Sytuacja staje się coraz bardziej ciekawa – wilki pojawiły się w mieście. Gmina Okonek zamierza monitorować każdy przypadek spotkania z wilkami
Wilki weszły na teren posesji, w której zamieszkuje Emil Karaś, przy ulicy Niepodległości. Posesja znajduje się nieco ponad kilometr od centrum miasta, przylega do młodnika, stanowiącego fragment większego kompleksu leśnego, jadąc w kierunku Łomczewa. Do zdarzenia miało dojść kilkanaście dni temu. O piątej rano dwa wilki weszły na posesję, niemalże pod same drzwi, tak blisko, że zapalił się czujnik ruchu. To właśnie w strugach zapalonego światła zwierzęta zobaczyli mieszkańcy posesji, którzy akurat szykowali się do wyjazd z domu.
– To już nie są żarty – mówi pan Emil.
– Mam świadomość, że te zwierzęta są pod ochroną, ale to są drapieżniki, natury nie da się oszukać. Pal licho dorosłych, ale na podwórku może być dziecko i co wtedy? – wyraża swoje obawy. Pan Emil mówi, że obecność wilków nie jest niczym nowym dla niego.
– W pobliskim lesie często znajduję szkielety zagryzionych przez wilki zwierząt. Nigdy jednak te zwierzęta nie odważyły się wejść na podwórko – podkreśla.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Okonku radny Henryk Berczyński poinformował o zdarzeniu, jakie miało miejsce na terenie posesji Emila Karasia. Przestrzegł, że sytuacja z wilkami może wymknąć się spod kontroli, apelując jednocześnie do burmistrza, by zacząć monitorować wszystkie przypadki, kiedy to wilki mają styczność z mieszkańcami Okonka.

– Tych przypadków jest coraz więcej. To już nie są żarty, coraz częściej drapieżniki są widziane przez ludzi, coraz częściej słychać, że zwierzęta domowe zostały zagryzione przez wilki. Trzeba zacząć działać, bowiem ludzie zaczynają się bać – powiedział nam radny Berczyński. Jego zdaniem władze gminy zebrane informacje powinny przekazywać do wojewody i samorządu województwa wielkopolskiego.
– Te informacje powinny posłużyć do podjęcia konkretnych kroków – uważa H. Berczyński, wymieniając przy okazji wszystkie zdarzenia, o których słyszał w ostatnim czasie.
Emil Karaś potwierdza, że kilka dni temu zadzwonił do niego urzędnik z okoneckiego magistratu, któremu zdał dokładną relację z „odwiedzin” wilków.
Wilk jest gatunkiem chronionym. Od kilku lat gatunek ten coraz częściej widywany jest na terenie powiatu złotowskiego, coraz liczniej zgłaszane są przypadki, gdy dochodzi do zagryzienia zwierząt domowych i hodowlanych. Jaka jest szacunkowa populacja wilka na naszym terenie? Tego, tak naprawdę, nie wie nikt. Ani myśliwi, ani leśnicy.
Mariusz Leszczyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moze wystarczy postawic solidne ogrodzenie i bedzie po sprawie. Trzeba miec pretensje do siebie a nie do zwierząt które szukają pożywienia.
Jasne, najlepiej mur obronny....Ale myślenie. :(
Kubeł otwarty, ogrodzenie symboliczne, ale pretensje do zwierząt dzikich są, że wchodzą na teren posesji
Tv 60 cali,a płot jak za PRL-u śmietnik na środku drogi. Pretensje do wilka, że żyje. Śmieszne!!!
Widać dzisiaj człowiek człowiekowi wilkiem a wilk przyjacielem. Koniec świata nadchodzi.
Niech ustawi wnyki na swojej posesji. W końcu chronisz zdrowie oraz życie swoje i rodziny. Jakiś pierd...lec wyżej, napisał o ogrodzeniu. Podobno nie wolno stawiać ogrodzeń i dzielić lasu ani pół uprawny aby zwierzyna mogła migrować. Niech lasy państwowe pilnują swoje zwierzęta. Jakby o nie dbali to by do osad miejskich sie nie zbliżały.
Emil spoko gościu
Zostawcie wilka. Wilk ludzi nie zjada.
Wilki wilkami, człowiek człowiekowi wilkiem jak to w życiu. A czy w Okonku ostatnio nie nastąpiły zmiany kadrowe na ważnych stanowiskach. Ponoć karma wróciła i to nie koniecznie do wilków.
Ludzie rozpierdala ja wszystko, zabiją co na czterech chodzi to nie dziwota.ze zwierzyna w odwecie...
Mi ostatnio wilk do okna zaglądał. Akurat oglądałem Czerwonego Kapturka.
Wilkołaki chodzą w okolicy parku i ulicy Chłopickiego i Wojska Polskiego.
Ja tez mam posesje przy lesie i mam ogrodzenie dla bezpieczeństwa mojego i moich zwierząt( psow, kaczek, kur), gdyby nie bylo ogrodzenia to miałabym wielu gości w postaci lisów, psów i wscibskich sąsiadów a może nawet i wilków. Wiec tlumaczenie się z tego, ze ogrodzenie zakłóca migrację zwierząt jest zbędne. A wilk to nie zwierzę? Tez migruje, kolo sie zamyka. Najlepiej mieć pretensje do urzędu albo do lasów państwowych niz samemu pomyśleć i wziąć się do roboty.
To nie są zwierzęta lasów państwowych, tylko nas wszystkich zje...bie. Wnyki sobie w klozecie zastaw. To my, ludzie jesteśmy najgorszym zwierzętami. Zabijecie wszystko zeby mieć co żreć albo zeby móc powiesić sobie trofeum na ścianie.
najniebezpieczniejsze są wilki te na dwóch nogach
Ja zabijam wilki dla mięsa. Robie z nich kebab po Polsku.
Pójdziecie na grzybki, wilk wpierdoli wam dziecko, zdanie zmienicie.
Szkoda że ciebie nie wpi..il jak byłeś dzieckiem. ale masz wyobrażnię.
Wilk nie wpier... Zjada tyle żeby przeżyć nie tyle , żeby zwymiotować,albo się spaść jak kebaborzercy .
Wilki w okonku są od dawna przynajmniej od SIERPNIA Amerykę odkryli...
W Anielinie też są!!!!! Mam Pytanie Do z Anielina!!! DLACZEGO Pan zaorał Droge... Nie można przejść.. Kto wyraził zgodę
Po wojnie był tam solidny płot i drewniana stodoła ,pewnie poszło wszystko do pieca...
Wszyscy piszą o ogrodzeniu... A tak naprawdę nie mieszka on tam sam nikogo nie bedzie sponsorować patrząc z drugiej strony jak zrobił ogrodzenie jeśli mieszkał by sam to myślę że dawno było by już ogrodzone. Pomyślcie ludzie co piszecie jeśli się kogoś nie lubi to nie znaczy że trzeba odrazu najeżdżać...
Proszę napiszcie co te wilki robią dobrego, że są pod ochroną?
Będzie jak zawsze każdy mądry po szkodzie Dojdzie do tragedii ,,wilk głodny, wilk zły,, Ciekawe co wtedy
Strzelać tak aby nikt nie wiedział kto. Potem zakopać. Najlepiej huknąć z brebeki nowego typu. Zabijesz 5 lub sześć tych drani i odczepia się od ludzi. Tak robią myśliwi w USA Kanadzie Rosji. Inaczej strach wyjść do lasu bez broni.
ty to sobie strzel ale z torebki ,może być z Biedronki
A co ludzie robią dobrego że są pod ochroną? Do lasu was nawet strach puścić bo syf zaraz taki że płakć się chce!
W Osieku nad Notecią tez widziano wilka kilka dni temu bardzo blisko zabudowan i to w bialy dzien. Mam nagranie.
Proponuję do ludzi postrzelać bo się panoszą po lesie. Najlepiej do myśliwych .
Trzeba strzelac do wilkow bo jest ich zaduzo,rola ministra aby zmienic ustawe. Poza tym ekolodzy to jak terrorysci, nie maja pojecia o gospodarce lesnej i lowieckij.
Może jakiś wywiad z Panami z nadleśnictwa. Co na to łowczy.
Tym wszystkim dowcipaską pozostaje życzyć bliskiego spotkania .Gdy ich dzieci będą zagrożone to moze wówczas spogladac beda na problem rzeczowo,bez paniki i bez żartów.To mieszczuchy sie wymadrzają . Miałem okazje spotkać wilki , popatrzyly poszły w swoją stronę.Ja ich szukałem.Widze różnice spotkania w lesie i na posesji.A uwaga pana Karasia,,pal licho doroslych,ale dzieci'' jest kompletnie nie dorzeczna.Wszyscy mamy prawo sie bronić.Kto nie broni wlasnego życia i zdrowia nie obroni niczego,ani nikogo.
Tym wszystkim dowcipaską pozostaje życzyć bliskiego spotkania .Gdy ich dzieci będą zagrożone to moze wówczas spogladac beda na problem rzeczowo,bez paniki i bez żartów.To mieszczuchy sie wymadrzają . Miałem okazje spotkać wilki , popatrzyly poszły w swoją stronę.Ja ich szukałem.Widze różnice spotkania w lesie i na posesji.A uwaga pana Karasia,,pal licho doroslych,ale dzieci'' jest kompletnie nie dorzeczna.Wszyscy mamy prawo sie bronić.Kto nie broni wlasnego życia i zdrowia nie obroni niczego,ani nikogo.
Do cyrku nie trzeba chodzić. Komentarze jak zwykle robią robotę.
Miejsce wilka jest w lesie i jesli z tego lasu wystawi chociaż czubek nosa jego los powinien być przesądzony Kula w łeb
Może wilk szukał zająca. Zając ja Ci pokarze.
Ja mam dom w lesie i żadnego ogrodzenia 7 psów wszyscy żyją spokojnie wilk potrafi człowieka uratować a nie zagrysc
Jasne że może uratować Można wykorzystać z niego skórę i mięso
7 psów to jak wataha
Gdyby nie mała ilość zwierzyny, bo większość wybili mysliwi to wilki zostałyby w lesie. Tez mi wielcy mysliwi, nasypac żarcia pod ambone i strzelać z dwóch metrów, wielka mi sztuka.
Do tych od płotu. Może Pan Emil ma podać nr konta?
Jak człowiek wejdzie do lasu to powinien byc od razu zagryziony. To do: "gość 24/02/2020 Miejsce wilka jest w lesie i jesli z tego lasu wystawi chociaż czubek nosa jego los powinien być przesądzony Kula w łeb"
Psy to sfora nie watacha
Wszystkiemu winni sa mysliwi. Lasy panstwowe też lepsze nie sa. Ludzie nigdy nie byli przeciwko zwierzynie ale zyjemy dzisiaj w lepszej swiadomosci i stad reakcje sa bardziej pobudzone. Co by nie powiedziec, przez ostatnie 40 lat zawsze byłem aktywnym uczestnikiem wędrówek po lesie i szczerze nie pamietam żadnych zagrozen ani ze strony dzikow ani wilkow. Komentarze nie ktorych lesniczych sa nie na miejscu bo nikt inny jak oni dokladnie wiedza, ze rozmnazanie sie populacji zwierzat jest mozliwe tylko dlatego, ze nie kolidowalo to i koliduje ze skupiskami ludzkimi. Stany populacji zwierzyny w ostatnim czasie znaczeni wzrosly. Moze po za zajacami. Minęły czasy kiedy nadlesnictwo dokarmialo zwierzyne hojnie w lesie. Stad i nadmiar zwierzat zyjacych w lasach, a zwierzyna zaczyna zblizac sie do zabudowan ludzkich celem poszukiwania zywnosci. To sa hipokryci.
wilk to taki nawet wcale nie wiekszy pies i byle sztachetą można mu kark przetrącic jak sie stawia
A to może byl Witek?
U nas w zachodniopomorskim sarny biegają przestraszone po osiedlu,bo uciekają z lasu.Jest bardzo niebezpiecznie i nigdy już nie wybrałabym się na spacer do lasu,bo nawet idąc z psem do parku nam obawy,bo u nas też jest pełno wilków.Czuje się bardzo niebezpiecznie jak i większość ludzi.
Zwierzęta mają być nam podporządkowane a nie my im i jeśli wchodzi taki szkodnik na mój teren to nie będę się zastanawiał kiedy zagryzie mi dziecko tylko zrobię wszystko by zdechl bo zwierzeta są po to byśmy mieli skóry i pokarm a nie by traktować je lepiej niż ludzi... Wilki to dzikie zwierzęta i trzeba je wytępić zanim stanie się tragedia
Wnioskując po komentarzach, to jedna i ta sama osoba piszę. Jak wilk dziecko zagryzie. Trzeba znać naturę wilka. Nie mieszkamy na Syberii czy Alasce. To nonsens. To prędzej dziki pies zrobić krzywdę.
Nie raz miałem spotkanie z wilkiem popatrzą odchodzą czasem wręcz uciekają boją się ludzi nie wiem po co afera a tak na marginesie to racja mieszka pan przy lesie nie ma ogrodzenia śmietnik otwarty to po części zaproszenie dla głodnych zwierząt w pewnym sensie czepiać się psa jak podchodzi do miski , trochę zrozumienia dla zwierząt ziemia nie jest tylko nasza
Prędzej pies zrobi krzywdę. Wilk może podejść pod zabudowę, ale ucieknie. Natomiast pies to dopiero jest agresor, jeśli ktoś wtargnie na jego teren. Oczywiście zależy jaki pies. Są obowiązkowe tabliczki które informują że jest pies na danym terenie, czy samego domu.
Niech ten kubeł jeszcze dalej na drodze postawi. Może niedźwiedzie też przyjdą. Jak się pod lasem mieszka, to dziwi się, że zwierzyna przychodzi? Najlepiej dom w lesie wybudować, a potem płakać, że wilki!
Jak się włazi na tereny zwierząt, to się je ma na posesji. Podporządkować zwierzęta według takich jak Ty, to wybić co do nogi. I najlepiej zalać wszystko betonem. A dzieci się pilnuje i nie zostawia samych na podwórku, bo wilków nie trzeba, żeby nieszczęście się przydarzyło.
w moim rejonie ( gmina Reszel) jest bardzo dużo wilków, w sierpniu zagryzły nam 12 owiec i 8 poraniły i ku zdziwieniu Was powiem, że ogrodzenie siatką leśną nic nie daje. Podkopały się pod spodem. Urządziły sobie jatke w biały dzień. Nie boją się ludzi, samochodów a psy są ich przysmakiem :( może któryś z tych mądrych obrońców wilków powie mi jak mam chronić owce żebyście mogli jeść jagnięcinę?????
Na to wygląda że jest ich już za dużo wyżarły już wszystko, a ministerstwo nic z tym nie robi jeszcze chwila, a ludzie sami zrobią z nimi pożądek będa je karmić i truć.
Kto mu pozwolił wejść na posesję może do podatku chciał się dorzucić ja miałem ja mam podwójne ogrodzenie i lis mi trzy razy wlazł do kórnika od tego czasu codziennie nastawiam sidła na mojej prywatnej posesji za którą płacę podatek i po kłopocie zna ktoś jakiegoś kuśnierza oddał bym skórki na jakiś leżaczek do schroniska
Kto mu pozwolił wejść na posesję może do podatku chciał się dorzucić ja miałem ja mam podwójne ogrodzenie i lis mi trzy razy wlazł do kórnika od tego czasu codziennie nastawiam sidła na mojej prywatnej posesji za którą płacę podatek i po kłopocie zna ktoś jakiegoś kuśnierza oddał bym skórki na jakiś leżaczek do schroniska
Wilki potrafią wyczuć (i usłyszeć) człowieka z odległości kilku kilometrów za sprawą komórek receptorowych w jamie nosowej, więc jak nas słyszą to starają się unikać . Udowodnione naukowo kochani. To dla szarej, chamskiej masy żeby się wyedukowali. W naszych lasach wilki są na szczycie pokarmowym. Sarenka je trawkę , wilk je sarenkę, a kto zje wilka ? Oczywiście dopuki będzie miał co jeść będzie ok. Zwierzee będzie się namnażać, bo nie ma naturalnego wroga. W pewnym momencie poczuje się tak pewnie, że zaatakuje człowieka. Jak narazie możemy być spokojni. Jak ktoś wyląduje w stanie krytycznym w szpitalu, wtedy będziemy panikować. Jestem za policzeniem tego gatunku i wyeliminowaniem go do bezpiecznej liczby dla tych zwierząt .
Po pierwsze JAK mają takie czułr sensory to dlaczego je widzimy. Po drugie wg eko jest icj w kraju 500 wg innych około 4500 po trzecie dlaczego za nierzetelne liczenie odpowiada fundacja Wilk pytanie lto im płaci? Jest takie niemieckie powiedzenie! Jak widzisz jefnrgo lisa to jast ich o dwa za dużo
Kontrolnie trzeba kilka sztuk odstrzelić , tak żeby nie zniszczyć populacji ale żeby bały się ludzi , bo zeżrą komuś psa albo dzieciaka.
To my wchodzimy na ich tereny ,lasy wycinane,zeby jeden z drugim mogl domek postawic a pozniej pretensje... Las jest ich domem ... To czlowiek wszystko niszczy ...
Ci którzy nie pasuje wilk ,niech wyjedzie na pustynię ,będzie miał samotność. Ludzie żyjący w Polsce to w 80% debile ,ale debile biorą się że skundlenia i taka jest prawda.
Jak można mieszkać przy lesie, nie mieć ogrodzenia, śmieci na wierzchu i jeszcze mieć pretensje do zwierzyny, że weszła????? Przecież to się w głowie nie mieści... Do roboty za płot, a nie do redakcji na skargę na zło całego świata...
Ludzie precz z lasu, to nie wasz teren.i teraz do debila że zwierzeta są nam podporządkowane, mylisz się. Ludzie padną od chorób, wojen i suszy a natura zawsze sobie poradzi.
Panu, który hoduje owce radzę aby zamiast siatki zastosował fladry na wilki. Pozdrawiam
Prawda jest to że większość ludzi się obawia o swoje bezpieczenstwo Również ja.. Więc jeśli wilki w końcu rzuca się na ludzi i zagryza bądź zabija kilku dla przykładu to może przepis w końcu się zmieni i odstrzela te zwierzęta Bo Narazie strachem wieje ale jeśli dotrą nawet do tych którzy nie widzą zagrożenia wówczas liczę że oczy im się otworzą
To był by cud żeby wilk karasia zatakował no chyba że z wędką się na niego czaił.
To był wilk, a może pies, a tak naprawdę to był kot...Pan Emil może ma za słabe już okulary, a na wilkach też chyba się nie zna.
Zaczyna się odstrzał dzików w tym lochy z małymi - bo wirus. Sarninę też wybijają.. Jak wszytsko już wybiją, to co będą jeść wilki ?
Moze wystarczy postawic solidne ogrodzenie i bedzie po sprawie. Trzeba miec pretensje do siebie a nie do zwierząt które szukają pożywienia.
Jasne, najlepiej mur obronny....Ale myślenie. :(
Kubeł otwarty, ogrodzenie symboliczne, ale pretensje do zwierząt dzikich są, że wchodzą na teren posesji