Szapołowska odebrała pracę podczas niedawnej wizyty w Złotowie, dziennikarz TVN–u, który od lat jest jednym z prowadzących „Szkło kontaktowe”, zaprezentował grafikę na antenie w trakcie emisji programu.
Bardzo mnie to ucieszyło. Byłem przygotowany na ten moment, zrobiłem kilka zdjęć
– przyznaje zakrzewianin. Praca znajdowała się w teczce z opisem „Gmina Zakrzewo”, więc wioska miała kolejną, wprawdzie liczoną w sekundach, ale jednak ogólnopolską promocję.
Wiedziałem, że pan Grzegorz ma niebawem urodziny, a że to mój ulubiony program, który oglądam niemal dzień w dzień, pomyślałem, że wyślę mu w ramach upominku. To był rysunek z życzeniami
Reklama
– autor wyjaśnia, dlaczego sprawił niespodziankę dziennikarzowi.
Kilka lat temu Pankiewicz wypalił na drewnianych deskach poczet polskich królów. Teraz zabrał się za postaci telewizji, muzyki, kina, sportu, które za pomocą ołówka, gumki i cienkopisu przenosi na kartki w skali 1:1. Autor przyznaje, że portrety kiedyś już wykonywał, ale nigdy w takiej ilości i w tak oryginalnej serii. Zresztą przenosi na papier nie tylko znanych w kraju czy na świecie, ale również tych, którzy są popularni w mniejszej skali. Wykonał grafiki chociażby bliskich Krajniakom profesor Jowity Kęcińskiej–Kaczmarek i profesora Józefa Borzyszkowskiego. Te prace trafiły w sobotę do sportretowanych, wręczono im je z okazji ich siedemdziesiątych urodzin.
Co sprawiło, że Włodzimierz Pankiewicz tak bardzo wciągnął się w tworzenie grafik?
Internet, w którym na dobre siedzę od roku
– przyznaje, że bardzo lubi zamieszczać prace na swoim facebookowym profilu i czytać komentarze. Ceni wszystkie, ale zwłaszcza te, które odnoszą się do prac krytycznym okiem.
W grupie Czubaszki mam nawet swoich fanów. Jak ktoś ze Śląska pisze mi, że jest ze mnie dumny, a ja gościa wcale nie znam, jest to coś bardzo miłego
– przyznaje zakrzewianin.

Grzegorz Miecugow zaprezentował grafikę w trakcie emisji „Szkła kontaktowego”
Pankiewicz narysował w ostatnich miesiącach kilkadziesiąt grafik. Wszystkie można zobaczyć na wspomnianym facebookowym profilu.
Wyszukuję w galeriach zdjęcia znanych postaci, tych, których lubię
– zastrzega, że tylko ci mogą trafić pod jego rękę, których ceni. Poza tym…
Są twarze i twarze. Takiego Kobuszewskiego czy Pieczkę robi się świetnie, bo mają bardzo charakterystyczne rysy, wiele znaków szczególnych czy bruzdy na twarzach. Młode, pospolite rysy źle się przenosi na papier.
W komentarzach pod grafikami można przeczytać o zaskoczeniu niektórych, że tak szybko Pankiewicz tworzy kolejne rysunki. Przyznaje, że ma niewielki zapas, co nie zmienia faktu, że wiele czasu do sportretowania postaci nie potrzebuje. Wystarczą dwa, trzy wieczory, łącznie od ośmiu do dwunastu godzin pracy. W zależności od skali trudności. W ostatnich dniach powstał Włodzimierz Lubański, a autor pracuje właśnie nad podobizną Kazimierza Górskiego.
Wybieram zdjęcie, przenoszę na papier, najpierw zaznaczam najważniejsze punkty twarzy, jej zarys, a później jest obróbka
– mówi o schemacie powstawania prac, gdy w ruch idzie ołówek, gumka, a przede wszystkim cienkopis.

Wśród grafik jest też autoportret
We wspomnianych komentarzach autor czyta niekiedy, że dana postać mniej jest podobna do rzeczywistego wyglądu.
Ja wiem, że czasami są mniej, a niekiedy bardziej podobni. Ale to są podobizny, a nie portrety
– zastrzega.
Na pewno nie puściłbym w internet takiej, która w ogóle nie jest podobna
Reklama
– podkreśla nasz rozmówca. Tak było np. z podobizną Andrzeja Wajdy.
Spojrzałem i stwierdziłem, że to nie jest Wajda. Ale jeszcze go zrobię, spokojnie, popracuję nad nim i na pewno mi wyjdzie
– zapowiada autor. Deklaruje też poprawkę podobizny Magdaleny Zawadzkiej, która nieco za bardzo odbiega od oryginału. W kolejce czekają już Albert Einstein i Daniel Olbrychski.
Profesjonaliści też zwrócili na nie uwagę.
Gdy wrzuciłem w sieć grafikę Piłsudskiego, miałem zapytanie od wydawnictwa Prószyński i Spółka. Pytali, czy grafiki tworzę zawodowo, czy dla zabawy. Odpowiedziałem, że hobbystycznie. Mnie ten Piłsudski też się podoba, choć uważam, że najlepiej wyszli Kobuszewski i Pieczka. Wałęsa w sumie też
Reklama
– Pankiewicz podkreśla, że bardzo ceni postać byłego prezydenta.
Ci, którzy nie korzystają z internetu albo chcieliby zobaczyć prace na żywo, będą mieli okazję. Przez zimę Włodzimierz Pankiewicz planuje stworzyć jeszcze kilkadziesiąt prac, a wiosną czy latem wszystkie zaprezentować podczas wystawy, która najprawdopodobniej odbędzie się w złotowskiej bibliotece.
Jak się pokazać, to z czymś konkretnym, a nie z czterema czy pięcioma sztukami. Wrażenie jest wtedy jednak inne
– autor już dzisiaj zaprasza.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Pankiewicz to naprawdę Artysta.Może pan legalnie sprzedawać swoje prace bo nie ma od tego podatku.Kwota wolna od podatku to ponad 3000zl.
Pan Pankiewicz to naprawdę Artysta.Może pan legalnie sprzedawać swoje prace bo nie ma od tego podatku.Kwota wolna od podatku to ponad 3000zl.