Sygnalizator świateł drogowych przy ulicy Bydgoskiej w Krajence stanął kilka miesięcy temu. Nadal jednak nie działa
- Urząd w tej sprawie nie do końca jest stroną, bo droga, przy której stanęła sygnalizacja, jest drogą wojewódzką, choć nie ukrywam, że zależy nam na tym, by te światła zostały uruchomione jak najszybciej, bo mają przecież służyć poprawie bezpieczeństwa.
Jeśli więc zaistnieje taka potrzeba, będziemy w tej sprawie monitować. Przyznaję też, że inicjatywa tego, by w tym dość ruchliwym miejscu, w okolicach szkoły podstawowej, sygnalizator stanął wzięła się z naszego samorządu.
Propozycję taką złożył przewodniczący Rady Piotr Jończyk - mówi Stefan Kitela, burmistrz Krajenki. Odpowiedni wiosek został skierowany pod koniec minionego roku do Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Poznaniu i na decyzję, podobnie jak na instalację samego sygnalizatora, nie trzeba było długo czekać.
[[reklama]]
Trudności zaczęły pojawiać się w momencie wykonania odpowiedniego przyłącza energetycznego. Podłączą - nie podłączą
- Cały problem rozpoczął się od tego, że sygnalizator ma swoją skrzynkę energetyczną, w której znajduje się podlicznik.
Aby światła mogły działać musi zostać położony przewód pomiędzy tą właśnie skrzynką a skrzynką ENEI, będącą w pobliżu, gdzie znajduje się ich licznik, z którego spisywane jest zużycie prądu.
ENEA Operator stwierdziła, że skrzynka sygnalizatora i znajdujący się w niej podlicznik to „urządzenie obce” i według nich...
To tylko fragment artykułu Szymona Chwaliszewskiego z AL 19/2014, s. 22
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze