Reklama

Wełniak: „nie ma prawa wziąć złamanego grosza”

08/01/2021 07:00

Władze Złotowa przyznały 20 tys. zł na inicjatywy Łukasza Piosika. Decyzja wzbudziła ogromne kontrowersje wśród radnych

Złotowscy radni poruszyli ten temat podczas burzliwej dyskusji dotyczącej tegorocznego budżetu w trakcie niedawnej sesji Rady Miejskiej Złotowa (piszemy o tym na 17 stronie 51 wydania „AL” z 2020 roku). Chodziło wprawdzie o jeszcze ubiegłoroczne wydatki, ale kwestię tę odniesiono do budżetu na 2021 rok – radny Krzysztof Żelichowski m.in. tym argumentował, dlaczego radni tak nalegają na proponowane przez siebie zmiany w budżecie. Jak stwierdził, chcą mieć wpływ, na co wydatkowane są publiczne pieniądze.

– Nie chcielibyśmy być zaskakiwani, jak ostatnio… – nawiązał do ofert, jakie w zakresie organizacji wydarzeń kulturalnych złożyło niedawno w ratuszu Stowarzyszenie Dom Kultury w Złotowie. Złożyło i w krótkim czasie otrzymało z miasta 20 tys. zł na organizację dwóch „internetowych” wydarzeń. Na każde po 10 tys. zł. Pierwsze to „I Złotowskie Spotkania Muzyczne”, drugie zaś: „10 kolęd dla przyjaciół”.

Reklama

Wycena x2

Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska wyjaśniła, że pieniądze przyznano stowarzyszeniu w pozakonkursowym trybie, tzw. „19a”. Żelichowski zapytał, czym różnią się te inicjatywy, bo obie oferty są niemal identyczne. Nie tylko pod względem tego, o jakie stowarzyszenie zabiega w nich pieniądze, ale także w merytorycznym opisie. W obu przypadkach chodzi o zarejestrowanie i wyemitowanie nagrania (sześcioro instrumentalistów, czworo wokalistów, koordynator zadania), w których produkcja filmowa oraz obsługa techniczna światła i dźwięku zostaną zrealizowane na podstawie umów cywilno–prawnych. Produkcja filmowa – 1200 zł, obsługa techniczna światło – 2500 zł, obsługa techniczna dźwięk – 3400 zł, produkcja muzyczna – 1500 zł, przygotowanie programu artystycznego, artystów – 1500 zł, praca instrumentalistów i wokalistów – opisane jako porozumienie wolontariackie, a wycenione na 4000 zł – zatem łącznie 14,1 tys. zł, z czego 10 tys. zł ma pokryć miejska dotacja, a 4,1 tys. zł ma być sfinansowane z innych źródeł. Dokładnie tak samo wygląda finansowe zestawienie w obu projektach. Stąd łącznie z miejskiej kasy ma być na to wydane 20 tys. zł. Nagrania mają być udostępnione poprzez kanał YouTube.

– 20 tys. zł poszło tak sobie. Nie wiem, kto to zadecydował – mówił Żelichowski, podkreślając, że to praktycznie te same zadania, różniące się w niewielkim stopniu.

Reklama

– Znam wiele stowarzyszeń i podmiotów, które, żeby dostać jakieś pieniądze z urzędu miasta, 2 czy 4 tysiące złotych, muszą pisać całe elaboraty – pokazał radny Żelichowski – a później to rozliczać. A tutaj jakieś dwie kartki papieru, w sumie dane 20 tys. zł – porównał.

Szybko, poza konkursem

Radny Krzysztof Koronkiewicz przyznał, że „10 kolęd dla przyjaciół” to fajne wydarzenie, na które od lat chodzi wielu mieszkańców…

– Tylko zastanawia mnie kilka spraw – po czym zapytał M. Chołodowską, czy wie, kto jest we władzach stowarzyszenia wnioskującego o te pieniądze. Wiceburmistrz odparła, że decydując o przydziale bądź nieudzieleniu pieniędzy nie zaglądają do Krajowego Rejestru Sądowego. Wyjaśniła, że do trybu „19a” uprawnienia ma burmistrz, który dysponuje gminnymi pieniędzmi i tylko on ma prawo je przyznać w ramach tego paragrafu. Paragrafu, z którego – jak podkreśliła – każdy może zabiegać o publiczne pieniądze. Wyjaśniła, że są dwa tryby przydzielania pieniędzy organizacjom pozarządowym. Pierwszy, konkursowy, w ramach którego organizacje składają oferty na początku roku. Drugi – właśnie „19a”, który umożliwia pozakonkursowy przydział publicznych funduszy.

Reklama

– To jest taki tryb szybki, jeżeli pojawi się jakaś impreza (…) poza trybem konkursowym (…) – dodała, że na to zarezerwowane jest 10–20% całej puli przewidzianej dla organizacji. Wiceburmistrz zaznaczyła, że ten tryb nie jest złotowskim wymysłem, obowiązuje wszędzie.
Od 2012 roku, w trybie „19a” wpłynęło do urzędu miejskiego ponad dwadzieścia ofert od większej ilości działających tutaj organizacji.

- Wszyscy w Złotowie wiedzą, że kolędy są związane z Piosikiem. Koniec, kropka - podkreślał Stanisław Wełniak

Reklama

Nie znam organizacji

– Gdyby było tak, że zgłosiło się pięć organizacji, pięć pomysłów na imprezę, a tylko dwie zostałyby wybrane, to ja bym rozumiała Państwa wątpliwości. Zgłosiła się tylko ta organizacja, której nazwy nawet nie znam – mówiła M. Chołodowska.

– Przecież Pani to podpisywała, jak Pani może nie znać? To Pani podpisała, nie wiedząc komu daje pieniądze? – radny Koronkiewicz nie dowierzał, skoro na dokumentach zatwierdzających przyznanie pieniędzy widnieje podpis wiceburmistrz Chołodowskiej, z adnotacją „Akceptuję. Do realizacji”. Ta wyjaśniła, że miała akceptację burmistrza, stąd mogła podpisać dokumenty, jednak…

Reklama

– Nie znam bliżej organizacji. Organizacja składa ofertę i my się przyglądamy ofercie, a nie organizacji – skomentowała.

K. Koronkiewicz zaznaczył, że wkład własny stowarzyszenia do każdej z tych inicjatyw, to zaledwie po 100 zł. Zauważył, że tryb przyznania pieniędzy był rzeczywiście ekspresowy, bo zgody podpisano kilka dni po złożeniu wniosków. Porównał, podobnie jak Żelichowski, że inne organizacje, ubiegając się o miejskie fundusze, mają niejednokrotnie spore problemy ze zgodą na otrzymanie pieniędzy.

Reklama

Radny zwrócił też uwagę na to, że choć „10 kolęd dla przyjaciół” ma się odbyć w znacznie skromniejszy sposób niż w poprzednich latach (nie ma koncertowej otoczki), wniosek o dofinansowanie wciąż dotyczy jednak poważnej sumy.

– Promocja będzie przez dwa takie poważne źródła jak „Express TV” i „77400.pl” [a także „Extra Złotów” i „RMF Maxx” – red.]. Większość mieszkańców raczej tego nie obejrzy. A takie same pieniądze dostają, jakby było tutaj wykonywane na miejscu – podkreślał. Koronkiewicz ironizował, że skoro tak, niech stowarzyszenie złoży ofertę na 300 tys. zł i przez internet zorganizuje tegoroczną edycję Euro Eco Festiwalu.

Reklama

K. Koronkiewicz ironizował, że skoro tak, niech stowarzyszenie złoży ofertę na 300 tys. zł i przez internet zorganizuje tegoroczną edycję Euro Eco Festiwalu


Wszyscy wiemy, o co chodzi

Wiceburmistrz dodała, że ponieważ tryb „19a” rzeczywiście jest specyficzny, stąd też oferta jest publikowana. Można się z nią zapoznać poprzez Biuletyn Informacji Publicznej.

– Po to, żeby była poddana społecznemu oglądowi. To musi się zgadzać. To musi być zgodne z prawem – stwierdziła M. Chołodowska. Koronkiewicz zwrócił jednak uwagę nie tylko na bardzo szybki tryb załatwienia sprawy.

Reklama

– Już nie chcę mówić, że akurat kolega Piosik jest organizatorem. Podejrzewam, że tutaj podpisywanie umowy jest taką małą dotacją chyba dla pana radnego Piosika. Nie wiem, czy to jest zgodne z prawem, czy to jest wszystko ok. Urząd miasta nie może podpisywać umowy z radnym – zwracał uwagę.

– Gdyby było tak, że zgłosiło się pięć organizacji, pięć pomysłów na imprezę, a tylko dwie zostałyby wybrane, to ja bym rozumiała państwa wątpliwości – w tej sytuacji wiceburmistrz się z nimi nie zgadza


Radny Żelichowski podnosił, że jego najbardziej zastanawia to, że podwójnie sfinansowano właściwie tę samą imprezę.
– Tu się nazywa „I Złotowskie Spotkania Muzyczne”, a tutaj „10 kolęd dla przyjaciół”, praktycznie 99% pozostałego tekstu to jest to samo – porównywał treść ofert.

Reklama

– I to jest ta sama impreza – uzupełnił Stanisław Wełniak.

– Skończmy tę dyskusję. Wszyscy wiemy, o co chodzi. Ale tak się nie robi – były burmistrz miasta zwrócił się do M. Chołodowskiej.

– Tak się nie robi… – powtórzył.

– To podważa autorytet władzy: burmistrza, pani, która podpisała ten dokument. Wszyscy wiedzą, że to jest po prostu dotacja dla Łukasza. Ja nie mówię, on to robi z sercem (…), ale on nie ma prawa wziąć złamanego grosza z tego budżetu. A to jest ominięcie tylko dlatego, żeby była taka dyskusja, jak pani tutaj proponuje, że są tryby, „19a”, itd. Nie ma takiego trybu, żeby przyznać radnemu pieniądze. Że on bezpośrednio nie występuje? Ale wszyscy w Złotowie wiedzą, że kolędy są związane z Piosikiem. Przecież temu nikt nie zaprzeczy. A jeżeli pieniądze idą na tę imprezę, to przecież każdy logicznie myślący złotowianin mówi: te pieniądze idą do Piosika. Koniec, kropka – kategorycznie stwierdził Wełniak.

Reklama

Łukasz Piosik wśród założycieli

W obu projektach wykazano, że zostaną zrealizowane przy współpracy z Krajeńskim Ośrodkiem Kultury w Krajence i Ośrodkiem Kultury w Jastrowiu, które nie wezmą za to pieniędzy.

– Nasz udział w projekcie nie jest wielki. Kilka dni temu wykonawcy spotkali się u nas raz na próbie i to wszystko. W ramach partnerstwa, tego, że my też jesteśmy wykazani przy tym projekcie i w ramach współpracy użyczyliśmy salę – mówi Karol Adler, dyrektor KOK. Dlaczego próba w Krajence, a nagrania w Jastrowiu? Karol Adler przyznaje, że nie pytał o to Łukasza Piosika. Trudno mu też w jakikolwiek sposób oszacować finansowy wkład KOK w projekt.

– Zostałem tylko poproszony o udostępnienie sali na jedną próbę. Zgodziłem się na takiej zasadzie, że będziemy partnerem projektu – wyjaśnia. W podobny sposób wypowiada się dyrektor OK w Jastrowiu.

– W naszej sali widowiskowej odbędą się nagrania obu projektów. Mamy to zaplanowane na dwa dni – jak mówi Karolina Frączek, resztę pytań dotyczących projektów trzeba kierować do Łukasza Piosika jako ich autora.

W Starostwie Powiatowym zapytaliśmy o zarejestrowane tutaj Stowarzyszenie Dom Kultury w Złotowie (rejestracja w grudniu 2019 roku). Jak nam wyjaśniono, stowarzyszenie założyli: Marta Ślizanowska (reprezentantka stowarzyszenia), Dawid Krzyk i Łukasz Piosik – tym samym organizacja spełniła minimalny wymóg mówiący o tym, że do rejestracji zwykłego stowarzyszenia konieczne są przynajmniej trzy osoby. Zastosowano więc najprostszą, dopuszczalną przepisami możliwość jego utworzenia. Organizacja nie musi mieć zarządu czy komisji rewizyjnej.

Łukasz Piosik nie był obecny na tej sesji. Skontaktowaliśmy się z nim kilka dni później. Na razie dyskusję, jaka miała miejsce podczas obrad, pozostawia bez komentarza. Ma się do niej odnieść podczas sesji.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Złotowa - niezalogowany 2021-01-08 08:01:10

    Ktoś wybrał piosika na radnego pewnie teraz boją się w głowę, a ten radny jest znany z życia prywatnego i nie do końca zachowuje się jak obywatel. Miałem okazję to obserwować jego chamskie zachowanie w jednym z lokali. Wstyd dla Złotowa że mamy takiego radnego a teraz jeszcze kasę chce wydoić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • porażka Urzędu Miejskiego - niezalogowany 2021-01-08 13:05:05

    Porażka wielka z-cy Burmistrza.Niestety ale radni ,tu mają racje.Skończyc z tym Ł.Piosikiem-kolędy w kosciele sie śpiewa.A Dom Kultury na cele ogólne dostaje. Pani Chołodowska i Panie Burmistrzu,nie szastac naszymi pieniedzmi z podatków. Expresowo pieniedzy sie nie przydziela.Piosik nie jest artystą.

    • Zgłoś wpis
  • Robson. - niezalogowany 2021-01-08 17:34:40

    Ktoś mu je dał tak ??? Czy nie !!!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama