Straż miejska nie pozostawia tego bez reakcji. Odnajduje właścicieli, którzy zabierają pojazdy
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 99% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W Jastrowiu na przy polu piknikowym też stoją jakieś rozbitki bez tablic Rej. I to długie miesiące. Na bank różne płyny z nich wylatują ale w Jastr. Nikt się niemi nie przejmuje. Jak były koncerty to zostały one siatką ominięte, nie za ciekawa wizytówka dla Jastrowia. Widocznie naszej straży miejskiej to nie obchodzi.
Nie rozumiem. Jak można znaleźć właściciela który zabiera ,, porzucone auto ". Ciekawe też, gdzie je zabiera. Czy to są osoby spoza miasta, jeśli nie to i tak te pojazdy pozostają w mieście, zmieniają tylko miejsce postoju.
No bieda aż piszczy. Ludzi nie stać na paliwo i porzucają samochody.
Porzucenie nic nie daje. Skoro auto nie zostało wyrejestrowane to musza płacić OC. Jak nie płacą to rośnie właścicielowi dług wobec Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Przecież nawet jak nie ma tablic to jest nr VIN.
Wystarczy, że wyrzucił tablice, a auto zglosił jako kradzione. To się nazywa utylizacja po polsku.
To nie są porzucone auta. One są opłacane tylko stoją latami bo właściciele też latami poza granicami kraju. A co mają tu w tym Pulitowania godnym mieście robić. Pytał pan Komendant o to, a zresztą przecież on o tym wie. Złotów zwojem i stratami stoi. Gdzie się podziało absolwenci szkół technicznych i zawodowych, ano wyjechali i ich auta też będą stały latami. Lepiej by było gdyby straż miejska zajęła się blokowaniem samochodami miejsc parkingowych przez pracowników sklepów. Przecież to absurd, przyjedzie Dama Sama 500m od miejsca zamieszkania i stoi 8 godzin. Czy to jest normalne.
W Jastrowiu na przy polu piknikowym też stoją jakieś rozbitki bez tablic Rej. I to długie miesiące. Na bank różne płyny z nich wylatują ale w Jastr. Nikt się niemi nie przejmuje. Jak były koncerty to zostały one siatką ominięte, nie za ciekawa wizytówka dla Jastrowia. Widocznie naszej straży miejskiej to nie obchodzi.
Nie rozumiem. Jak można znaleźć właściciela który zabiera ,, porzucone auto ". Ciekawe też, gdzie je zabiera. Czy to są osoby spoza miasta, jeśli nie to i tak te pojazdy pozostają w mieście, zmieniają tylko miejsce postoju.
No bieda aż piszczy. Ludzi nie stać na paliwo i porzucają samochody.