Reklama

Wilki zaszły do Okonka

23/02/2020 18:00

Sytuacja staje się coraz bardziej ciekawa – wilki pojawiły się w mieście. Gmina Okonek zamierza monitorować każdy przypadek spotkania z wilkami

Wilki weszły na teren posesji, w której zamieszkuje Emil Karaś, przy ulicy Niepodległości. Posesja znajduje się nieco ponad kilometr od centrum miasta, przylega do młodnika, stanowiącego fragment większego kompleksu leśnego, jadąc w kierunku Łomczewa. Do zdarzenia miało dojść kilkanaście dni temu. O piątej rano dwa wilki weszły na posesję, niemalże pod same drzwi, tak blisko, że zapalił się czujnik ruchu. To właśnie w strugach zapalonego światła zwierzęta zobaczyli mieszkańcy posesji, którzy akurat szykowali się do wyjazd z domu.

– To już nie są żarty – mówi pan Emil.

Reklama

– Mam świadomość, że te zwierzęta są pod ochroną, ale to są drapieżniki, natury nie da się oszukać. Pal licho dorosłych, ale na podwórku może być dziecko i co wtedy? – wyraża swoje obawy. Pan Emil mówi, że obecność wilków nie jest niczym nowym dla niego.

– W pobliskim lesie często znajduję szkielety zagryzionych przez wilki zwierząt. Nigdy jednak te zwierzęta nie odważyły się wejść na podwórko – podkreśla.

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Okonku radny Henryk Berczyński poinformował o zdarzeniu, jakie miało miejsce na terenie posesji Emila Karasia. Przestrzegł, że sytuacja z wilkami może wymknąć się spod kontroli, apelując jednocześnie do burmistrza, by zacząć monitorować wszystkie przypadki, kiedy to wilki mają styczność z mieszkańcami Okonka.

Reklama

– Tych przypadków jest coraz więcej. To już nie są żarty, coraz częściej drapieżniki są widziane przez ludzi, coraz częściej słychać, że zwierzęta domowe zostały zagryzione przez wilki. Trzeba zacząć działać, bowiem ludzie zaczynają się bać – powiedział nam radny Berczyński. Jego zdaniem władze gminy zebrane informacje powinny przekazywać do wojewody i samorządu województwa wielkopolskiego.

– Te informacje powinny posłużyć do podjęcia konkretnych kroków – uważa H. Berczyński, wymieniając przy okazji wszystkie zdarzenia, o których słyszał w ostatnim czasie.

Reklama

Emil Karaś potwierdza, że kilka dni temu zadzwonił do niego urzędnik z okoneckiego magistratu, któremu zdał dokładną relację z „odwiedzin” wilków.

Wilk jest gatunkiem chronionym. Od kilku lat gatunek ten coraz częściej widywany jest na terenie powiatu złotowskiego, coraz liczniej zgłaszane są przypadki, gdy dochodzi do zagryzienia zwierząt domowych i hodowlanych. Jaka jest szacunkowa populacja wilka na naszym terenie? Tego, tak naprawdę, nie wie nikt. Ani myśliwi, ani leśnicy.

Mariusz Leszczyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-23 18:48:34

    Moze wystarczy postawic solidne ogrodzenie i bedzie po sprawie. Trzeba miec pretensje do siebie a nie do zwierząt które szukają pożywienia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-02-23 18:59:01

    Jasne, najlepiej mur obronny....Ale myślenie. :(

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2020-02-23 19:06:44

    Kubeł otwarty, ogrodzenie symboliczne, ale pretensje do zwierząt dzikich są, że wchodzą na teren posesji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości