Coś z pogranicza tak. Zdarza się, że na medyczny rozum ktoś nie powinien przeżyć, a to robi.
I odwrotnie, niestety. Mądrość czerpana z podręczników czy szkoleń nie jest absolutna. Gdy byłem młody i ambitny szczeniak, to myślałem, że jak przeliczę leki do miligramów na kg masy ciała na minutę, to nie ma siły, żeby to nie działało. A tak nie jest. Ktoś powiedział, że doświadczenie przychodzi z wiekiem. Istotne, by nie było to wieko od trumny.
Bo też my, anestezjolodzy, jesteśmy zawodowymi pesymistami. Najpierw staramy się wyszukać wszelkie możliwe zagrożenia, a potem szukamy rozwiązań i sposobów na ich zminimalizowanie.
Reklama
...
To początek rozmowy z Andrzejem Krekorą, lekarzem kierujacym Oddziałem Anestezjologii i Intensywnej Terapii w szpitalu w Złotowie. Całość znajdą Państwo w Aktualnościach Lokalnych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Też tak uważam. jestem pacjentką, której "znieczulenie" nadzorował Pan doktor . . DZIĘKUJĘ.
- oby więcej takich lekarzy! W dodatku fajny człowiek.Pozdrawiam.
Wspaniały lekarz z sercem. Wiedza plus praktyka i niesamowita doza zwykłej, ludzkiej życzliwości. Na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii pracują wspaniali ludzie. Pielęgniarki zawsze uśmiechnięte i służą radą, pomocą. Więcej takiego personelu życzę na innych oddziałach.
Znieczulał mnie ten pan.Kultura wysoka,przedstawił się,wyjaśnił metodę znieczulenia,poczułam się bezpiecznie,strach poszedł sobie.Cudownie się budziłam,potem na sali wybudzeń podano mi środki p/bólowe i nie wiedziałam ,że jestem po operacji.Takich lekarzy należy siłą trzymać w tutejszym szpitalu.Podnosi rangę szpitala.
Kilka dni temu byłem operowany w Zlotowskie szpitalu, była to moja pierwsza w życiu operacja, znieczulał mnie właśnie doktor Krekota. 100% profesjonalizm, przemiły i uprzejmy człowiek, jak się okazało z wielkim poczuciem humoru, zapewnił mi poczucie bezpieczeństwa. Po operacji i wybudzeniu wszystko wytłumaczył i.... przytrzymał głowę abym mógł umoczyc usta w wodzie, lekarzy z tak dużą nutą człowieczeństwa jest naprawdę mało. Dziękuję Panie Doktorze i dużo zdrówka życzę ;)
Też tak uważam. jestem pacjentką, której "znieczulenie" nadzorował Pan doktor . . DZIĘKUJĘ.
- oby więcej takich lekarzy! W dodatku fajny człowiek.Pozdrawiam.
Wspaniały lekarz z sercem. Wiedza plus praktyka i niesamowita doza zwykłej, ludzkiej życzliwości. Na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii pracują wspaniali ludzie. Pielęgniarki zawsze uśmiechnięte i służą radą, pomocą. Więcej takiego personelu życzę na innych oddziałach.