Reklama

Woda i ścieki w górę

08/05/2015 08:08
- Nie da się jednocześnie inwestować i obniżać cen - wyjaśnił radnym prezes ZECiUK Grzegorz Białas. W tym roku budżet spółki obciąży głównie budowa długo wyczekiwanej w Samborsku kanalizacji

Od 1 czerwca mieszkańcy gminy i miasta Jastrowie w stosunku do dotychczas obowiązujących cen płacić będą o 3,97% więcej za wodę i o 5,86% więcej za ścieki. W pierwszym przypadku oznacza to podwyżkę z 2,69 zł/m³ do 2,81 zł/m³, w drugim zaś – z 5,12 zł/m³ do 5,42 zł/m³ netto. Opłaty abonamentowe zostaną na tym samym poziomie. Jak wynika z symulacji przygotowanej przez Grzegorza Białasa, prezesa Zakładu Energetyki Cieplnej i Usług Komunalnych w Jastrowiu, czteroosobowa rodzina, szacunkowo zużywająca miesięcznie około 10 m³ wody, po wejściu w życie nowych taryf za wodę i ścieki łącznie zapłaci 4,40 zł (na miesiąc) więcej. Odbiorcy wody niepodłączeni do sieci kanalizacyjnej zapłacą więcej o 1,20 zł.

Przyzwoita pozycja

Zmiany w cenie, jak uzasadniał prezes ZECiUK, są m.in. konsekwencją inwestycyjnych planów spółki, kosztów amortyzacji oraz podatków odprowadzanych przez nią do gminy. - To wszystko zostało w cenie ujęte – poinformował radnych. - Tabele, które Państwo otrzymaliście, są dowodem na to, że przedsiębiorstwo jest zarządzane nie najgorzej – dodał, zwracając uwagę na wspomniane ceny, które w kontekście podobnych zakładów funkcjonujących na terenie Polski stawiają gminę Jastrowie na 638 pozycji (po podwyżce będzie to pozycja nr 270) wśród 882 ujętych na liście podmiotów. - Jest to wynik przyzwoity – uznał Grzegorz Białas, wyjaśniając, że wspomniane wartości są układane od najwyższej do najniższej.

Ci co nie płacą, płacić pewnie nie będą

Wróćmy do kanalizacji w Samborsku. - Nie da się jednocześnie inwestować i obniżać cen – orzekł Grzegorz Białas. Radny Adam Dzbuk przypomniał jednak, że inwestycja ostatecznie spowoduje przecież, że mieszkańcy wsi będą uiszczać opłaty za ścieki. - Do tej pory nie płacą za wodę, to wyobraża Pan sobie, że będą płacić za ścieki? - zwrócił się do niego Grzegorz Białas. Chwilę później dodał: - Z mojego punktu widzenia, a więc z punktu widzenia zarządzającego spółką, największym problemem będzie to, że wzrośnie zadłużenie mieszkańców Samborska.
Jako remedium na tego typu kłopoty radny Dzbuk wskazał „odcinanie” wody. - Robimy to – odrzekł prezes, dodał też jednak, że nie jest to procedura ani prosta, ani krótka. - Trwa ona do sześciu miesięcy. Pierwsza reakcja z naszej strony możliwa jest wówczas, gdy odbiorca nie zapłaci za dwa okresy rozliczeniowe, czyli za dwa miesiące. Potem musimy wysyłać wezwania do zapłaty, a następnie powiadomić burmistrza i Sanepid o tym, że zamierzamy komuś „odciąć” wodę. Dopiero po upływie 20 dni możemy przystąpić do próby odcięcia wody. Próby – podkreślił Grzegorz Białas. Zaznaczył też, że spółka prowadzi aktualizowany co miesiąc rejestr dłużników – wynika z niego, że liczba przeterminowanych płatności uległa zmniejszeniu. Jeszcze dwa, trzy lata temu w okresie zimowym było ich pomiędzy 500 a 600 tys. zł. - Teraz zeszliśmy do około 350 tys. zł – poinformował radnych Grzegorz Białas. W spółce działa wewnętrzny, trzyosobowy dział windykacji.

Patrycja Kajewska
[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości