Reklama

Wicestarosta broni powiatu w gminie

10/03/2018 07:00
Daniel Sztych wystąpił na sesji Rady Gminy Złotów z blisko godzinnym przemówieniem, po czym zmierzył się z serią pytań radnych, którzy m.in. w napięciu oczekują przebudowy drogi Kleszczyna-Skic-Buntowo

Podczas styczniowej sesji Rady Gminy Złotów radny powiatowy Julian Brewka otrzymał reprymendę od wójta za to, że zamiast mówić o inwestycjach lub sposobach zdobycia na nie pieniędzy chwali się wyjazdem do Gifhorn. Radny tłumaczył wtedy, że budżet powiatu nie jest jeszcze uchwalony i gdy tylko do tego dojdzie, to poinformuje radę gminy o zamierzeniach powiatu. Jednakże na następnej sesji w gminie zamiast radnego Brewki pojawił się wicestarosta Daniel Sztych, który odniósł się do słów Piotra Lacha z ostatniej sesji.

Godzina wicestarosty

Nim jednak wicestarosta przeszedł do sedna długo mówił na inne tematy. Podczas gdy właściwy porządek sesji został wyczerpany w niecałą godzinę, to przemowa Daniela Sztycha trwała przynajmniej równo długo.

Reklama

Czytasz artykuł premium. Pozostało jeszcze 89% tekstu
Zostań stałym Czytelnikiem.
Zaloguj się i subskrybuj wszystkie treści portalu [[pay]]

Próbował m.in. przedstawić radnym sukcesy powiatu, takie jak informatyzacja wydziału geodezji, która znacząco przyspieszy pozyskiwanie dokumentów oraz podobne rozwiązanie wobec dokumentacji medycznej w złotowskim szpitalu. Ponadto pochwalił się, że powiat buduje halę sportową przy Specjalnym Ośrodku Szkolno–Wychowawczym w Jastrowiu, którego wychowankowie zasłużyli sobie na taki obiekt swoimi sukcesami sportowymi. Mówił także o różnego rodzaju problemach, z którymi starostwo się boryka, choć nie zawsze są od niego zależne. Wiele dyskutowano m.in. o zmianach i niewiadomych związanych z powołaniem Państwowego Gospodarstwa Wodnego Polskie Wody. Wprowadza to m.in. komplikacje z uzyskiwaniem pozwoleń wodno–prawnych. W końcu odniósł się także do wymiany zdań pomiędzy Julianem Brewką a wójtem. Potwierdził, że sam był na siedmiu wyjazdach zagranicznych, ale tylko raz w przeciągu ostatnich trzech lat w ramach delegacji służbowej, za pozostałe sześć zapłacił z własnych pieniędzy. Z kolei Piotr Lach wyjaśniał, że nie o same wyjazdy zagraniczne mu chodziło, ale sposób podejścia do finansów publicznych i ważnych dla gminy spraw.

Tych oczekiwań wobec starostwa trochę jest i chcielibyśmy jakieś drobne sprawy zrealizować, a pierwszą informacją, jaką otrzymaliśmy od radnego, to że był w Gifhorn i Niemcy są zainteresowani współpracą, może i z gminą Złotów. Bardzo nam miło, sympatycznie, natomiast nie jest to dla nas priorytetem. Stąd ta uszczypliwość, bo bardziej oczekiwałbym informacji, że może jest trudna sytuacja, chcemy podjąć jakieś działania i musimy znaleźć oszczędności lub nie chcemy znaleźć oszczędności. Nie wiem, czy to jest dobry moment na takie imprezy. Gospodarność polega na oglądaniu każdej złotówki

Reklama

– wójt zapewnił także, iż zdaje sobie sprawę, że powiat to nie tylko drogi.

Definicja drogi powiatowej

Niemniej nie sposób było uniknąć dyskusji o drogach. Radni kolejno wskazywali te, które, ich zdaniem, powiat powinien w niedługim czasie remontować: Radawnica–Stara Wiśniewka, Złotów–Radawnica, Józefowo–Kiełpin, Nowy Dwór–Stare Dzierzążno. Starosta natomiast przypominał, że powiat zarządza przeszło 500 km dróg, podczas gdy definicja z ustawy o drogach publicznych stwierdza, że do dróg powiatowych zalicza się drogi stanowiące połączenia miast będących siedzibami powiatów z siedzibami gmin i siedzib gmin między sobą. Według starosty gdyby zastosować takie kryterium, to sieć dróg powiatowych znacząco by się zmniejszyła. O tym, że wspomniane drogi póki co nie będą remontowane lub przebudowywane wiadomo nie od dziś, ale w tym roku ma być zrealizowane we współpracy pomiędzy powiatem i gminą wzmocnienie pobocza drogi na odcinku Kleszczyna–Skic–Buntowo.

Reklama

Powiat dotrzyma słowa?

Daniel Sztych zapewniał, że choć inwestycja nie została wpisana do budżetu, to powiat się z niej nie wycofuje, choć stwierdził, że pewnie całości drogi nie uda się od razu przebudować. Sławomir Czyżyk zwrócił natomiast uwagę, że przy okazji trzeba by było wyciąć drzewa przynajmniej z jednej strony drogi, gdyż są za blisko jezdni, na co starosta poprosił, aby sołtys lub mieszkańcy porobili drzewom zdjęcia i wystąpili z odpowiednim wnioskiem. Takie zalecenie nie spodobało się radnemu z Kleszczyny.

Mam wrażenie, że tu chodzi o to, że szuka się jakichś haków, żeby tej drogi nie robić. Wiemy o tym, że ta droga musi być zrobiona od 20 czy więcej lat. Jak dla mnie krótko: trzeba się wziąć za robotę, a robienie zdjęć i tworzenie niepotrzebnej dokumentacji jest dla mnie bez sensu

Reklama

– mówił Jan Bulawa. Zaskoczony wicestarosta sugerował, że doszło do jakiegoś nieporozumienia i tłumaczył, że po prostu podpowiedział, jak najlepiej spróbować załatwić sprawę wycięcia drzew. Po stronie radnego Bulawy stanął jednak wójt.

Ja nie wiem, na co liczyliście. Że się da tę drogę zrobić w połączeniu z tymi drzewami? Nie bardzo sobie wyobrażam, jak ta inwestycja miałaby wyglądać

– Piotr Lach uważa, że wycinkę drzew należało zaplanować już dawno. Zaufania co do powiatu nie ma także Marcin Borzych z Buntowa, który obawia się, że wykonany zostanie tylko odcinek pomiędzy Kleszczyną a Skicem, podczas gdy on uważa, że w najgorszym stanie jest droga od mostu na Kocuni do Buntowa.

Reklama

Kiedyś kolega Jacek [Januszewski – red.] powiedział, że na gminę każdy radny powinien patrzeć ogólnie. Natomiast ja tutaj widzę, że każdy ma klapki na oczach i patrzy, żeby u niego było zrobione, obojętnie, czy to jest bardziej, czy mniej potrzebne

– miał pretensje także do kolegów z rady. Sławomir Czyżyk ze Skica próbował go uspokoić, że ciągle jest mowa o całej drodze. Wspomniał też, że w ubiegłym roku wycięto zarośla przy drodze od strony Buntowa, zaś nie dojechano do Skica, co też było dziwne.

Reklama

Czy wy macie nas za idiotów, że przytniecie nam jakieś krzaki i będziemy cicho siedzieć?

– irytował się Marcin Borzych. Uspokajać go próbował także Daniel Sztych, który zapewniał, że zdaje sobie sprawę z fatalnego stanu na tym odcinku.

Sesja po raz kolejny pokazała więc, że dialog pomiędzy samorządowcami ze szczebla gminy i powiatu do łatwych nie należy. Niemniej jest on prowadzony, a czas pokaże, czy przyniesie w tym roku jakieś efekty.
[[/pay]]

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wyborca - niezalogowany 2018-03-29 12:21:13

    Cały czas mówię, weźmy poprośmy by kandydował kogoś kto stoi na uboczu, nie pcha się na afisz - zrobi więcej niż te osoby które teraz rządzą. Bo co one zrobiły? Osoba np mająca swój mały biznes znająca się na racjonalnym wydawaniu swoich pieniędzy. Zawsze cudze łatwo się wydaje , niech rządzący napiszą przed wyborami co zrobili? Ile zarobili dla nas a ile wydali.? Z czego wydają? Z tego co dostają na szkoły, z tablic rejestracyjnych, stacji diagnostycznych z czego jeszcze? A co sami zarobili dla Powiatu - wielkie nic. Ile zmarnowali na te wyjazdy - i co z tego dobrego wyszło? Mamy prawo wiedzieć. Nie głosujmy po prostu na tych którzy byli u władzy bo się nie sprawdzili. Weźmy nowe twarze! Gorzej przecież nie będzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zyx - niezalogowany 2018-03-13 15:02:31

    Bo wszędzie władze powiatu mają przerąbane oprócz Lipki.......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FREE - niezalogowany 2018-03-11 15:30:58

    Tylko gadanie . PSL już jest skończony.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama