Reklama

W więzieniu własnego ciała

01/02/2015 00:00
On z guzem w głowie, ona ze zmianami w mózgu. Małżeństwo szuka pomocy

To nie jest frazes, że nieszczęścia chodzą parami. Beata i Zbigniew Russin są tego dowodem. Pierwsze przytrafiło się Zbigniewowi. - Moja choroba trwała tydzień – złotowianin mówi o napadowych bólach głowy. Po jednym z ucisków obudził się w szpitalu. Gdy zwalczono obrzęk mózgu, do mężczyzny dotarła wiadomość: ma Pan guza. Takie niby nic - 2 cm na 6 mm. Drobnostka. Ale nie w mózgu. - Nikt nie chciał podjąć się operacji ze względu na usytuowanie guza – Zbigniew Russin pokazuje na pasek grubszej skóry łączący czoło ze środkiem głowy. Ślad po nim, podobnie jak zagłębienie w czaszce, zostawił mu profesor Marek Harat – neurochirurg z Bydgoszczy. Niemal cudotwórca. Po wycięciu guza złotowianin przeszedł radioterapię w Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Do pracy w zakładzie ogólnobudowlanym, w którym spędził dwadzieścia lat, już nie wrócił. Od trzech lat jest na rencie. Dziś ma inne napady.

Wstyd przez mózg

Krok za mężem "zrobiła" pani Beata. Nie opowiada nam tego sama, jej głosem jest jej partner. Jakieś półtora roku temu ta księgowa tartaku w Świętej zaczęła seplenić. Dziwne, ale da się z tym żyć. Po ustach posłuszeństwa zaczęła jej odmawiać ręka. Rezonans nie wykazał zmian. Może nieco powstrzymywała je rehabilitacja zlecona szpitalowi w Białogardzie. - Żona niby mówiła, chodziła i nie było problemu, ale tak już jest, że jak człowiek jest z tą osobą na co dzień, to nie zauważa, jak jej stan się pogarsza – mężczyźnie z trudem przechodzi przez usta, że "żona ma coś z mózgiem". Jakby było czego się wstydzić. To "coś" to zespół otępienny, rozsiane zmiany niedokrwienne mózgu i zespół móżdżkowy. Najgorszy jest ten ostatni. Odpowiada on za zaburzenia poruszania i mowy. - Odkąd przywiozłem żonę ze szpitala przed świętami, to jeszcze z domu nie wyszła – Z. Russin mówi o mieszkaniu na trzecim piętrze bloku. Boi się, że stanie się ono celą żony.

Jak ja bym się załamał...

Jeszcze gorzej, jeśli więzieniem dla pani Beaty stanie się jej ciało. Mąż zapewnia, że nie dopuści do tego, by myśli żony pozostały niewypowiedziane. - Już jej mówiłem, że kupimy książkę do nauki języka migowego i będziemy migać. Jak sąsiedzi zza ściany – mężczyzna nie wierzy, że z ust jego partnerki popłyną kiedyś całe zdania. - Z chodzeniem może jeszcze dojdzie do ładu, ale z mową raczej nie – mówi, przypominając sobie uczucie, gdy on sam traci głos. - Od operacji mam padaczkę. Czuję, że padam, czuję, że mną rzuca, ale nie mogę wydobyć z siebie słowa – podczas jednego z ostatnich ataków mężczyzna rozbił głową szafkę w kuchni. Ubytek już zaszpachlował.
Tak samo stara się trzymać w garści życie swoje i żony. Połączone miłością, a dziś ściśnięte cierpieniem. - Nie mówię do żony o chorobie. Staram się jej we wszystkim pomóc. Nie mogę się załamać, bo wie pan, co by tutaj było? - pyta retorycznie.

Pomoc w procentach

Renty pan Zbigniew ma 1123 złote (gdy miał pierwszą grupę inwalidzką, to miał 150 zł więcej). Pani Beata dostaje około tysiąca złotych (w lutym skończy jej się świadczenie chorobowe, mąż złożył już papiery na rentę). Za to muszą utrzymać dom, córkę na studiach, kupić lekarstwa, opłacić wizyty u lekarzy, zabiegi. Lekko nie jest. - Nie wiemy, co nas jeszcze czeka. Żonę wciąż diagnozują – mówi Z. Russin. Dlatego małżeństwo założyło konto w fundacji "Złotowianka" i prosi o wsparcie. Pieniądze lub 1% podatku przekazać można na konta:
SBL w Zakrzewie: 25 8944 0003 0002 7430 2000 0010
lub BGŻ: 58 2030 0045 1110 0000 0222 6860
z dopiskiem: P/80.

Łukasz Opłatek

[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Korektor - niezalogowany 2015-11-25 13:11:37

    Straszną polszczyzną jest napisany ten artykuł . Mnóstwo błędów składniowych i logicznych. Zalatuje wioską. Wstyd dla Złotowa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości