Czy dodatkowe oznakowanie poprawi bezpieczeństwo w Łobżenicy?
Skrzyżowanie ulic Mickiewicza i 1 Maja, w samym centrum miasta, stało się w ostatnim czasie obiektem wielu spostrzeżeń i komentarzy lokalnej społeczności. Wszystko przez dwa, niedawne, poważnie wyglądające wypadki, do których doszło w tym miejscu. Zderzenie dwóch aut osobowych, gdzie ucierpiała ciężarna kobieta, a później auta osobowego z ciągnikiem, gdzie kierowcę osobówki wycinano z auta, było efektem nie zatrzymania się sprawców kolizji przed znakiem stop, umieszczonym na ul. Mickiewicza. Po tych zdarzeniach, nie pierwszych w tym miejscu, rozgorzała dyskusja, czy aby oznakowanie nie jest zbyt mało widoczne, zwłaszcza dla osób spoza okolicy, którym nierzadko poruszanie się po łobżenickich, często jednokierunkowych ulicach, sprawia sporo trudności.

Czy skrzyżowanie zyska lepsze oznakowanie. Miejscowy samorząd o to zabiega

Niedawno przy tablicach wjazdowych pojawiły się nowe znaki, wskazujące, że miasto jest nadzorowane przez kamery
Ze strony łobżenickiego samorządu, po wypadkach, podjęto rozmowy z Powiatowym Zarządem Dróg w Pile, by lepiej oznakować feralne skrzyżowanie.
– Do PZD w Pile wpłynął wniosek gminy Łobżenica dotyczący podjęcia działań z zakresu poprawy widoczności oznakowania pionowego i poziomego w obrębie ww. skrzyżowania. Przeprowadziliśmy wizję lokalną w terenie i po dogłębnej analizie zdecydowaliśmy o wprowadzeniu dodatkowego oznakowania poziomego, poprawiającego czytelność oznakowania w tym newralgicznym miejscu. Odnowiony został znak poziomy P–12 „linia bezwzględnego zatrzymania – stop” – wykonano grubowarstwowy znak. Na jezdni dodatkowo został umieszczony kolorowy znak B–20 „stop” oraz tzw. „kocie oczka”, poprawiające widoczność po zmroku. Wykonano również oznakowanie akustyczne w postaci czerwonych linii, które po najechaniu pojazdu wywołują hałas i wibracje. Wprowadzenie ww. elementów powinno przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego na przedmiotowym skrzyżowaniu – wyjaśnia Artur Bąk, zastępca dyrektora PZD w Pile

Niektóre z przejść dla pieszych w mieście mają zyskać dodatkowe oświetlenie
To nie jedyne znaki, które przybyły w mieście. To zostało także oznakowane jako monitorowane, tuż przy znaku „teren zabudowany”. Jednym z pomysłów lokalnego samorządu jest, by drogi wyjazdowe z miasta były objęte monitoringiem, co może pomóc w walce z piractwem drogowym. Wśród pomysłów pojawiło się także lepsze oznakowanie przejść dla pieszych, na ruchliwych ulicach, m.in. Wyrzyskiej i Złotowskiej. W tym pierwszym przypadku ze stosowną petycją zwrócili się m.in. mieszkańcy tego rejonu miasta. Kinga Hedrych, odpowiadająca za kontakt z mediami w Wielkopolskim Zarządzie Dróg Wojewódzkich w Poznaniu, potwierdza, że przy przejściu na Wyrzyskiej stanie sygnalizacja świetlna.

Ul. Wyrzyska, według informacji z WZDW w Poznaniu to przejście zyska sygnalizację świetlną
– Planujemy montaż sygnalizacji świetlnej wzbudzanej na przejściu dla pieszych przy Banku Spółdzielczym w Łobżenicy. Nie będzie to jednak sygnalizacja z detekcją radarową. Światła zostaną zamontowane jeszcze w bieżącym roku – wskazuje K. Hedrych z WZDW.
Jak będzie z ulicą Złotowską? – Jeżeli chodzi o budowę sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Raczkowskiego i Złotowskiej, informuję, że wniosek w tej sprawie do nas nie wpłynął – wyjaśnia A. Bąk z PZD w Pile.
Sz. Chwaliszewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten palant nie pomyślał żeby wjechać tam kombajnem?
Jadę czasami tą jednokierunkową ulicą Mickiewicza i nie mogę zrozumieć miejscowych skręcających w lewo z prawego pasa w Sportową. Z lewego lepiej widać pojazdy jadące Sportową, którym trzeba ustapić pierwszeństwa.
To nie wina znaków tylko mentalności tych PRL-wskich potomków. Brak wyobraźni, logicznego myślenia, stosowania ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego oraz kompletna ignorancja przepisów ruchu drogowego sprawia, ze dochodzi do wypadków i kolizji drogowych. Czasem współczuje policjantom SRD z jakimi "debi...mi" drogowymi ma do czynienia.
Ten palant nie pomyślał żeby wjechać tam kombajnem?
Jadę czasami tą jednokierunkową ulicą Mickiewicza i nie mogę zrozumieć miejscowych skręcających w lewo z prawego pasa w Sportową. Z lewego lepiej widać pojazdy jadące Sportową, którym trzeba ustapić pierwszeństwa.
To nie wina znaków tylko mentalności tych PRL-wskich potomków. Brak wyobraźni, logicznego myślenia, stosowania ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu drogowego oraz kompletna ignorancja przepisów ruchu drogowego sprawia, ze dochodzi do wypadków i kolizji drogowych. Czasem współczuje policjantom SRD z jakimi "debi...mi" drogowymi ma do czynienia.