Obrady krajeńskich radnych rozpoczęło ślubowanie Adama Czapowskiego. W radzie, po wyborach uzupełniających z 17 stycznia zastąpił on Zbigniewa Morgulca, który swój mandat złożył pod koniec września ubiegłego roku. Po uroczystym stwierdzeniu: „Ślubuję” nowy radny otrzymał od przewodniczącego Adama Klaryńskiego gratulacje.
Następnie informacje z urzędu przekazywała wiceburmistrz Aleksandra Sawicka. Wskazała, że całkiem prawdopodobne jest, że gmina po raz trzeci weźmie udział w kampanii „Uzależnia mnie tylko sport”.

Sytuację dotyczącą gminnych finansów naświetlał sekretarz gminy Tomasz Ciechanowski
Tomasz Ciechanowski zabrał głos wskazując, że do przekazania ma bardzo ważną informację, która do magistratu napłynęła przed dwoma dniami. - Ta sprawa dotyczy 2010 roku. Jest ona związana z projektem, jaki nasza gmina realizowała. Chodzi o ochronę wód zlewni rzeki Noteć- aglomeracja Krajenka, czyli budowę sieci kanalizacyjnej. 26 września ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok, w którym potwierdził to, że gminy mają możliwość rozliczania podatku VAT. Jednocześnie w tym wyroku stwierdza się, że jeżeli gminy korzystały do tej pory z wydatków kwalifikowanych VAT to powinny je zwrócić wraz z odsetkami – mówił sekretarz UGiM w Krajence. Wyjaśnił także dlaczego sięgnął aż do 2010 roku, a dokładnie do umowy podpisanej z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. - Zgodnie ze złożonym oświadczeniem o kwalifikowalności podatku VAT z dnia 1 października 2010 roku Gmina i Miasto Krajenka zobowiązuje się do zwrotu zrefundowanej w ramach projektu ochrony wód zlewni rzeki Noteć, aglomeracja Krajenka części poniesionego podatku VAT, w przypadku zaistnienia przesłanki umożliwiającej odzyskanie tego podatku przez GiM Krajenka – cytował zapisy umowy T. Ciechanowski. Następnie skierował pytanie do Stefana Kiteli. - Panie burmistrzu, kiedy dokładnie zaczął pan swoją kadencję? - Panie sekretarzu, pan wie – odpowiedział S. Kitela. - Burmistrz przystąpił do pełnienia swoich obowiązków 15 grudnia 2010 roku – przypomniał sekretarz. Przypomniał również orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2014 roku, które dawało sygnał, że gmina, by odzyskiwać podatek VAT będzie zmuszona do zwrotu wcześniejszych kosztów kwalifikowanych. - Burmistrz Stefan Kitela, po ogłoszeniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE podjął szereg rozmów z WFOŚiGW, który był płatnikiem. Te rozmowy w mojej ocenie zakończyły się sukcesem.

Burmistrz pozytywnie ustosunkował się do prośby sołtysów o spotkanie
W przygotowaniu jest nowy projekt ustawy o VAT. Wynika z niego, że samorządy mają czas do 1 marca 2016 by zdeklarować się czy chcą odzyskiwać VAT, czy nie. Jest jednak warunek. Gmina będzie mogła odzyskać ten podatek, po opłaceniu podatku VAT, który był zaliczony z projektów UE jako VAT kwalifikowany. Na chwilę obecną z projektu, o którym mówię VAT-u kwalifikowanego jest 2,172 mln złotych. Dochodzą do tego odsetki 500, może 700 tys. zł. W 2010 roku nikt nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić, czy opłaca się przystępować do inwestycji z kwalifikowanym VAT-em, czy nie - stwierdził sekretarz, dodając że decyzje takie podejmowało wówczas niewiele z około 2500 gmin w Polsce, a unijne prawodawstwo znane było od 2004 roku. Nakreślił też czarny scenariusz tego co mogłoby się wydarzyć, gdyby gmina musiała oddać do Urzędu Skarbowego, może nawet 3 mln złotych, by później odzyskiwać VAT. - Tak by było, gdyby nie starania burmistrza Stefana Kiteli, dzięki któremu gmina już wcześniej przystąpiła do odzyskania VAT-u. W dniu 1 i 2 lutego Urząd Skarbowy, tytułem nadpłaconego podatku VAT za lata 2010- 2015 na konto gminy przelał kwotę, uwaga... 5,253 mln złotych – mówił Tomasz Ciechanowski. Dodał też, że z propagandowego punktu widzenia, ze względu na dużą stopę zwrotu z inwestycji sięgającą nawet ponad 80% decyzje sprzed 15.12.2010 wyglądały dobrze. Po pięciu latach trzeba jednak oddać odliczony, kwalifikowany VAT. - Te ponad 5 mln złotych w pełni zasiliłoby nasz budżet. Nie musielibyśmy niczego oddawać. Jednak dzięki tym działaniom, na czysto, nasz budżet gminy zostaje wzbogacony o sporo ponad dwa miliony złotych. Pieniądze te zostaną przeznaczone na inwestycje – skwitował sekretarz. Jego wystąpienie podsumowały brawa zgromadzonych na sesji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A sekretarz zapomniał , ze był sekretarzem za czasów Szczerbiaka i pewno przyczynił się do tej sytuacji ?
A sekretarz zapomniał , ze był sekretarzem za czasów Szczerbiaka i pewno przyczynił się do tej sytuacji ?