Reklama

Wielki Brat ma zaćmę

20/11/2014 00:00
-Ludzie myślą, że jak coś się stało w pobliżu kamery monitoringu, to musi być zarejestrowane. Otóż wcale nie musi - mówi Ryszard Macanko. Rozmawiamy z komendantem Straży Miejskiej o skuteczności monitoringu

Monitoring w Złotowie działa od ośmiu lat. Dzięki niemu mieliście łatwo i szybko ustalać wandali i sprawców różnorakich przestępstw. Tak jest rzeczywiście?
Założenia były takie, żeby monitoringiem objąć miejsca narażone na akty wandalizmu, głównie przy dyskotekach. I to zostało zrobione. Przede wszystkim jednak monitoring ma działanie prewencyjne. Widzę, że tam, gdzie zamontowane są kamery, ludzie zachowują się inaczej. Ale wiedzą też, jak ustrzec się oka kamery. Wystarczy czapka lub kaptur. Jest tak rzeczywiście, że jak ktoś chce coś nabroić, to zrobi to, o czym pan mówi i już trudno jest go rozpoznać. Poza tym mamy dwa rodzaje kamer: analogowe i cyfrowe. Jakość obrazu z tych pierwszych nie jest najwyższa. Do tego ludzie wiedzą, że kamery się obracają i szansa, że nie zarejestrują ich wybryku, jest spora. Kamery mają zaprojektowane kilka punktów i się przesuwają. Niebezpieczeństwo, że coś pominą, jest zawsze. Z drugiej strony jednak, jeśli ustawimy kamerę w miejscu to może ona przegapić to, co dzieje się tuż pod nią, z drugiej strony.

Najciemniej jest pod kamerą?
Często ludzie myślą, że jak coś się stało w pobliżu kamery monitoringu, to musi być zarejestrowane. Otóż wcale nie musi. Gdybyśmy wiedzieli, że w danym miejscu coś się w nocy stanie, to byśmy tam kamerę ustawili. Dziś one są nastawione na miejsca, w których coś się dzieje najczęściej.

Często kamera mija się ze zdarzeniem?
Trudno podać jakąś konkretną liczbę , ale jest trochę tych zdarzeń. Na szczęście w trakcie tych ośmiu lat była tylko jedna poważna rzecz, której kamera nie zarejestrowała – potrącenie kobiety na przejściu dla pieszych na ulicy Mickiewicza. Dlatego w Złotowie powinien ktoś oglądać obraz z kamer. Choćby wieczorami i w porze nocnej. Zdecydowanie tak. Jeśli pan będzie szedł w zasięgu kamery, nawet daleko, to ja pana poznam po chodzie, po zachowaniu. Dlatego powinna tam siedzieć osoba ze Złotowa, która zna ludzi, a jeśli nie, to się z nimi opatrzy właśnie śledząc monitoring. Mieliśmy taki przykład z kradzieżą toalet przy Zagrodzie Krajeńskiej – ustalić sprawcę pomogło nagranie i nasza znajomość ludzi.

Zgłaszał Pan burmistrzowi lub policji, że trzeba ten zorganizować inaczej?
Kiedyś w okresie letnim zrobiliśmy taką próbę: jeden strażnik oglądał zapis monitoringu, a drugi z policjantem tworzył patrol interwencyjny. Działało to bardzo dobrze. Na promenadzie np. ktoś spożywał alkohol i zanim zdążył wypić to piwko, już był legitymowany. Wcale nie chodzi tu od razu o karanie. Ale o poczucie, że Wielki Brat patrzy. Najważniejsze jest wytworzenie wśród mieszkańców świadomości, że monitoring działa i to wszystko widać.

[[reklama]]

Właśnie nie widać. Podam przykład: w Łobżenicy ktoś pod okiem kamery zniszczył fontannę, w Zakrzewie baner wyborczy wójta i sprawców nie ustalono, bo monitoring jest nieefektywny.
Żeby monitoring był najlepiej wykorzystany, to musi być całodobowa obsługa i stała łączność z patrolem interwencyjnym. Wówczas nawet najdrobniejsze wykroczenia na terenie miasta będą wykrywane. Jeśli tego nie będzie, to monitoring będzie pełnić tylko rolę prewencyjną.
W tej chwili mamy w Złotowie dwadzieścia cztery kamery, co wystarcza w zupełności. Może przydałaby się kamera mobilna, którą można by ustawiać na jakiś czas w dowolnym miejscu i objąć dozorem interesujący nas obszar.

To dozorujcie.
Tak, ale strażników jest tylko dwóch, w policji też jest mało ludzi. Z moich obserwacji wynika, że stworzenie stałego patrolu tylko do monitoringu będzie niemożliwe. Zdarza się, że w nocy tylko jeden patrol jeździ po mieście.

Nie szkodzi. Gdyby ktoś siedział przy monitoringu, to dałby policjantom sygnał. W końcu kamery wykonują kawał policyjnej roboty.
To prawda. Większość kopii nagrań, które robimy, jest wykonywana na potrzeby policji. Mieszkańcy bardzo rzadko proszą o te nagrania.

Jedna kamera kosztuje około ośmiu tysięcy złotych. Cały system wart jest więc grubo ponad 200 tys. złotych, a często zdarza się, że przestępstwa czy wykroczenia popełnione pod kamerami nie są rejestrowane. Chyba nie o to chodzi w monitoringu.
W Złotowie system monitoringu działa automatycznie, obraz z kamer jest rejestrowany i wykorzystywany w chwili ujawnienia wykroczenia czy przestępstwa, zgłoszonego na policję lub do straży miejskiej. Poza tym to jest monitoring miejski przeznaczony do obserwacji zdarzeń w miejscach publicznych. Często złotowianie myślą, że to jest monitoring, który obserwuje ruch drogowy, może to robić, może rejestrować jazdę bez pasów, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych czy tym podobne, ale nie jest on do tego stworzony. Mamy zupełnie inne kamery, które nie spełniają wymogów dla kamer przeznaczonych wyłącznie do obserwacji ruchu drogowego.

Problemem z wykorzystaniem zapisu z kamer jest także czas przechowywania takiego nagrania. Stare kamery usuwają ten materiał dość szybko.
Posiadamy stary system analogowy połączony z nowymi kamerami cyfrowymi. I teraz: jedne kamery zachowują nagrania kilka miesięcy, inne (analogowe) nie radzą sobie z nagromadzonym materiałem i one trzymają materiał tydzień. Jeżeli zgłoszenie jest szybkie, to my ten materiał zdążymy zabezpieczyć.

Pomimo tych wszystkich minusów miejski monitoring ocenia Pan raczej pozytywnie.
On naprawdę ułatwia pracę nam i policji. Bo nawet jeśli kamera nie nagra np. samego pobicia, to nagra świadków tego zdarzenia.

A czy mieszkańcy czują się dzięki monitoringowi bezpieczniej? Jakiś czas temu firma Panoptykon na zlecenie Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych zrobiła sondę na temat monitoringu: czy jest skuteczny i potrzebny, czy mieszkańcy czują się bezpieczniej. Głosy były podzielone: jedni byli na tak, inni czuli się źle obserwowani. Zdania zawsze były i są podzielone, zwłaszcza że w Polsce tak naprawdę nie ma przepisów dotyczących monitoringu miejskiego i każdy samorząd reguluję tę kwestię we własny sposób.

Rozmawiał Łukasz Opłatek
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości