Reklama

Walczę o to od 6 lat

Aktualności Lokalne
08/06/2021 07:00

Tak Ryszard Biniak mówi o remoncie chodnika z osiedla Leśnego w stronę Górki Klasztornej. – Jest niebezpieczny. Ludzie się na nim przewracają – stwierdza

Radny z osiedla Leśnego w Łobżenicy wskazuje, że pierwsze wnioski dotyczące konieczności przebudowy chodnika zaczął kierować do władz powiatu pilskiego już w 2015 roku.

– Chodnik powstał na przełomie lat 90. i 00.. Chociaż wiedzieliśmy, że nie jest robiony na dobrej podbudowie, to cieszyliśmy się, że wreszcie miasto zostało połączone bezpieczną ścieżką z ważnym miejscem, jakim jest Górka Klasztorna – mówi R. Biniak. Niestety w ciągu kilkunastu lat chodnik uległ degradacji.

– Osunął się w jedną stronę, w stronę pól. Do zniszczeń przyczyniły się też zastoiska wody na jezdni, które go podmywały i mrówki. Te ostatnie w wielu miejscach przebiegu chodnika mają pod ziemią swoje mrowiska. To sprawia, że grunt pod kostkami też nie jest stabilny – stwierdza radny. Dodaje, że nadzieja, iż ten stan rzeczy będzie poprawiony pojawiała się pod koniec kadencji 2014–2018.

Reklama

– Zadanie to wspierał ówczesny wicestarosta śp. Stefan Piechocki. Wówczas udało się przebudować ulicę Złotowską i zacząć przebudowę chodnika oraz jezdni przy ul. ks. Raczkowskiego, czyli właśnie w stronę Górki – mówi Ryszard Biniak. Finanse nie pozwoliły jednak na realizację całości. Nowy chodnik i odnowiona jezdnia skończyły się na wysokości stadionu miejskiego.

– Od tamtej pory piszę, dzwonię, pytam, staram się czegoś dowiedzieć. Nie ma tygodnia, żebym nie kontaktował się z Powiatowym Zarządem Dróg w Pile, bo to ich droga. W odpowiedzi słyszę, że sprawa będzie przedstawiona na zarządzie, że mam czekać. Pytam tylko ile można czekać? Rozumiem, że zawsze brakuje pieniędzy, ale żeby przez tyle lat nie można było zrobić nic więcej? – pyta retorycznie radny. Sugeruje, że chodnik jeśli nie położony od nowa, powinien być chociaż przełożony.

Reklama

– Jest niebezpieczny. Ludzie się na nim przewracają. Jedna z poszkodowanych osób mówiła mi o tym nawet, że nie zauważyła wystającej kostki, przewróciła się i zdarła sobie twarz. Szkoda, że nie wystąpiła o odszkodowanie do PZD, może wtedy by się coś ruszyło. A tak, dziury i zapadliska jak były tak są. Oby nie stało się nic gorszego. Mamy teraz ładny chodnik przez Złotowską, kawałek na Raczkowskiego oraz nowy trakt przez Wiktorówko, aż prosi się, żeby dokończyć ten odcinek – mówi radny. Wskazuje też na konieczność położenia nowej nakładki asfaltowej na jezdni.

– Trzeba to zrobić tak jak na początku Raczkowskiego. Jezdnia musi dolegać do chodnika, do krawężnika, klinować się tam. Inaczej, tak jak przy części chodnika wzdłuż Leśnego, będzie się zapadać – stwierdza. Ma też uwagi do utrzymania czystości w tym rejonie.

Reklama

– Robi to głównie gmina. Chwała im za, tylko czy to powinno być zadanie gminy, czy powiatu? Jeśli gmina ich wyręcza, niech to będzie uczciwie rozliczone – kwituje.
Priorytety

– Wysłaliśmy do władz powiatu oraz do PZD w Pile listę priorytetów dróg i chodników, które naszym zdaniem wymagają zajęcia się nimi. Jakie będą ostateczne decyzje w tym temacie, nie mamy na to wpływu – mówi Piotr Łosoś, burmistrz Łobżenicy. Dodaje, że jeżeli chodzi o chodniki, to zależy mu by najpierw dokończyć drugą stronę ul. Złotowskiej. Później zająć się ul. ks. Raczkowskiego, czyli właśnie chodnikiem do Górki Klasztornej.

Reklama

– Na Złotowską mamy gotową dokumentację. Wycena zadania opiewa na około 240 tys. zł, z czego nasz udział jako gminy w tej inwestycji to 50%.  To i tak dla gminy jest ogromnym wysiłkiem, kosztem innych potrzeb. Ale w tej sprawie wypowie się już Rada Miejska w Łobżenicy. Gdy tylko to zrealizujemy, chcemy czynić starania, by dokończyć też ulicę ks. Raczkowskiego. Zależy nam, by stworzyć spójny ciąg, szeroką ścieżkę od centrum miasta do Górki Klasztornej i dalej w stronę Wiktorówka oraz przez Rataje – mówi P. Łosoś. W kwestii dróg przedstawia listę tych najbardziej zdegradowanych zgłoszonych do PZD.

– Trasa Dźwierszno Małe – Witrogoszcz, droga do Piesna, odcinek Dębno – Dziunin, Szczerbin – Kościerzyn Mały, czy od Trzebonia do granicy powiatu, by połączyć się z wyremontowaną drogą przez Sadki – mówi burmistrz. W kwestii utrzymania wskazuje, że urząd czyni starania, by dojść w tym zakresie do porozumienia z PZD i WZDW.

Reklama

– Mamy wstępne deklaracje. Pozostaje określić zakres naszych zadań i je wycenić. Utrzymujemy chodniki, czy pobocza w mieście już teraz, bo zależy nam na tym, by to schludnie wyglądało – dodaje.

***

6 maja, drogą mailową, zwróciliśmy się do PZD w Pile z pytaniami. Dotyczyły tego, czy i kiedy planowany jest remont chodnika przy ul. ks. Raczkowskiego oraz w jakim stopniu miałaby w tym partycypować gmina. Pytaliśmy również o kwestie związane z porozumieniem nt. utrzymania chodników i dróg powiatowych na terenie gminy Łobżenica. Do momentu tego wydania „Aktualności” nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeżeli dotrze ona do redakcji, będzie przedstawiona na naszych łamach.

Reklama

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Art - niezalogowany 2021-06-08 20:38:33

    Dlaczego tylko jeden radny widzi ten niebezpieczny problem?! Burmistrz natomiast optuje za chodnikiem z Zlotowskiej chyba tylko dlatego aby się przypodobać radnym powiatowym! O zgrozo

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości