Jednym z zadań, które nie pojawiło się w planach inwestycyjnych na przyszły rok, jest remont drogi asfaltowej do Poborcza. Inwestycja miała być prowadzona przy udziale zewnętrznych pieniędzy. Droga jest w dramatycznym stanie, a o pracach inwestycyjnych mówi się od lat. Na ostatnich sesjach temat ten poruszali radni. Wójt wyjaśnił, że w budżecie nie ujęto inwestycji z zasadniczego powodu – do jej wykonania niezbędne jest poszerzenie pasa drogowego. Około dwa metry mieli w tym celu przekazać gminie rolnicy. Pierwotnie mieli wyrazić zgodę, ale w minionym roku odstąpili od ustaleń.
Wciąż nie mamy tej kwestii uregulowanej pod kątem prawnym
Reklama
– mówi Henryk Dobrosielski. Wójt przyznaje, że droga spełnia warunki, aby załapać się na zewnętrzne dofinansowanie, bo jest łącznikiem między drogą wojewódzką a powiatową. Brak zgody rolników blokuje niestety wykonanie inwestycji i czynienie starań o wykonanie jej dokumentacyjnej części.

Będę chciał spotkać się ze wszystkimi, którzy mają tam grunty. Będziemy próbowali dojść do konsensusu – zapowiedział na ostatniej sesji radny Henryk Dorsz
Kierownictwo urzędu wprost mówi o opieszałości rolników i braku chęci do współpracy. Wójt nie kryje zaskoczenia takim faktem, przyznaje, że gmina nie była przygotowana na taki scenariusz, skoro wcześniej rolnicy podpisali oświadczenia o woli przekazania pasa gruntu pod poszerzenie i remont drogi za symboliczną złotówkę. Teraz, przynajmniej część z nich, chce za ziemię pieniędzy za rzeczywistą wartość.
Wszystko zostało w pewnym stopniu zahamowane, wręcz powstrzymane
– mówił wójt na jednej z ostatnich sesji Rady Gminy Zakrzewo. W tej sytuacji…
Trzeba się przygotować nawet na drastyczne działania mówiące o wywłaszczeniu części gruntu
– zapowiedział Dobrosielski. Przy takim scenariuszu, roszczenia finansowe zostaną uregulowane wedle wyceny rzeczoznawcy.
W takiej sytuacji na pewno wszystko wydłuży się w czasie
– zastrzega wójt.
Chcielibyśmy tego uniknąć, bo to jest dość długotrwała procedura. Ale jeżeli nie będzie innej możliwości…
Reklama
– dodaje sekretarz Aneta Buława.
Wójt podkreśla, że konieczność przeprowadzenia procedury wywłaszczenia nie tylko rozciągnie wszystko w czasie, ale też podniesie koszt inwestycji. Przynajmniej o kilkadziesiąt, może nawet sto tysięcy złotych. Całość szacowana jest na około milion złotych.
Pas gruntu miał być przekazany za symboliczną złotówkę łącznie przez kilkunastu rolników. Wszelkie formalności miał sfinansować samorząd. Jak ocenia Henryk Dobrosielski, porozumienie wydawało się przejrzyste i uczciwe: każdy z rolników oddaje niewielki fragment swojej ziemi, w zamian wszyscy mają dobrą drogę.
Pat w sprawie inwestycji skłonił do zabrania głosu na ostatniej sesji radnego z tego okręgu, Henryka Dorsza.
Na Poborczu zaczyna się źle dziać
– ocenił na przedświątecznej sesji. Radny nawiązał nie tylko do braku porozumienia między gminą a rolnikami, ale też stanu drogi, której w wielu miejscach nie da się już płynnie przejechać. Zdaniem Dorsza, także gospodarza, porozumienia nie można znaleźć jedynie przez dwóch rolników, którzy blokują temat.
Już mogliśmy otrzymać zewnętrzne fundusze, a droga mogła być pobudowana
Reklama
– ocenił Dorsz. Zadeklarował, że po nowym roku włączy się w negocjacje.
Będę chciał spotkać się ze wszystkimi, którzy mają tam grunty. Jest to kilkanaście osób, będziemy próbowali dojść do konsensusu
– zapowiedział. W ocenie radnego, zamiast dopłacać gminne pieniądze na regulowanie płatności tytułem wywłaszczenia, lepiej przeznaczyć je na inne remonty dróg. Potrzeb jest wiele. Odcinek, który czeka na nową nawierzchnię w Poborczu, liczy około 1,7 kilometra.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
co tu wiele mowic droga z Zakrzewa do Werska jak pamientam byla wiele szersza jak jest dzisiaj,dzisiaj jeszcze troche to tylko jedno auto bedzie moglo jechac bo niektorzy najlepiej by zlikwidowali droge zeby zasiac tam zboze.Ale chytrosc ma tylko jeden kierunek(strata wszystkiego)!!!!
co tu wiele mowic droga z Zakrzewa do Werska jak pamientam byla wiele szersza jak jest dzisiaj,dzisiaj jeszcze troche to tylko jedno auto bedzie moglo jechac bo niektorzy najlepiej by zlikwidowali droge zeby zasiac tam zboze.Ale chytrosc ma tylko jeden kierunek(strata wszystkiego)!!!!