Reklama

Wielki dar na pożegnanie

05/09/2019 07:00

Siostra Piotra, szefowa złotowskiego Hospicjum, zbiera pieniądze na koncentratory tlenowe. Te mają pomóc pacjentom hospicjum, ale nie tylko

– Wszystko zaczęło się rok temu. Zadzwonili do mnie członkowie rodziny świętej pamięci Piotra Baranowskiego z Krajenki. Powiedzieli, że pan Piotr podczas rozmów o odchodzeniu zawsze powtarzał, że na pogrzebie nie chce kwiatów. Wolał, żeby pieniądze na wieńce i wiązanki przeznaczyć na hospicjum. Nikt oczywiście nie brał tego do serca, bo też nic nie zapowiadało nieszczęścia. Niestety, życie napisało taki scenariusz, że jego prośba miała się spełnić – opowiada siostra Piotra.

Rok temu Piotr Baranowski zmarł na zawał serca podczas jazdy rowerem. Siostra wraz z wolontariuszami pojechała na uroczystości pogrzebowe, podczas której uczestnicy, żegnający zasłużonego dla Krajenki obywatela, ofiarowali na cel hospicjum w sumie 5.200 złotych.

Reklama

– Długo zastanawiałam się, na co przeznaczyć zebrane pieniądze. W pierwszej chwili chciałam zakupić defibrylator, uznałam jednak, że ludzie boją się używać tego sprzętu, mimo że sprzęt ma wgraną elektroniczną instrukcję obsługi, podpowiada, jak go użyć, by skutecznie udzielić pomocy. Zmieniłam zdanie, uznając, że bardziej przydatne będą koncentratory tlenu. To urządzenie, które pomaga oddychać ludziom cierpiącym na niewydolność oddechową, która bardzo często pojawia się u chorych na nowotwory. Ułatwia oddychanie, ludzie nie duszą się – wyjaśnia. Owe 5200 złotych wystarczyło dokładnie na zakup dwóch urządzeń.

– Wykorzystujemy je nie tylko w hospicjum. Proszę sobie wyobrazić, że wypożyczamy je również rodzinom osób chorych, tu z terenu Złotowa i okolic. Mamy kilka takich koncentratorów, ale zapotrzebowanie z każdym rokiem jest większe. To zła wiadomość, ale ze smutkiem obserwuję, że coraz więcej osób zapada na choroby nowotworowe, szczególnie te związane z drogami oddechowymi. W zeszłym tygodniu wypożyczyliśmy trzy koncentratory – mówi siostra Piotra.

Reklama

Życzenie Piotra Baranowskiego nie było jedyną tego typu sytuacją.

– Taka sytuacja powtórzyła się drugi raz w tym roku, także w Krajence. Gdy rodzina Państwa Waberskiech uczestniczyła rok temu w pogrzebie śp. Pana Baranowskiego, tak wzruszyła się gestem dobroci, że można zamiast kwiatów złożyć dar, który może jeszcze pomóc innym. Więc rodzina uczyniła tak samo w czerwcu podczas pogrzebu swojego męża, ojca, wybitnego i wieloletniego nauczyciela Śp. Pana Krzysztofa Waberskiego. Korzystając z okazji wyrażam ogromną wdzięczną wszystkim Rodzinom, które otwierają swoje serca na taki rodzaj zbiórki – mówi siostra Piotra.

Reklama

– Dwukrotnie uczestniczyłam w takich zbiórkach również w Bydgoszczy. Na zaproszenie rodziny jadę tam, gdzie mogę, zbieram datki, cieszymy się, że dzięki wykonaniu ostatniej woli zmarłego możemy pomagać tym, co żyją, niesiemy im ulgę – dodaje.

Na pytanie, jakie potrzeby ma złotowskie hospicjum, siostra wymienia, wydawać by się mogło, prozaiczne przedmioty.

– Potrzebujemy nawilżonych chusteczek, ręczników papierowych, nowych stolików przy łóżkach chorych. Potrzebujemy także wspomnianych nowych koncentratorów, bo ludzie wiedzą, że wypożyczamy sprzęt, jeśli mamy akurat wolne urządzenie do dyspozycji – wymienia.

Reklama

Siostra podkreśla, że nie tylko datki są ważne.

– Od kilku lat obserwuję, że coraz więcej osób chce nam pomagać w codziennej pracy. Mamy wolontariuszy, którzy, będąc na emeryturze, przychodzą do nas, pomagają nam przy przygotowaniu kanapek, przy transporcie chorych do szpitali, przy spędzaniu czasu z chorymi. Możemy na nich liczyć o każdej porze dnia i nocy. Te osoby chcą czuć się potrzebne, w naszym hospicjum czują, że mogą coś jeszcze zrobić dla innych. Oni nie chcą siedzieć w domu – mówi.

– Spotykamy się z niezwykle ciekawym zjawiskiem, gdy rodziny chorych, nawet po ich śmierci, przychodzą tu do nas, jakby przyciągani jakąś niewidzialną więzią. W niedzielę w naszej kaplicy, podczas mszy świętej, mamy bardzo wiele takich osób. Po mszy odprowadzają chorych do sal, spędzają z nimi czas. Jest to naprawdę budujące – podkreśla siostra Piotra.

Reklama

Mariusz Leszczyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości