Reklama

Wnioskuję o remont drogi

17/06/2017 13:00
Te słowa często padają na sesji Rady Gminy Złotów. Tym razem do radnych wpłynęły dwa wnioski ze Świętej

Podczas ostatniego posiedzenia radnych, choć głównym punktem obrad było udzielenie wójtowi absolutorium z wykonania budżetu za 2016 r., w wolnych wnioskach odczytane zostały wnioski dotyczące gminnych dróg: tym razem w Świętej i Świętej Ogrodnictwie.

Jeden dom

Pierwszy z odczytanych przez przewodniczącego Sławomira Czyżyka wniosków pochodził od mieszkającego w Świętej Leona Macanko. Jego dom znajduje się w oddaleniu od zwartej zabudowy i prowadzi do niego droga gminna. Pan Leon wnioskował o jej utwardzenie kruszywem.

Reklama

„Sprawa ta nie byłaby tak pilna i ważna, gdyby nie fakt, że moja żona Benedykta choruje na niewydolność nerek i jest dializowana”

– pisał i wyjaśniał, że przyjeżdżający po nią ambulans ma duże problemy z dojazdem do ich domostwa, a od wiosennych roztopów on musi dowozić żonę pod dom strażaka w Świętej. Ambulans, który co dwa dni wozi chorych z okolic Złotowa na dializy, przyjeżdżając do Świętej ma już na pokładzie siedem innych osób i to głównie one skarżyły się na uciążliwość dojazdu do domu Macanków. Pan Leon nie ma do nich pretensji, bo wie, że są to osoby z różnymi dolegliwościami i rozumie ich ból. Problem ten potwierdza kierowca ambulansu Józef Marchel. Sam zresztą ocenia dojazd do domostwa w Świętej jako najgorszy na jego trasie i na marginesie dodaje, że ma to także wpływ na stan techniczny ambulansu.

Reklama

Zachęcam, żeby pojechać i zobaczyć, jak ta droga wygląda. W żaden sposób nie jest nadmiernie zapuszczona. Wręcz przeciwnie

– wójt Piotr Lach odniósł się do wniosku Leona Macanko bezpośrednio na sesji. Przypomniał też, że różnego rodzaju prace od utwardzenia fragmentu drogi po przejazd równiarki były wykonywane na tej drodze, choć spotykały się z zarzutami pozostałych mieszkańców, że robi się drogę do jednego domu. Wobec tego wójt zapowiedział, że raczej nie należy się spodziewać, aby podjęto na tym odcinku poważniejsze prace przy użyciu większej ilości kruszywa, w zamian za to obiecał, że sposobem ręcznym zostaną uzupełnione dziury. Pan Leon obawia się jednak, że będzie to krótkotrwałe rozwiązanie i nie sprawdzi się, podobnie jak dotychczasowe działania podejmowane przez gminę. Podkreśla przy tym, że sam w miarę skromnych możliwości stara się dbać o drogę i uzupełniać ubytki w nawierzchni, ale ma problemy z kręgosłupem i obawia się, że przyjdzie czas, kiedy zabraknie mu sił. Ma także zaplanowaną wizytę w szpitalu i martwi się, co wtedy będzie z żoną.

Reklama

Starania sołtysa Kasprzyka wspiera radna Ewa Mreła

Czekając na drogę

Drugi z wniosków złożyła radna Ewa Mreła z Nowej Świętej, choć dotyczył on drogi w Świętej Ogrodnictwie, która także należy do jej okręgu. „Droga, o której mowa jest w bardzo złym stanie - liczne ubytki. Dziury uniemożliwiają normalne korzystanie z drogi, którą codziennie dojeżdżają mieszkańcy osiedla do pracy, narażając własne samochody na poważne uszkodzenia, jak również samochody odbierające odpady. Obecny stan drogi naraża nie tylko na kosztowne naprawy samochodów, ale również stanowi realne zagrożenia dla pieszych i kierowców” czytamy w piśmie. Radna podkreśliła, iż jest to już kolejny wniosek zgłaszany przez sołtysa osiedla Święta I Piotra Kasprzyka. Sam sołtys, będący także prezesem miejscowej spółdzielni mieszkaniowej, w rozmowie z nami potwierdził, że droga prowadząca od głównej trasy Złotów-Święta do bloków jest utrapieniem mieszkańców. Pokazując liczne ubytki w nawierzchni podkreśla, że według jego szacunków codziennie przejeżdża tędy 70 do 80 samochodów. Niszczenie aut to główny problem, ale jest to droga osiedlowa, którą poruszają się także piesi, rowerzyści, mogą tam biegać dzieci i taki stan drogi na pewno nie wpływa pozytywnie na ich bezpieczeństwo. Najgorzej jest podczas deszczu. Sołtys ma pretensje, że choć sporządzono w zeszłym roku wstępny kosztorys dotyczący dróg na całym osiedlu, to nic dalej się nie robi, a od dwóch lat nie były łatane nawet dziury. Przypomina, że jest to sprawa, o którą zabiegał będąc jeszcze radnym. Nie oczekuje, że od razu wybuduje się wszędzie nową drogę, ale chciałby, żeby zaczęto coś robić chociaż etapami, zaczynając od będącego w najgorszym stanie odcinka od głównej drogi. - Według mnie pytanie powinno brzmieć nie „czy robić”, tylko „kiedy” - stawia sprawę jasno i ma pretensje do radnych, którzy nie dostrzegają tego problemu.

Reklama

Do tej sprawy także podczas sesji odniósł się wójt. Mówił, że można by, przynajmniej na tym najbardziej problematycznym odcinku, wykonać wylewkę asfaltową, ale zaznaczył, że jest to tylko jego gdybanie i trzeba by dokonać analizy kosztów i możliwych rozwiązań technicznych.

Każdy ma argumenty

Zarówno Leon Macanko jak i Piotr Kasprzyk to byli radni. Obaj w swojej argumentacji powołują się na ciążący na samorządzie obowiązek utrzymania gminnych dróg. Problem jednak tkwi właśnie w tym, że choć każdy z nich może mieć słuszność co do kiepskiego stanu drogi i argumentów przemawiających za koniecznością remontu lub przebudowy, to takich dróg, stojących za nimi podobnych historii i ludzi jest w gminie wiele, a środki są ograniczone. W samej Świętej jest zresztą w tej chwili przebudowywany jeden odcinek, na którym kładziona jest nawierzchnia z kostki betonowej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości