W najbliższym czasie firma Terra Plus z Lipki przystąpi do prac remontowych najbardziej zniszczonych po zimie gminnych dróg gruntowych. Według oględzin przeprowadzonych przez urzędników są to odcinki w Anielinie, Borkach, Kruszce, Lubniczce i Glinkach Mokrych. Dlaczego właśnie te? Mówiąc krótko: te są nieprzejezdne. Mieszkańcy mają problemy z dostaniem się do domów, nie mówiąc już o tym, że nie wjechałaby tutaj nawet karetka ratownictwa medycznego. Łączna kwota prac oszacowana została na niespełna 150 tys. złotych.
W pierwszej kolejności będziemy robić te 5 dróg. Z innych na dzień dzisiejszy będziemy musieli zrezygnować. Tutaj jest absolutny brak przejazdu
Reklama
– argumentował Jakub Zabrocki, zastępca burmistrza. Sołtysi uczestniczący w obradach do przedstawionej informacji mieli jednak kilka uwag. Alina Jurowska, sołtys Brzozówki zgodziła się z priorytetami gminy, chciała jednak wyjaśnić sytuację panującą od wielu lat na drodze w jej miejscowości.
To jest 250 metrów, jest to droga gminna, dalej wiedzie przez teren prywatny. Jest to droga użytkowana przez wszystkich, nie jest zamknięta. Szkoda, że pan burmistrz nie był u nas, jak były roztopy. Ja tam mieszkam od 27 lat i ani razu nie była ona remontowana przez urząd, z funduszu sołeckiego też nie było złotówki. Co więcej, pradziadek mojego męża sprowadził się tam w 1947 roku i przez te wszystkie lata rodzina sama remontuje drogę. Ja rozumiem, że nie ma pieniędzy, ale aż przez 70 lat na niecałe 250 metrów?!
Reklama
– pytała sołtys.
Poza tym nikt się nie zapyta, czemu jest przejezdna. Mój mąż nie czeka, aż będzie błoto, kałuże, tylko bierze szpadel, robi rowki i spuszcza wodę. Większość z państwa w tej sali też tędy jeździ, czy to w celach prywatnych, czy służbowych. To nie droga tylko do mnie
– mówiła Alina Jurowska. Sołtys Pniewa Anna Kempska z kolei zwróciła uwagę na to, że w zeszłym roku z funduszu sołeckiego w jej wsi wydali 7 tys. złotych na remont drogi gruntowej, która w tej chwili wymaga naprawy.
To nam robią Lasy Państwowe, które transportują tędy drzewo. To jest dla mnie dziwna sprawa: przeznaczamy swoje pieniądze, nie tylko gmina, pracujemy w czynie społecznym, a Lasy Państwowe absolutnie się nie poczuwają. Zawsze tłumaczą, że to gminna droga. Nie może tak być, że ja będę co roku to robić, a przejadą trzy ciężkie samochody i mamy po drodze i po tym tłuczniu
Reklama
– mówiła przedstawicielka Pniewa. W tym miejscu radny Tomasz Duszara zapytał o gwarancję i technologię, jaką zamierza zastosować firma remontowa. Jak tłumaczyła burmistrz Małgorzata Sameć Terra Plus daje 3–letnią gwarancję na trwałość drogi, pod warunkiem, że będzie się odbywał na niej normalny, a nie wzmożony ruch. Co to oznacza? Burmistrz wyjaśniła to na przykładzie drogi prowadzącej do jednego z mieszkańców Pniewa.
W październiku wydaliśmy 24 tys. złotych na jej remont. W tej chwili droga jest nieprzejezdna. Nie wiem, ale nie wszyscy chcą chyba pamiętać, że są to drogi gruntowe. Warto zatem poczekać, aż te największe deszcze spłyną, wsiąkną w glebę, aby nie rozjeżdżać błota. Czasami wystarczy dobra wola. Ze swojej strony wykopać jakiś rowek albo pojechać inną trasą, jak jest taka możliwość, w niektórych miejscach mieszkańcy mają możliwość dojazdu z kilku stron. Jeśli natomiast ktoś rozjeżdża to ciężkim sprzętem, ciągnikiem albo ciężarówką, to nie wiem, ile tego kruszywa byśmy tam nie włożyli – przy takim błocie wystarczą trzy przejazdy. I nawet jeśli to będzie z 6 tys. złotych czy 60 tys., to nieważne. Będzie to rozjechane w ciągu 3 godzin, a nie lat. Dużo zależy od tego, co my sami jako mieszkańcy robimy
Reklama
– zauważyła Małgorzata Sameć.
Podczas lutowej sesji nie zabrakło również pytań w sprawie dróg powiatowych. Dotyczyły one przede wszystkim wycinki...
Małgorzata Sameć zwróciła uwagę, że wielokrotnie rozmawiała na te tematy z dyrektorem PZD w Złotowie, a także ze starostą. Za każdym razem słyszała jedno: Nie teraz...
Podczas lutowej sesji nie zabrakło również pytań w sprawie dróg powiatowych. Dotyczyły one przede wszystkim wycinki krzewów oraz łatania dziur po zimie. Radna Jolanta Grzonka pytała m.in. o uzupełnienie ubytków przed wjazdem do Ciosańca.
Wczoraj widziałam ekipę remontową [27 lutego – przy. red.] na ul. Kolejowej w Okonku. Pomyślałam, że fajnie, już niedługo będą w Ciosańcu. Tym czasem jadę dziś [28 lutego – przyp. red], a to wygląda tak jakby nic ci robotnicy nie zrobili, dziury nadal są. Jak to w takim tempie będzie szło, to oni nigdy nie dojadą do Ciosańca
– mówiła radna.
Są tu dziś radni powiatowi. Podejmijcie jakąś rozmowę. W zeszłym roku jak mieliśmy spotkanie z M. Jaskólskim zapowiedział, że jak skończą chodnik w Lotyniu to zajmą się wycinką krzaków. No jakoś zima minęła, idzie wiosna i dalej to nie jest zrobione. Mi się wydaje, że ta instytucja [Powiatowy Zarząd Dróg – przyp. red.] nie powinna istnieć, nie może tak być, że nic nie jest robione
Reklama
– dodała J. Grzonka.
Małgorzata Sameć zwróciła uwagę, że wielokrotnie rozmawiała na te tematy z dyrektorem PZD w Złotowie, a także ze starostą. Za każdym razem słyszała jedno: Nie teraz, później, mamy inne priorytety.
Rozmawiając z powiatem ja nie mam żadnych gwarancji. Ja nic nie potrafię państwu zagwarantować. Nie będę się tłumaczyła z każdej rozmowy i za kogoś, bo jest mi już bardzo trudno świecić przed państwem oczyma. Czy to na temat drogi do Ciosańca, czy remontu dziur u nas, wycinki drzew, koszenia poboczy. Ja naprawdę odbywam wiele rozmów. Państwo nie słyszą nawet 1/10, ja już nie mówię tego, bo to było by dla was nudne
Reklama
– wyjaśniała burmistrz. To jednak nie koniec zarzutów skierowanych do powiatu. Korzystając z okazji, że w sali sesyjnej tego dnia obecni byli okoneccy przedstawiciele Rady Powiatu Złotowskiego: Danuta Perłowska, Zdzisław Kwaśny i Michał Iwańczyk, poruszony został temat remontu drogi z Pniewa do Ciosańca. Przede wszystkim kwestia listy najważniejszych na terenie gminy dróg powiatowych przeznaczonych do remontu, na której to Ciosaniec widnieje dopiero na 6 pozycji.
Nie powtarzajcie, że droga do Ciosańca jest szósta, ona jest dla nas pierwsza. Albo pan dyrektor z panem starostą zrobią te pięć dróg, które są dla nich priorytetowe i dołożą swoje [gmina z powiatem ma umowę na dofinansowanie 40 procent. kosztów do remontów dróg powiatowych – przyp. red.] albo robimy tę szóstą drogę i dokładamy te 40 procent. Innej opcji nie ma
Reklama
– mówił Włodzimierz Choroszewski, przewodniczący Rady Miejskiej Okonka.
Wiem, że są priorytety, ale dla nas najważniejsza w tej kadencji jest droga Pniewo – Ciosaniec. Dokładamy 40 procent w ciemno [w budżecie gminy na ten cel zarezerwowanych jest 400 tys. złotych – przyp. red.] albo nie dokładamy do końca kadencji nigdzie. My te pieniądze kładziemy na stół. Myślę, że nawet 20 czy 30 tys. by się też znalazło
– zakończył przewodniczący. Radny powiatowy Michał Iwańczyk potwierdził, że droga ta zawsze była i jest sklasyfikowana dla nich jako ta najważniejsza. Zapewnił, że wspólnie z pozostałymi przedstawicielami Okonka zabiegają o pieniądze na ten remont przy każdej okazji, nikt bowiem nie kwestionuje, że wymaga ona remontu.
Proszę wierzyć, że wszystkie państwa uwagi omawiamy na posiedzeniach komisji. Pniewo–Ciosaniec, a także droga w Sypniewie to są, można powiedzieć, takie hasła dotyczące dróg powiatowych
– zapewniał radny Iwańczyk. Co do remontów bieżących natomiast radni zapewnili, że w miarę możliwości PZD stara się wykonywać prace. Dyrektor na roboty związane z łataniem dziur po zimie zgodnie z harmonogramem ma czas do czerwca. Co do wycinki krzaków to z zapewnień, jakie otrzymała burmistrz, wynika, że ma ona być przeprowadzona nie wcześniej jak za miesiąc lub dwa.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komuna nic nie wytworzyła okradła właścicieli ziemskich z ich własności.
Prywatyzowali to, co ta wredna "komuna" wytworzyła.
W XXI wieku problemem są drogi gruntowe? Co robiliście przez ostatnie 26 lat?
Brać się za włodarzy a jak nie rozumieją to "lać" w mordę.
Komuna nic nie wytworzyła okradła właścicieli ziemskich z ich własności.
Prywatyzowali to, co ta wredna "komuna" wytworzyła.
W XXI wieku problemem są drogi gruntowe? Co robiliście przez ostatnie 26 lat?