Władze Złotowa przyznały 20 tys. zł na inicjatywy Łukasza Piosika. Decyzja wzbudziła ogromne kontrowersje wśród radnych
Złotowscy radni poruszyli ten temat podczas burzliwej dyskusji dotyczącej tegorocznego budżetu w trakcie niedawnej sesji Rady Miejskiej Złotowa (piszemy o tym na 17 stronie 51 wydania „AL” z 2020 roku). Chodziło wprawdzie o jeszcze ubiegłoroczne wydatki, ale kwestię tę odniesiono do budżetu na 2021 rok – radny Krzysztof Żelichowski m.in. tym argumentował, dlaczego radni tak nalegają na proponowane przez siebie zmiany w budżecie. Jak stwierdził, chcą mieć wpływ, na co wydatkowane są publiczne pieniądze.
– Nie chcielibyśmy być zaskakiwani, jak ostatnio… – nawiązał do ofert, jakie w zakresie organizacji wydarzeń kulturalnych złożyło niedawno w ratuszu Stowarzyszenie Dom Kultury w Złotowie. Złożyło i w krótkim czasie otrzymało z miasta 20 tys. zł na organizację dwóch „internetowych” wydarzeń. Na każde po 10 tys. zł. Pierwsze to „I Złotowskie Spotkania Muzyczne”, drugie zaś: „10 kolęd dla przyjaciół”.
Wiceburmistrz Małgorzata Chołodowska wyjaśniła, że pieniądze przyznano stowarzyszeniu w pozakonkursowym trybie, tzw. „19a”. Żelichowski zapytał, czym różnią się te inicjatywy, bo obie oferty są niemal identyczne. Nie tylko pod względem tego, o jakie stowarzyszenie zabiega w nich pieniądze, ale także w merytorycznym opisie. W obu przypadkach chodzi o zarejestrowanie i wyemitowanie nagrania (sześcioro instrumentalistów, czworo wokalistów, koordynator zadania), w których produkcja filmowa oraz obsługa techniczna światła i dźwięku zostaną zrealizowane na podstawie umów cywilno–prawnych. Produkcja filmowa – 1200 zł, obsługa techniczna światło – 2500 zł, obsługa techniczna dźwięk – 3400 zł, produkcja muzyczna – 1500 zł, przygotowanie programu artystycznego, artystów – 1500 zł, praca instrumentalistów i wokalistów – opisane jako porozumienie wolontariackie, a wycenione na 4000 zł – zatem łącznie 14,1 tys. zł, z czego 10 tys. zł ma pokryć miejska dotacja, a 4,1 tys. zł ma być sfinansowane z innych źródeł. Dokładnie tak samo wygląda finansowe zestawienie w obu projektach. Stąd łącznie z miejskiej kasy ma być na to wydane 20 tys. zł. Nagrania mają być udostępnione poprzez kanał YouTube.
– 20 tys. zł poszło tak sobie. Nie wiem, kto to zadecydował – mówił Żelichowski, podkreślając, że to praktycznie te same zadania, różniące się w niewielkim stopniu.
– Znam wiele stowarzyszeń i podmiotów, które, żeby dostać jakieś pieniądze z urzędu miasta, 2 czy 4 tysiące złotych, muszą pisać całe elaboraty – pokazał radny Żelichowski – a później to rozliczać. A tutaj jakieś dwie kartki papieru, w sumie dane 20 tys. zł – porównał.
Radny Krzysztof Koronkiewicz przyznał, że „10 kolęd dla przyjaciół” to fajne wydarzenie, na które od lat chodzi wielu mieszkańców…
– Tylko zastanawia mnie kilka spraw – po czym zapytał M. Chołodowską, czy wie, kto jest we władzach stowarzyszenia wnioskującego o te pieniądze. Wiceburmistrz odparła, że decydując o przydziale bądź nieudzieleniu pieniędzy nie zaglądają do Krajowego Rejestru Sądowego. Wyjaśniła, że do trybu „19a” uprawnienia ma burmistrz, który dysponuje gminnymi pieniędzmi i tylko on ma prawo je przyznać w ramach tego paragrafu. Paragrafu, z którego – jak podkreśliła – każdy może zabiegać o publiczne pieniądze. Wyjaśniła, że są dwa tryby przydzielania pieniędzy organizacjom pozarządowym. Pierwszy, konkursowy, w ramach którego organizacje składają oferty na początku roku. Drugi – właśnie „19a”, który umożliwia pozakonkursowy przydział publicznych funduszy.
– To jest taki tryb szybki, jeżeli pojawi się jakaś impreza (…) poza trybem konkursowym (…) – dodała, że na to zarezerwowane jest 10–20% całej puli przewidzianej dla organizacji. Wiceburmistrz zaznaczyła, że ten tryb nie jest złotowskim wymysłem, obowiązuje wszędzie.
Od 2012 roku, w trybie „19a” wpłynęło do urzędu miejskiego ponad dwadzieścia ofert od większej ilości działających tutaj organizacji.

- Wszyscy w Złotowie wiedzą, że kolędy są związane z Piosikiem. Koniec, kropka - podkreślał Stanisław Wełniak
– Gdyby było tak, że zgłosiło się pięć organizacji, pięć pomysłów na imprezę, a tylko dwie zostałyby wybrane, to ja bym rozumiała Państwa wątpliwości. Zgłosiła się tylko ta organizacja, której nazwy nawet nie znam – mówiła M. Chołodowska.
– Przecież Pani to podpisywała, jak Pani może nie znać? To Pani podpisała, nie wiedząc komu daje pieniądze? – radny Koronkiewicz nie dowierzał, skoro na dokumentach zatwierdzających przyznanie pieniędzy widnieje podpis wiceburmistrz Chołodowskiej, z adnotacją „Akceptuję. Do realizacji”. Ta wyjaśniła, że miała akceptację burmistrza, stąd mogła podpisać dokumenty, jednak…
– Nie znam bliżej organizacji. Organizacja składa ofertę i my się przyglądamy ofercie, a nie organizacji – skomentowała.
K. Koronkiewicz zaznaczył, że wkład własny stowarzyszenia do każdej z tych inicjatyw, to zaledwie po 100 zł. Zauważył, że tryb przyznania pieniędzy był rzeczywiście ekspresowy, bo zgody podpisano kilka dni po złożeniu wniosków. Porównał, podobnie jak Żelichowski, że inne organizacje, ubiegając się o miejskie fundusze, mają niejednokrotnie spore problemy ze zgodą na otrzymanie pieniędzy.
Radny zwrócił też uwagę na to, że choć „10 kolęd dla przyjaciół” ma się odbyć w znacznie skromniejszy sposób niż w poprzednich latach (nie ma koncertowej otoczki), wniosek o dofinansowanie wciąż dotyczy jednak poważnej sumy.
– Promocja będzie przez dwa takie poważne źródła jak „Express TV” i „77400.pl” [a także „Extra Złotów” i „RMF Maxx” – red.]. Większość mieszkańców raczej tego nie obejrzy. A takie same pieniądze dostają, jakby było tutaj wykonywane na miejscu – podkreślał. Koronkiewicz ironizował, że skoro tak, niech stowarzyszenie złoży ofertę na 300 tys. zł i przez internet zorganizuje tegoroczną edycję Euro Eco Festiwalu.

K. Koronkiewicz ironizował, że skoro tak, niech stowarzyszenie złoży ofertę na 300 tys. zł i przez internet zorganizuje tegoroczną edycję Euro Eco Festiwalu
Wiceburmistrz dodała, że ponieważ tryb „19a” rzeczywiście jest specyficzny, stąd też oferta jest publikowana. Można się z nią zapoznać poprzez Biuletyn Informacji Publicznej.
– Po to, żeby była poddana społecznemu oglądowi. To musi się zgadzać. To musi być zgodne z prawem – stwierdziła M. Chołodowska. Koronkiewicz zwrócił jednak uwagę nie tylko na bardzo szybki tryb załatwienia sprawy.
– Już nie chcę mówić, że akurat kolega Piosik jest organizatorem. Podejrzewam, że tutaj podpisywanie umowy jest taką małą dotacją chyba dla pana radnego Piosika. Nie wiem, czy to jest zgodne z prawem, czy to jest wszystko ok. Urząd miasta nie może podpisywać umowy z radnym – zwracał uwagę.

– Gdyby było tak, że zgłosiło się pięć organizacji, pięć pomysłów na imprezę, a tylko dwie zostałyby wybrane, to ja bym rozumiała państwa wątpliwości – w tej sytuacji wiceburmistrz się z nimi nie zgadza
Radny Żelichowski podnosił, że jego najbardziej zastanawia to, że podwójnie sfinansowano właściwie tę samą imprezę.
– Tu się nazywa „I Złotowskie Spotkania Muzyczne”, a tutaj „10 kolęd dla przyjaciół”, praktycznie 99% pozostałego tekstu to jest to samo – porównywał treść ofert.
– I to jest ta sama impreza – uzupełnił Stanisław Wełniak.
– Skończmy tę dyskusję. Wszyscy wiemy, o co chodzi. Ale tak się nie robi – były burmistrz miasta zwrócił się do M. Chołodowskiej.
– Tak się nie robi… – powtórzył.
– To podważa autorytet władzy: burmistrza, pani, która podpisała ten dokument. Wszyscy wiedzą, że to jest po prostu dotacja dla Łukasza. Ja nie mówię, on to robi z sercem (…), ale on nie ma prawa wziąć złamanego grosza z tego budżetu. A to jest ominięcie tylko dlatego, żeby była taka dyskusja, jak pani tutaj proponuje, że są tryby, „19a”, itd. Nie ma takiego trybu, żeby przyznać radnemu pieniądze. Że on bezpośrednio nie występuje? Ale wszyscy w Złotowie wiedzą, że kolędy są związane z Piosikiem. Przecież temu nikt nie zaprzeczy. A jeżeli pieniądze idą na tę imprezę, to przecież każdy logicznie myślący złotowianin mówi: te pieniądze idą do Piosika. Koniec, kropka – kategorycznie stwierdził Wełniak.
W obu projektach wykazano, że zostaną zrealizowane przy współpracy z Krajeńskim Ośrodkiem Kultury w Krajence i Ośrodkiem Kultury w Jastrowiu, które nie wezmą za to pieniędzy.
– Nasz udział w projekcie nie jest wielki. Kilka dni temu wykonawcy spotkali się u nas raz na próbie i to wszystko. W ramach partnerstwa, tego, że my też jesteśmy wykazani przy tym projekcie i w ramach współpracy użyczyliśmy salę – mówi Karol Adler, dyrektor KOK. Dlaczego próba w Krajence, a nagrania w Jastrowiu? Karol Adler przyznaje, że nie pytał o to Łukasza Piosika. Trudno mu też w jakikolwiek sposób oszacować finansowy wkład KOK w projekt.
– Zostałem tylko poproszony o udostępnienie sali na jedną próbę. Zgodziłem się na takiej zasadzie, że będziemy partnerem projektu – wyjaśnia. W podobny sposób wypowiada się dyrektor OK w Jastrowiu.
– W naszej sali widowiskowej odbędą się nagrania obu projektów. Mamy to zaplanowane na dwa dni – jak mówi Karolina Frączek, resztę pytań dotyczących projektów trzeba kierować do Łukasza Piosika jako ich autora.
W Starostwie Powiatowym zapytaliśmy o zarejestrowane tutaj Stowarzyszenie Dom Kultury w Złotowie (rejestracja w grudniu 2019 roku). Jak nam wyjaśniono, stowarzyszenie założyli: Marta Ślizanowska (reprezentantka stowarzyszenia), Dawid Krzyk i Łukasz Piosik – tym samym organizacja spełniła minimalny wymóg mówiący o tym, że do rejestracji zwykłego stowarzyszenia konieczne są przynajmniej trzy osoby. Zastosowano więc najprostszą, dopuszczalną przepisami możliwość jego utworzenia. Organizacja nie musi mieć zarządu czy komisji rewizyjnej.
Łukasz Piosik nie był obecny na tej sesji. Skontaktowaliśmy się z nim kilka dni później. Na razie dyskusję, jaka miała miejsce podczas obrad, pozostawia bez komentarza. Ma się do niej odnieść podczas sesji.
Piotr Steffen
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ktoś wybrał piosika na radnego pewnie teraz boją się w głowę, a ten radny jest znany z życia prywatnego i nie do końca zachowuje się jak obywatel. Miałem okazję to obserwować jego chamskie zachowanie w jednym z lokali. Wstyd dla Złotowa że mamy takiego radnego a teraz jeszcze kasę chce wydoić.
Porażka wielka z-cy Burmistrza.Niestety ale radni ,tu mają racje.Skończyc z tym Ł.Piosikiem-kolędy w kosciele sie śpiewa.A Dom Kultury na cele ogólne dostaje. Pani Chołodowska i Panie Burmistrzu,nie szastac naszymi pieniedzmi z podatków. Expresowo pieniedzy sie nie przydziela.Piosik nie jest artystą.
Ktoś mu je dał tak ??? Czy nie !!!
cały Piosik.... zarozumiały i interesowny....
A czemu radnego nie było na sesji?
Tylko nie wiem kto żartuje. Ale pewnie z czasem wszyscy zapomną.
No niestety on już od października nie jest obecny ani na komisjach ani na sesjach a dietkę bierze o tym ostatnio na sesji słyszałem jak mówiono oficjalnie.
Teraz psy będą wieszać na Piosiku. A kultury w Złotowie nie ma.
Z Posikiem też nie ma ;)
Radny to spec, oszukał wyborców wchodząc przedstawiając swój kierunek działania a po otrzymaniu mandatu dla poklasku wszedł pod skrzydła najgorszego burmistrza w historii miasta. Jego dokonania to walka o puste pieniądze i niszczące drogi progi zwalniające, nic poza tym. To jest przykład wybranego klakiera do podnoszenia łapek za i przeciw w zależności jak mrugnie burmistrz. To wielka pomyłka wyborców jego okręgu. Teraz trzeba się z tym wyborem męczyć do następnych wyborów.
A wiecie, że w Gifhorn, mieście 40-tysięcznym straż pożarna jest ochotnicza? A u nas zawodowa, i jeszcze trzeba dać ponad 30 tysięcy dotacji!
Zabawa trwa. Pandemia niestraszna. A Polbruk pod zwalniaczem sam się naprawi :)
Straż zawodowa jest panstwowa
Napisz coś jeszcze np:"u nas w rajchu to gołębie większe od polskich kur":)
Pewnie że trzeba dać powiem że nawet powinno się dać 100 tysięcy bo jak burmistrz jak by miał utrzymać straż OSP taka ja w Giforn to by nie starczyło 200 tysięcy. Gratuluję myślenia, oczy otworzą się jak będzie potrzeba pomocy
No to już wiadomo czemu tak starał się na radnego, kasa zrobiła swoje czyli układy układziki z panującym, już wiem też dlaczego tak smaruje innych radnych bo pan kazał i odwdzięcza się finansowo tylko szkoda że za nasze pieniądze.
Jestem apolityczny i nie mam w radzie ani zwolenników, ani przeciwników. Niestety, radny Stanisław Wełniak ma rację... Tak stanowi prawo.
A ta pani na zdjęciu to kogo chce przestraszyć. Kim ona jest i do kogo kieruje swoją złowrogą minę. Nie przypominam sobie aby poddała się wyborowi mieszkańców więc dlaczego wychodzi przed szereg kompetencji burmistrza?
A Chołodowska jak zwykle kręci i udaje.... mamy to co wybraliśmy
A jaki autorytet ma obecna władza? Odpowiedź prosta, -Żaden-. Burmistrz, a kim on jest? Oczywiście że ma władzę ale komu on potrzebny napewno nie zwykłym mieszkańcom miasta. Cóż obecnie mamy taką demokrację że mniejszość próbuje rządzić większością. Duopol i tyle. Czy to normalne?
Okropny ten piosik. Odpycha na sam wygląd. Dużo ludzi go nie lubi. Jak widać na każdym kroku daje się poznać z najgorszej strony.
Hahaha ale mnie ten artykuł rozbawił On artystą? Hahaha no nie mogę to chyba żart, tym sposobem naprawdę obrażamy artystów. Jaka on skończył szkole? To że w podstawówce czy gimnazjum miał 2 godziny śpiewu to już artysta? Hahaha Miałem kiedyś z nim przyjemność albo nie przyjemność się poznać i powiem ze on i jego dobry kolega C to naprawdę wredne istoty po trupach do celu niszcząc każdego jak się wyrażali obydwoje. Na samym początku mówiłem że największy błąd to że się dostał na radnego
Masz rację, też tak myślę.
Pisząc anonimowo można napisać wszystko. W tym przypadku jednak wystarczy popatrzeć jak zachowuje się Piosik na Sesji, jeżeli w niej w ogóle uczestniczy. Facet nie ma zielonego pojęcia o pracy w radzie. Sporadycznie zresztą w niej uczestniczy. Strój wymaga również sporo do życzenia. Panie Piosik praca w radzie to nie tylko kasa ale i zobowiązania wobec wyborców.
Nie on jeden kreci lody...
Prawda jest taka że Wełniak przez wiele lat jako burmistrz dawał Piosikowi kasę a teraz wielce oburzony.... Z drugiej strony Piosik faktycznie bardzo słabo lub wogóle nie reprezentuje swoich wyborców. Tak to chodził po domach i obiecywał złote góry. Po wyborach ani widu ani słychu po Panu bez - radnym ????????porażka
Może i "dawał", ale wówczas Ł. Piosik nie był radnym. Nie było więc konfliktu interesów. Teraz jest inaczej ...
A czy nie jest tak że Pan Piosik dobrowolnie zgodził się zostać trzecią tubą burmistrza. Rzeczywiście za współpracę powinna mu się należeć solidna gaża. Cóż w Złotowie nic się nie zmieniło od 1945r. Wtedy towarzysze, później towarzysze i teraz towarzysze a wszystko przy jednym korycie. Aby je utrzymać wtedy trzeba było mieć sąsiadów, znajomych i krewnych na których należało donosić do l Sekretarza. Teraz oprócz znajomych i krewnych ma się swoich wyborców których na pierwszym zakręcie się zostawia z problemami i też się donosi a panicz je poznaje zanim zainteresowani z nimi do niego przyjdą aby usłyszeć,, a co ja mogę". Tak więc nic nowego, radny czy bezradny wsio jedno, jak widzimy żaden nic nie może to i mieszkańcom w ich sprawach nie pomoże.
Artystą to on był zawsze, nie odmawiał nikomu wysoko procentowych napojów, oj potrafił być artysta w 100%
Hahahahahahahaha , śmiech na sali. Jaki burmistrz taki radny, niedaleko pada jabłko od jabłoni bo tylko kłótnie, kłótnie i kłótnie. Ja pierdut. Co ja wybrałem.
Bardzo szybko Złotowiacy zapomnieli jak kuleje kultura w ich mieście i jakie tłumy przyciągają od lat koncerty kolęd pod batutą Łukasza Piosika. Ile ludzi, wokalistów i instrumentalistów serca i czas wkładało żeby ten jeden raz w roku umilić Państwu czas.Jakie to cholernie przykre co wszyscy piszecie, kolędy i koncerty to nie tylko Łukasz Piosik, ale całe tłumy ludzi zaangażowanych nie dla siebie, a dla WAS ! Wstyd mi za ludzi z mojego miasta. Koncerty to duże pieniądze zawsze były i będą, wiem że wielokrotnie miasto robiło problemy z pomocą, ale jak trzeba było Złotów promować i nazwiska że sceny wymawiać głośno i wyraźnie to było dobrze. Nie znam drugiej osoby która od tylu lat robi muzycznie tak fajnie dla miasta. Ludzie nie patrzcie tylko na pieniądze.
Materia, o czym ty piszesz, jak już to niech on zrezygnuje z radnego i idzie dla tych tłumów śpiewać kolędy. Szlag człowieka trafia ją czyta takie komentarze bo przecież on nie poszedł na radnego z powodu tego że nie mógł śpiewać kolęnd lecz by pomagać ludziom swoim wyborcom. Wyborcom którzy go wybrali bo mieli dość buty obecnego burmistrza. W kampanii utwierdzał ich w przekonaniu że jest tego samego zdania i zrobi wszystko aby stanąć po stronie swoich wyborców. Gdzie on dzisiaj jest, gdzie jego obietnice i honor jak go wogóle miał. On dobrze o tym wie że ci ludzie borykający się różnymi problemami na codzień kolędy śpiewają w kościele. Jeżeli już chciał szerzyć kulturę wokalno artystyczna to powinien startować w konkursie na kierownika ZDK a nie na radnego. Nie powinien nikogo oszukiwać w kampanii aby zyskując głosy zdradzić swoich wyborców po jednej sesji. Tak pan Wełniak ma rację mówiąc ,,on nie ma prawa do tych pieniędzy".
Ręka rękę myje... Przekręt za przekrętem .... Witamy w Złotowie. ! Oburzenie Pana Koronkiewicza zrozumiana i poparta! Panie Piosik alboś pan artysta albo przykładny radny! Pani Cholodowska kręci pani i tyle może już czas przejść na domowy fotel jak pani nie wie co podpisuje i szasta naszymi pieniędzmi... Jest tyle różnych innych interesujących rzeczy na które można przeznaczyć pieniądze....
Co ona tam wogóle szuka. To książkowy przykład antykatolika. Nikt jej nie wybrał a mądruje się jakby była dyktatorem. A może myśli że nim jest bo byłam i tak to po ataku na mnie odczuwałam.
Kręcenie z niczego
Warto zapoznać się również z pewnymi faktami dotyczącymi tego tematu, aby mieć pełen pogląd na sprawę https://zlotow.pl/Dzentelmeni_o_faktach_nie_dyskutuja__dzentelmeni_fakty_znaja__39363.html
A z jakimi faktami mamy się zapoznać. Przecież pana bezradnego Piosika wszyscy przez niego oszukani wyborcy znają. O jakich faktach ty nas chcesz poinformować, tych pisanych czy tych dokonanych min. w sprawie niszczenia nowych, zaznaczam nowych dróg tzw piosikowymi progami przypominającymi rzucone kłody na odcinkach 50 metrów. Oprócz oszustwa wyborczego to jedyny fakt z którym mamy do czynienia. Hobby radnych nas wyborców nie interesuje. Ratusz to nie miejsce na doskonalenie swojej pasji kosztem podatników.
Komentarze w swoj powtarzalności tendencyjne. Widać, z daleka jaki zaangażowana larwaxw artykuł choćby po wyborze zdjęcia i psów z sesji. Komentarze też pisane przez odlarwiarzy.
Ktoś wybrał piosika na radnego pewnie teraz boją się w głowę, a ten radny jest znany z życia prywatnego i nie do końca zachowuje się jak obywatel. Miałem okazję to obserwować jego chamskie zachowanie w jednym z lokali. Wstyd dla Złotowa że mamy takiego radnego a teraz jeszcze kasę chce wydoić.
Porażka wielka z-cy Burmistrza.Niestety ale radni ,tu mają racje.Skończyc z tym Ł.Piosikiem-kolędy w kosciele sie śpiewa.A Dom Kultury na cele ogólne dostaje. Pani Chołodowska i Panie Burmistrzu,nie szastac naszymi pieniedzmi z podatków. Expresowo pieniedzy sie nie przydziela.Piosik nie jest artystą.
Ktoś mu je dał tak ??? Czy nie !!!