Są chętni uczniowie, nauczyciele i gmina przyklasnęli pomysłowi - w okoneckim gimnazjum powstanie klasa sportowa
- Po co uczniowie z Okonka mają uciekać do innych gimnazjów, skoro możemy im zagwarantować podobne, a może i lepsze warunki do rozwoju ich zainteresowań – odpowiada dyrektor okoneckiego gimnazjum, Jan Węglowski na pytanie skąd pomysł otwarcia klasy sportowej. Okazuje się, że dwóch uczniów z Okonka już uczęszcza do takiej klasy w Człuchowie. Dla rodziców wiąże się to z dodatkowymi kosztami, bowiem chłopcy mieszkają w internacie. – Jeżeli ja dowiaduję się od rodziców szóstej klasy szkoły podstawowej, że zastanawiają się nad tym, czy posłać swoje dzieci do gimnazjum w Człuchowie, to stwierdziłem, że pora zrobić coś takiego u nas – twierdzi. Okazało się, że dwudziestu rodziców przyniosło wstępne deklaracje, iż ich dzieci (w tym jedna dziewczyna) chcą uczęszczać do klasy sportowej. Nie pozostało nic innego jak porozmawiać z nauczycielami, czy podołają takiemu przedsięwzięciu i czy w ogóle mają na to ochotę. Potrzebna była również zgoda organu prowadzącego, czyli gminy Okonek. W obu przypadkach odpowiedź była na „tak”. Ogłoszono więc nabór. Większa ilość godzin wychowania fizycznego nie odbędzie się kosztem innych przedmiotów. Tygodniowy wymiar tych zajęć zwiększa się o sześć, średnio uczniowie będą przebywać w szkole osiem godzin, z tym, że część zajęć może odbywać się w formie obozów sportowych czy zgrupowań. W klasie sportowej w gimnazjum nie może być specjalizacji, klasy profilowane mogą być dopiero w szkołach ponadgimnazjalnych. Gimnazjalista zapisany do takiej klasy ma dopiero ujawnić swoje predyspozycje, w jakiej dziedzinie jest najlepszy, w jakiej najlepiej się czuje. Klasa będzie podzielona jednak na grupy ukierunkowujące w danej dziedzinie. Będą zajęcia z metodyki i taktyki poszczególnych zajęć sportowych, generalnie jednak chodzi o rozwój motoryki, siły, wytrzymałości, prędkości, sprawności.
[[reklama]]
Skąd na to pieniądze? – W ramach otrzymywanych subwencji oświatowych organ prowadzący wyraził zgodę na utworzenie takiej klasy, mając świadomość, że wydatki na nią będą wyższe niż w pozostałych klasach – oświadcza Jan Węglowski. Dochodzi jedynie wskaźnik, którym w klasach sportowych liczy się dotację na jednego ucznia, wynoszący 1,2 (w „normalnej” klasie współczynnik ten wynosi 1). Prościej – dwudziestu uczniów w klasie sportowej dostanie taką samą dotację jak dwudziestu pięciu w niesportowej. Urząd miasta zadeklarował, że w przypadku chętnych z Lotynia, gdzie przecież również jest gimnazjum, uczniowie do klasy sportowej w Okonku będą dowożeni. Zanim jednak adept zostanie przyjęty do takiej klasy, musi przejść specjalistyczne badania lekarskie, czy nadaje się do klasy o znacznie zwiększonym wysiłku fizycznym. Gdyby było więcej niż 20 chętnych, to jest szansa na otworzenie drugiej tego typu klasy. Warunek – musi być razem około 40 uczniów. Zanosi się więc na to, że młodzi zawodnicy z Okonka zaczną już niedługo być widoczni na sportowych arenach, chyba nie tylko w powiecie.
Ryszard Mikietyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze