Reklama

Więźniom lżej

03/02/2014 00:00
Siedemdziesięciu skazanych będzie pracowało w tym roku na rzecz gminy. Czy jest sens ich zatrudniania? - pytali radni

- Dla nas jest to problem – stwierdził krótko dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Okonku Henryk Matuszczak. Była to odpowiedź na pytanie radnego Ryszarda Teodorowicza o przygotowanie zakładu do przyjęcia skazanych wyrokiem sądu do prac na rzecz gminy.

Z informacją o wyznaczeniu przez burmistrza Mieczysława Raptę ZGKiM w Okonku do przejęcia skazanych, radni zapoznali się na ostatnim posiedzeniu połączonych komisji Rady Miejskiej Okonka.

Wynika z niej, że zgodnie z wnioskiem prezesa Sądu Rejonowego w Pile, prace te będzie wykonywało 70 osób przy średnim wymiarze kary ograniczenia wolności wynoszącym 6 miesięcy. Każdy z nich będzie miał do odpracowania 25 godzin miesięcznie.

Henryk Matuszczak nie wydawał się z tej decyzji zbytnio zadowolony. Nic dziwnego, w ubiegłym roku musiał zorganizować i kontrolować prace dla 50 skazanych.

– Część z nich w miarę sumiennie wykonywała zlecone prace, ale wielu z nich niekoniecznie – oświadczył dyrektor ZGKiM. – Przecież nie muszę nikomu tłumaczyć, jakie to są osoby. Mogę tylko zaznaczyć, że ja nikomu, kto nie pracował, nie podpisałem ani godziny. Nie wiem, jak robili to inni, bowiem część skazanych pracowała na wsiach i podlegała sołtysom - dodał.

[[reklama]]

Radna Małgorzata Marlewska pytała, czy skazani muszą mieć zaświadczenia lekarskie o zdolności do wykonywania prac oraz mają obowiązek przejść kursy BHP, a jeśli tak, to na czyj koszt się one odbywają.

Henryk Matuszczak tłumaczył, że w orzeczeniu sądu jest adnotacja, że skazany jest zdrowy i nadaje się do wykonywania zleconych prac. Z kolei kursy BHP odbywają się już w ZGKiM i prowadzi je wyznaczony do tego i przeszkolony pracownik.

Dyrektor poinformował również, że od tego roku prace dla skazanych będą krótsze i mniej dolegliwe. Do tej pory bowiem, jeśli ktoś kierował pojazdem mając 0,25 promila alkoholu we krwi, to było to traktowane jako wykroczenie. W ramach kary mógł pracować nawet 12 miesięcy po 40 godzin.

Od stycznia natomiast za wykroczenie będzie uznany fakt prowadzenia pojazdów mechanicznych do 0,5 promila alkoholu. Skazany nie będzie mógł przepracować więcej niż 40 godzin, jednak nie dłużej niż jeden miesiąc. – Kary te uległy drastycznemu zmniejszeniu – spuentował Henryk Matuszczak.

Jego zdaniem nie oznacza to jednak, że zmniejszyły się problemy instytucji zatrudniających skazanych.

Ryszard Mikietyński
Zdjęcie z serwisu SXC

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama