Dlaczego sygnalizacja świetlna w Jastrowiu i Okonku w sezonie letnim są wyłączone?!
Droga krajowa nr 11 biegnie od Bytomia aż do Kołobrzegu i stanowi jeden z głównych węzłów komunikacyjnych dla podróżujących z południa na północ kraju i z powrotem. Droga krajowa nr 22 prowadzi natomiast od przejścia granicznego polsko–rosyjskiego w Grzechotkach do granicy polsko–niemieckiej w Kostrzynie nad Odrą. Obie łączą się w Jastrowiu, rozdzielają w Podgajach i DK11 biegnie dalej, przecinając Okonek.
Wiele lat temu w Okonku i Jastrowiu na głównych skrzyżowaniach powstały sygnalizacje świetlne, aby ułatwić mieszkańcom wyjeżdżającym z dróg podporządkowanych przejazd przez drogi krajowe i włączenie się do ruchu, czy też przejazd na drugą stronę miasta. Sygnalizacje miałaby być odpowiedzią głównie na olbrzymie natężenie ruchu w okresie letnim, które potrafiło sparaliżować miasto. Jednak kiedy przychodzi wakacyjny weekend, to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Poznaniu światła wyłącza.
Efekt? Drogi krajowe w obu miejscowościach i tak są zapchane autami – w Jastrowiu korki potrafią zacząć się z jednej strony nawet w Ptuszy, a w Okonku wracający znad morza turyści zaczynają stać w korku nawet na wysokości Brokęcina. Prawdziwą gehennę przeżywają mieszkańcy tych miast – piesi, którzy na przejściu posiadają pierwszeństwo, są ignorowani i czasami czekają dwie czy trzy minuty, aż ktoś się zatrzyma oraz kierowcy, którzy chcą przeciąć skrzyżowanie, żeby dostać się chociażby do sklepu czy włączyć się do głównego ruchu. A na skręt w lewo trzeba czekać nieraz kilka minut albo... wymusić pierwszeństwo. Mieszkańcy mówią wprost – to cud, że nikomu tam jeszcze nic poważnego się nie stało.
Włodarze Jastrowia i Okonka mogą tylko rozkładać ręce w bezradności.
– Generalna Dyrekcja uznaje wyższość użytkowników krajówki i przedkłada ich potrzeby nad potrzeby tutejszych mieszkańców – mówi burmistrz Okonka, Andrzej Jasiłek.
– Dlatego wyłączają sygnalizację i my nie jesteśmy władni, żeby im w tym przeszkodzić, bo to GDDKiA jest zarządcą drogi. To oni dbają, aby na „jedenastce” nie było korków – komentuje.
– Trzeba liczyć na litościwych kierowców, którzy przepuszczą samochody w poprzek albo na pieszych przechodzących przez pasy i wstrzymujących ten ruch – mówi A. Jasiłek.
W podobnym tonie wypowiada się burmistrz Jastrowia, Piotr Wojtiuk: – Od wielu lat w okresie wakacyjnym przerabiamy to samo. Generalna Dyrekcja doskonale zna nasze stanowisko, a i w tym roku już do nich interweniowałem w tej sprawie. Dowiedziałem się tylko, że o tym wyłączeniu zadecydował sam dyrektor i w naszym powiecie tyczy się to właśnie Jastrowia i Okonka, a sam proces odbywa się zdalnie z Poznania – mówi.
– Dla nich priorytetem jest droga krajowa i przejazd przez nią wszystkich jadących w weekend nad morze. Najbardziej poszkodowani są niestety nasi mieszkańcy, bo kultury osobistej brakuje wielu kierowcom. Każdy się spieszy nad morze, a nikt nie myśli o tych, którzy chcą się włączyć z drogi podporządkowanej albo przejść przez pasy. A nieprzepuszczenie pieszego to jawne łamanie przepisów – kończy burmistrz.
Weekendowy problem mieszkańców Jastrowia i Okonka potrwa przynajmniej do końca sierpnia, kiedy GDDKiA zadecyduje o ponownym uruchomieniu sygnalizacji w tym czasie. Tegoroczne korki odczuwa się bardziej, gdyż Polacy masowo ruszyli na wakacje w obrębie kraju, przez pandemię koronawirusa rezygnując z wycieczek zagranicznych. Jedynym ratunkiem wydaje się obwodnica, która ma powstać w najbliższych latach i łączyć Piłę ze Szczecinkiem – dzięki temu, ruch w tych miejscowościach powinien zdecydowanie zelżeć. Jak długo przyjdzie nam na nią czekać? Z informacji, jakie posiadamy, pierwsze samochody pojadą nią nie wcześniej niż w 2026 roku.
Hubert Nowak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Burmistrz może zaprotestować motywując mieszkańców do blokady drogi. Ale to zrobiłby tylko dobry burmistrz, który słucha mieszkańców, chce dla nich najlepiej i ma ich zaufanie.
Nie piszcie głupot i nie mąćcie znowu w ludziom w głowach! PIESZY NIE MA PIERWSZEŃSTWA na przejściu! Wkroczenie na pasy przed samochód JEST WYMUSZENIEM pierwszeństwa i za to należy się mandat (jeżeli nie skończy się źle dla pieszego!). Przypominam, że ustawa wałkowana cała wiosnę NIE WESZŁA do ustawy.
Człowieku, chyba nie byłeś na skrzyżowaniu w Jastrowiu, tam albo ryzykujesz i wymuszasz albo nie przechodzisz. Z Wojska Polskiego musisz po chamsku się wysuwać samochodem, aż ktoś Cię wpuści, bo żaden poznaniak się nie zatrzyma. Tam powinna policja kierować ruchem.
Można wydłużyć zielone dla DK. Też idzie to zrobić zdalnie z Poznania. Trochę dłużej poczekamy w bocznych drogach, ale w końcu bezpiecznie wjedziemy na skrzyżowanie. Ostatnio jechałem (poprzednia sobota w południe): Poniatowskiego => skręt do Podgaj => skręt Jednosci Robotniczej => 10 PP => skręt do krajówki => skręt na Wałcz.
Jastrowie i Okonek nie mają wyjścia jak tylko zablokować drogę. Działania GDDKiA i cała reszta to ściema.
ZGADZAM SIĘ.
Żałosne. Myślicie że burmistrzowie kiwnęli palcem w tej sprawie? Jak będą marudzić to w GDDKiA powiedzą " jak będziecie narzekać to zapomnijcie o remontach krajowki a o obwodnicy to lepiej nie myślcie. ". Niech pokażą chociaż jedno pismo w sprawie interwencji . Mówic że dzwonią i nic to nie daje to sobie mogą mówić. A my w Okonku przeżywamy naprawdę horror. Zapomnijcie że któryś z pyrusów się zatrzyma i przepuści.
Co Burmistrz w tej sprawie zrobił? Przecież ma takie dobre relacje z PiSem
Tym bardziej dziwi zrobienie przez burmistrza Jastrowia drogi jednokierunkowej z ul. Mickiewicza do krajówki. Zamiast odwrotnie. To jest dbanie o interesy mieszkańców.
burmistrz wprowadzając idiotyczne zasady na ul Kościelnej uznaje wyższość problemów proboszcza tak jak dyrekcja GDDKiA uznaje wyższość użytkowników krajówki i przedkłada ich potrzeby nad potrzeby tutejszych mieszkańców, na temat obwodnicy można już napisać kilka tomów i to jeszcze nie koniec, dlaczego pracowniczka GDDKiA i jednocześnie mieszkanka Jastrowia ulega decyzjom swych przełożonych nie naciskając ich na rozwiązanie tego problemu?
Decyzja Burmistrza jeśli chodzi o rozwiązanie na ul. Kościelnej wydaje się słuszna ! To , że musi tam być droga jednokierunkowa nie powinno podlegać dyskusji , ale jest wiele za i przeciw obecnemu rozwiązaniu ! Każde rozwiązanie, obostrzenie drogowe powinno być przedmiotem monitoringu, obserwacji przez pewien czas od ustanowienia , a nie stawia się tablicę / znak/ i niech się dzieje , co chce. W naszym mieście takich przykładów jest kilka w tym niektóre wprost kompromitujące , a to bardzo żle świadczy o administratorze dróg lokalnych !
Decyzja Burmistrza jeśli chodzi o rozwiązanie na ul. Kościelnej byłaby słuszna gdyby zakaz ruchu obowiązywał od ul Mickiewicza, umożliwiało by to rozluźnienie ruchu na ul Poznańskiej a proboszcz miałby też ułatwiony wjazd na swój parking i na swoja posesję, nie zmieniałoby to obecnego stanu
Dokładnie :-) Pomysł z jednokierunkową nie należy do udanych! Mieszkańcy wracający z pracy z kierunków Wałcz, Piła muszą teraz tkwić w ogromnych korkach. Przepisy są jednak po to by ich przestrzegać zwłaszcza że na ryzykantów często czeka niespodzianka :-) Pozdrawiam wszystkich "Pomysłowych Dobromirów"!
Zróbcie dwa stanowiska staczy kierujących ruchem. Jedno na skrzyżowaniu w Jastrowiu drugie na krzyżówce w Okonku. Nie są to duże koszta. Tylko myślące osoby i problem z głowy. Gminy stać na takie rozwiązanie.
Czyli burmistrz olał mieszkańców jastrowia bo Piła robi obwodnice do 2026 r tak że po co sie fatygować lepiej poczekać i problem sam zniknie, ale droga 22 z Wałcza dalej bedzie przechodzić przez miasto i zatrówać spalinami mieszkańców.
Wyłączanie świateł na tego typu skrzyżowaniach i pozostawianie tej sytuacji wg zasady niech się dzieje co chce jest narażaniem wszystkich użytkowników tej drogi do tragicznych w skutkach wypadków ! Jest to zgodnie z obowiązującym prawem przestępstwem !! Nie ulega wątpliwości , że musi znależć się rozwiązanie tej sytuacji na przyszłość , bo obwodnica , to na razie utopia ! Rozwiązanie jest jedno - wywalenie na zbity pysk tego wałkonia , który podejmuj takie idiotyczne decyzje oraz kontrolowany ruch na skrzyżowaniu przez uprawnionych, przeszkolonych policjantów ! DYSKUSJA O BRAKU FUNKCJONARIUSZY JEST NIE DO PRZYJĘCIA ! Obowiązkiem Burmistrzów jest rozwiązanie tego problemu , a rozkładanie rąk w niemocy nie przystoi Włodarzowi Miasta , a co na to nasi Radni ?
A są jacyś radni w Jastrowiu?
Ta obwodnica już jest budowana od x lat i nawet jeden centymetr jej nie powstał a już powinna być dawno zrobiona choć by dla rozładowania ruchu i bezpieczeństwa w Jastrowiu bo w sobotę i niedzielę stoi się w korku ponad godzinę .....!
Zablokowac drogę i już , jakiś marsz zrobić czy coś takiego
Chyba tylko marsz do nocnego jesteś w stanie zorganizować w sobotni wieczór
Jak nie podejmą decyzji na szczeblu centralnym o budowie S -11 to drogi nie będzie. A wszystkie protesty i marudzenie nic nie dadzą , takich miejsc w Polsce są setki o ile nie tysiące. Kto jeździ po Polsce to to wie.
Piesi muszą czekać nawet 2-3 min. Tragedia! W Gdańsk aby przejść przez ul.Św.Wojciecha to na zmianę sygnalizacji trzeba czekać zawsze ok.3 min. Nie tak jak na Złotowskich przejściach, że zmiana następuje niemal natychmiast i ul.Mickiewicza korkuje się notorycznie.Czas wyczekiwania na zmianę świateł trwa jak przez Marszałkowską w Warszawie, ale tamta jest trzy razy szersza.
gehenna pieszych 2/3 minuty xDD 2/3 minuty w korku, to dla kierowców byloby zbawienie
Dla tych , którzy twierdzą , że jeden kierunek dla ul. Kościelnej jest błędem prawdopodobnie nie za bardzo orientują się o czym piszą , po prostu nie znali sytuacji sprzed zmianami ! Tam był koszmar ! A co do możliwości zjazdu Kościelną dla jadących na prawą stronę miasta to trzeba wiedzieć , że stosunkowo tych samochodów jest niewiele , ponadto jeśli ktoś jedzie w korku kilka kilometrów , poczekanie jeszcze 200 m. nie jest jakąś tragedią ! Rozwiązanie jest tylko jedno = osoba kierująca ruchem na skrzyżowaniu ! Wszelkie inne rozwiązania jak na dzień dzisiejszy jest mieleniem tematu ! Przecież takich korków od poznania do nadmorskich miejscowości jest wiele i to gorszych!
Burmistrz może zaprotestować motywując mieszkańców do blokady drogi. Ale to zrobiłby tylko dobry burmistrz, który słucha mieszkańców, chce dla nich najlepiej i ma ich zaufanie.
Nie piszcie głupot i nie mąćcie znowu w ludziom w głowach! PIESZY NIE MA PIERWSZEŃSTWA na przejściu! Wkroczenie na pasy przed samochód JEST WYMUSZENIEM pierwszeństwa i za to należy się mandat (jeżeli nie skończy się źle dla pieszego!). Przypominam, że ustawa wałkowana cała wiosnę NIE WESZŁA do ustawy.
Człowieku, chyba nie byłeś na skrzyżowaniu w Jastrowiu, tam albo ryzykujesz i wymuszasz albo nie przechodzisz. Z Wojska Polskiego musisz po chamsku się wysuwać samochodem, aż ktoś Cię wpuści, bo żaden poznaniak się nie zatrzyma. Tam powinna policja kierować ruchem.