Reklama

W zaklętym kręgu

25/11/2014 00:00
Nocuje pod gołym niebem, przykryty tylko folią. Co na to opieka społeczna? - Ten Pan nie chce iść do noclegowni, nie możemy go do tego zmusić

O tym, że nieopodal Biedronki, niemal pod gołym niebem, nocuje Jerzy G., przewodniczącego osiedla nr 2 w Okonku Marka Zalewskiego poinformowali przypadkowi przechodnie. To co ujrzał, wprawiło go w osłupienie: w betonowym kręgu, pod czarną folią, spał ponad sześćdziesięcioletni mieszkaniec Okonka. Czuć było od niego alkohol. Fakt ten zgłosił Jakubowi Zabrockiemu, kierownikowi Miejsko–Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Ten jedynie rozłożył ręce. – Jest Pan kolejną osobą, która zajmuje się tą sprawą. Mężczyzna ten nie wyraził zgody na umieszczenie go w noclegowni. Jest on pod naszą stałą opieką, dostaje darmowy obiad, wypłacamy mu zasiłek. Siłą go do noclegowni nie wywiozę – tłumaczy kierownik.

Jerzy G. nocował do tej pory w foliowym namiocie, w którym hoduje się warzywa, ale właściciel przybytku kazał mu się stamtąd „wyprowadzić”. Z braku innego lokum nocował w betonowym kręgu, a jego cały dobytek stanowi kołdra i poduszka. Po zamieszaniu wokół jego osoby już tam nie sypia. Burmistrz Okonka Mieczysław Rapta tłumaczy, że gmina nie ma wolnych mieszkań komunalnych. Jedynie, co można dla bezdomnego zrobić, to umieścić go w noclegowni. Ten jednak stanowczo odmawia... Gdzie w tej chwili nocuje Jerzy G. - trudno zgadnąć. Nadchodzi zima, jakieś sensowne rozwiązanie powinno się znaleźć, potrzeba jednak również woli samego zainteresowanego.

Ryszard Mikietyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama