840 roboczogodzin - tyle mieszkańcy Rudnej zdecydowali się przepracować na rzecz remontowanej właśnie kaplicy. To równowartość około 17 tys. zł. Ogół kosztów ma natomiast osiągnąć kwotę około 48 tys. złotych
Kaplica w Rudnej od dawna wymagała remontu. Podczas zebrań wiejskich nie raz poruszano problem przeciekającego dachu czy wnętrza, które zwyczajnie należałoby już odświeżyć. Dzięki zaangażowaniu sołtysa wsi rozmowy udało się w końcu przekuć w działanie.
Jarosław Maciejewski przy pomocy Magdaleny Gdaniec z łobżenickiego urzędu miasta i gminy skonstruował wniosek o dofinansowanie remontu, który do urzędu marszałkowskiego skierowała parafia p.w. Świętej Trójcy w Łobżenicy. Udało się – w ramach wdrażania lokalnych strategii rozwoju dla małych projektów, przy współpracy z Lokalną Grupą Działania „Krajna nad Notecią” wnioskującym przyznano środki.
Jak precyzuje Paweł Michalski, szef mieszczącego się w Grabównie biura LGD, mowa o blisko 23 tys. zł. Remont kaplicy to jednak przede wszystkim wspólne dzieło mieszkańców Rudnej, którzy w formie wkładu własnego, niezbędnego do realizacji tego przedsięwzięcia, zaproponowali przepracowanie 840 roboczogodzin, które wyceniono na około 17 tys. zł. Na łączną kwotę projektu pod nazwą „Nasze korzenie, nasza polskość”, którego wartość obliczono na ok. 48 tys. zł, składają się również datki parafian.
- W całej parafii łobżenickiej zebraliśmy do tej pory 4 tys. zł. Ponadto w samej Rudnej uzbieraliśmy w ubiegłym roku 4 tys. zł i zbieramy jeszcze w maju tego roku, ponieważ po rozpoczęciu remontu poszycia zewnętrznego kaplicy okazało się, że konieczna jest również wymiana wszystkich okien – opowiada J. Maciejewski.
Budynek kaplicy w całości zbudowany jest z drewnianych elementów nośnych. Jako materiał ociepleniowy wykorzystano „cegłę torfową”
[[reklama]]
Wspólne dzieło
Podczas ostatniego zebrania wiejskiego wyznaczono odpowiedzialnych za przebieg poszczególnych prac remontowych oraz ich koordynację. Jak relacjonuje J. Maciejewski, Szczepan Ciepłuch i Mariusz Ciepłuch odpowiedzialni są za wykonanie poszycia zewnętrznego ścian oraz montaż okien, prace murarskie i malarskie nadzorem objął natomiast Waldemar Steinmetz.
Za wykonywane wewnątrz prace szlifierskie i lakiernicze odpowiada Adam Sobek, z kolei nad odnowieniem ławek i wykonaniem kilku nowych czuwa Henryk Blechacz. Wszystkim panom pomagają mieszkańcy wsi, którzy kierując się doświadczaniem i wiedzą zaangażowali się w poszczególne, bliskie im zakresy prac.
- Ogromne zaangażowanie kobiet i mężczyzn z Rudnej w odbudowę naszej kaplicy jest dowodem na to, że to zadanie jest ważne dla nas wszystkich – z dumą w głosie mówi sołtys Maciejewski. - Determinacja jest wielka, bo i wyzwanie ogromne – wyjaśnia, dodając, że prace remontowe, obejmujące również naprawę dachu oraz wymianę orynnowania, a także modernizację wnętrza uwzględniającą ołtarz mają się zakończyć przed 27 czerwca.
Tego dnia w kaplicy odbędzie się bowiem odpust – uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. - Jestem pod ogromnym wrażeniem wykonywanych prac. Ich zakres jest szeroki, ale mieszkańcy tej wsi już niejednokrotnie pokazywali hart ducha i wolę współdziałania. Zapraszamy wszystkich chętnych do pomocy, a zwłaszcza tych, którzy jeszcze nie uczestniczyli w pracach remontowych – zachęca nasz rozmówca.
W obronie polskości
W budynku, który oddano do użytku 5 czerwca 1928 roku, przed wojną mieściła się prywatna szkoła polska. Jej budowę ufundowała polonia amerykańska, ciężar prac wzięli na siebie mieszkańcy wsi.
Charakteru sakralnego nadano mu dopiero po wojnie – od tego czasu dbała o niego dawna rada parafialna w składzie Władysław Fritza, Kunibert Deja i Czesław Nowakowski, a obecna rada parafialna (Dorota Wiśniewska, Teresa Isbaner i Jarosław Maciejewski) przyczyniła się natomiast do wysunięcia propozycji przeprowadzenia generalnego remontu. Dziś to zadanie spoczęło na nowym pokoleniu. Życzymy powodzenia!
Patrycja Kajewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze