas ". Jeżeli tak jest, to co oni na tych stanowiskach jeszcze robią?. Po co kandydowali, po co na nich głosowali mieszkańcy miast?. To do czego po 2015r. się przyzwyczaili trudno już nazwać przekazem Totalnej Opozycji, to przeszło w Totalną Głupotę. W takim przypadku kiedy Burmistrz mówi że od niego, od nich nic nie zależy, więc niech bierze zabawki i wraca do domu. Urzędy Miast to nie powyborcze hotele ani apartamenty na bezcelowe spotkania partyjne. Burmistrzowie i Urzędy Miast muszą być nie dla nich a dla ludzi w każdej sprawie w tym tej o żłobki, przedszkola, szkoły, to ich podstawowe zadania które mają realizować po to, by mieszkańcy mogli spokojnie pracując żyć, wiedząc że ich dzieci zostały oddane w opiekę na czas nieobecności. To co się ostatnio słyszy nie tylko odnośnie żłobków a i ciepła w domach, czyli dystrybucji węgla co spotyka się z ścianą burmistrzowskiej niechęci działania, przekracza ludzkie granice. W tych newralgicznych sytuacjach należy zapytać, Panie Burmistrzu, co pan tu jeszcze robisz?. Jeśli oni nie wiedzą że zostali wybrani do wspierania mieszkańców i starania się w realizowaniu ich postulatów a winę że czegoś nie mogą, bez żadnego uzasadnienia zwalają na rząd to rzeczywiście jak najszybciej niech, idą stąd.
Na co czekać??? W małym Okonku są 2 żłobki a do niedawna były 3. Niepubliczne. Poprzednie władze poszły po rozum do głowy i pomyślały że po co mamy zajmować się żłobkami czyli kadra pomieszczeniami ogrzewaniem mediami i tysiącem innych spraw jak można to pozwolić robić ludziom którzy się na tym znają. Gmina placi na każde dzieci około 500 zl i kłopot z głowy. Można? Można. Rodzice zadowoleni bardzo. Dzieci tym bardziej. Ludzie chwała władze za to posunięcie. Zapraszamy Pana Łososia do ratusza w Okonku zeby popytal jak to się robi. A nie ciągle....nie wiem nie umiem zobaczymy a w ogóle to zarobiony jestem.